• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Maj 2011

reklama
Dziewczynki u nas też tak było, spokojnie, za jakiś tydzień, dwa wszystko się unormuje :-D

U nas rodzinnie, TZ w domu, podczytuję ale pisać mi się nie chce :-p
 
Dołączam do tych których maluchy zapomniały co to ZEN. U nas od rana krzyki wrzaski marudzenie i nie wiadomo o co i po co:wściekła/y: Co nie zrobię to i tak źle i tak niedobrze. Jakby tak ktoś nas podsłuchiwał to powiedziałby że znęcamy się nad nią:wściekła/y: Kurcze chyba wiedza że do mikołaja daleko i sobie pozwalają. Dobrze że P ma wolne to razem się męczymy, a no i szwagier uciekł już do siebie bo chyba nie mógł już tego krzyku znieść.
Jaipur ja próbuję dawać jej w dzień to mleko i na widok butli drze się w niebogłosy, a jak już ją wykąpie to wie że noc i spanie to od razu butla jej zaczyna smakować.
 
A u nas dzisaij ZEN ZENÓW:tak: dzień spędzony na uśmiechach zabawie i gadaniu a teraz gawiedź już śpi:tak: Buziaki dla jojczących maluchów a dla mam cierpliwości i zobojętnienia na marudznie;-)
 
basiek super że teściowa zajęła się dobrze małą :-) może faktycznie nie jest aż taka zła...
moja też nie jest zła ale wciskali by Viki zamiast obiadu słodycze i jogurty... musze ciągle mieć na nich oko... bo wnuczka chce to trzeba jej dać
:baffled:
jaipur , bigosik o ja też wcinam jak szalona.. na śniadanie prawie cały słoik ... no a na kolację.... cały .. bez reszty :-) taki pyszny....
karolka współczujęże Twój sam w pracy :/ straszne
marzena niezły ten dzwonek :-)
agnieeszka myslę że to napewno ząbki.. dajesz mu coś?? gratuluję postępu :-)
młoda zdrówka dla was :*

 
Witam!!
U nas w końcu wyjaśniło się czemu młody taki marudny a więc przebija mu sie prawa górna jedynaczka już ją widać. W nocy co chwilę biedaczek się wybudzał i popłakiwał.
Poza tym Oli już lepiej się czuje, katarku już nie ma, tylko trochę jeszcze pokasłuje.
Dzisiaj mieliśmy gości m.in. moją kuzynkę w ciąży i trochę zatęskniłam za swoim:)

Gratki dla nowych zęboli, zdrówka dla chorowitków i buziaki dla okrągłomiesięczniaków.
 
Czesc


Basiekk
- no to milo faktycznie, ze dostrzeglas wiecej dobra w babie :-D Oby tak dalej - bedzie Ci lzej ! :***


Nie ma Ainki :((


Jolek, Marzena, Styna
- wspolczuje.... wiemy o co chodzi.. brrrrr.... do hustawek :evil:!
Jutro na pewno bedzie juz ZEN :))


Polcia tez juz spi, bo nie miala poznej popoludniowej drzemki, ostatnio wstala przed 16-ta, jak z tatusiem zostala, bo mama pojechala na zakupy, seseseseseeeeee :happy2:


Karolka
- milej kolacyjki :)) Nooooooooo w tamtym roku to bylo! Zasypane na maksa! Jak wjechalismy do miasta w koncu po dluuugiej podrozy to wloklismy sie ostatnie 5 km jakies 20km/h za wydyganym niemieckim emerytem (tzw. spacerowicz ) co sniegu nie widzial od hohohohoooo!


Kamcia
- chodzilo mi o to, ze Paula nie mowila nic, ze malutka ma sie juz tak lepiej - wiem, ze miala problemy z wloskami bidulka :(
 
reklama
Maja mam nadzieje ze zakupki sie udaly...

Ja juz w domku po kolacyjce, szybko bo M musi o 1 wstac i jechac do pracy, nic nowego w sumie.. :baffled:

Kolacja super pyszna, objadlam sie jak szalona, bylismy u chinczyka i wzielismy sobie tzw. szwedzki stol wiec bralismy co chcielismy i to dowoli wiec sprobowalismy wszystkiego :szok: a teraz sie ruszac nie moge...

Zakupy jako tako udane w zeszlym roku wyprzedaze byly fajniejsze... kupilam sobie trzy kompely bielizny (bo moje cycki zmienily rozmiar i przy okazji dowiedzialy sie co to grawitacja :-D wisza prawie po pepek- ale co sie dziwic jak sie w ciazy uroslo do rozmiarow slonia...), fluid i puder w kompakcie perfumki Mexx i gabeczki i pedzel do pudru zeby w koncu czasem jak czlowiek wyglac....

Tylko byl problem z malym bo nie chcial babci zjesc kolacji i nie chcial spac, czekal na nas az wrocimy i poszedl spac ok.21 a nie o 19.30 jak zawsze, ale mimo to byl grzeczny...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry