reklama

Maj 2011

o ! ożywiło się ciut :tak:

Bra to ja też lecę na babeczkę :tak: że jeszcze nie wymyślili teleportacji... :confused2::-D

ja zaraz zmykam po Szymcia :-)

miłego dnia i pracy :*
 
reklama
basiek - szefowa odwalała kogo mogła za drobne błędy w papierach (niespełnianie wymogów formalnych) - czepiała się wszystkiego, żeby zmniejszyć ilość kandydatów. Jako, że u nas z wszystkiego trzeba się wytłumaczyć, napisać sprawozdanie itp., nie mogliśmy zaprosić na rozmowę wybranych osób, tylko wszystkich,którzy spełniali wymogi formalne. Na wstępny test przyjechało 45 osób, z czego na rozmowę wybraliśmy 12 najlepszych.
 
Witajcie :-)
Nie dawałam rady zaglądać na bb. W końcu wszyscyśmy się pochorowali, a myślałam, że chociaż ja się wywinę. Najgorzej Malutki, męczący kaszel, w nocy częste pobudki. Jeszcze mu nie przeszło :-( Tata musiał do pracy iść, w piątek na urlopie i tak w domu pracował i głos zupełnie stracił.
Za to u naszego marudki pojawiła się w końcu dolna 2, czyli ząbków sztuk 5 a kolejne w drodze. Z jednej strony się cieszę a z drugiej jak ugryzie to ło matko :szok: Mąż mówi - bulterrier, jak go w palec ugryzie :-D

Z pracą masakra. Sama jak szukałam mało depresji nie złapałam :wściekła/y: W końcu się udało w państwowej. Jak szukaliśmy osoby na zastępstwo to też sporo ludzi się zgłosiło i to z całej polski. A osoba była już zawczasu wybrana :no:
 
Witam i ja.
Dzieć śpi już od godziny więc pewnie zaraz wstanie.
Tak czytam o tym co piszecie na temat pracy i tych konkursów i powiem wam że jakaś masakra jest moja siostra od roku jeździ po konkursach i zdaje te wstępne testy a i tak pracy nie dostaje. Kilka razy się zdarzyło że tylko ona i jakaś inna osoba zdały testy przeszły dalej a tam im powiedziano że w sumie to nie bo nie. No i w rezultacie przyjęli kogoś kto testu nie zdał ale był znajomym znajomego:wściekła/y: I powiedzcie po co studiować??
Żelka doskonale cię rozumiem u nas to samo krzyk za każdym razem gdy straci mnie z oczu. No a w nocy dzisiaj o 1:30 wstała się pobawić no i wzięłam ją do łóżka i leżała między nami i się rechotała :confused2: przez godzinę:sorry:.
Jolek ty nie możesz z małym iść ale możesz koleżance powiedzieć żeby ona wpadła na kawkę i po drodze jakieś ciacho kupiła:tak: Kurujcie się.
Ypra zdrówka
Kamcia ​co się stało
 
Styna koleżanka jest z drugiej klatki więc po drodze nic nie kupi raczej. Zaproponowałam kawę u mnie,ale musiałaby przyjść z córką(ferie ma więc w domu siedzi),a nie chcemy,żeby się zaraziła.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry