reklama

Maj 2011

No ja pamiętam blondi taka:tak: jak fotę po porodzie wstawiła to jakby wogóle nie rodziła;-)
Małoda cieszę się ż mały dobrze znosi rozłąkę z mamusią i że dziadzio jest na stanowisku;-)

Joluś więc obyście już nie musieli do przychodni naginać:tak:

Jaipur obczaiłam perfumę ale drożyzna :szok:
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej kochane :)

uff my dziś byliśmy na duuuużych zakupach, robimy takie raz w miesiącu, później dokupujemy ewentualnie chlebek czy sałatę do obiadu.dzięki temu mamy spokój od sklepów i wydajemy mniej kasiorki, bo u nas wyjście po bułki kończyło sie zawsze rachunkiem na średnio 70 zł :nerd: pierwszy raz od dawna wyszłam z domu ,aż czułam sie dziwnie.stwierdziłam , że dziczeję :baffled:
 
Bra co jak co ale Ciebie jako dzikusa sobie nie wyobrażam:no::-D Makijaż jest zawsze włoski piekne zawsze, przyjdzie wiosna, lato zobaczysz jak się ucywilizujesz odrazu:tak:
 
Hej

Bra watpie, zeby dzikus byl z Ciebie wiekszy niz ja w tej chwili.. :/ :dry: Ja nawet w zwyklym markiecie nie bylam od hohohohohohoohohohohoho ... nie pamietam kiedy :baffled:

Matusia - oj tam widzialas... tys widziala!--> hahahaha ... nie widzialas mnie "bez" :/ :-(


Humoru nie mam lepszego, boli mnie glowa i oczy, bo pol dnia sie zwylam ... tyle ...


I nie pamietam zadnej adeczki...
 
bra- ja to sie jak dzikus poczułam jak sie miałam do pracy ubrać... dalej mało co z mojej garderoby wchodzi mi na doopsko - aż wstyd że dalej się za siebie nie wzięłam po porodzie, ale mam lenia... W dodatku mam jakieś tyły we wszelkich trendach, a klientkom trzeba doradzać... muszę się ogarnąć i ponadrabiać...
 
kochane a no dziczeję, dziczeję, mam takie fajowe kumpele ale zamiast wyjść z nimi raz na jakis czas gdziekolwiek to siedzę w domku. nie jest to czas stracony, bo uwielbiam siedzieć z Lencią, nawet nie brakuje mi na co dzień wychodzenia.ale chyba wlaśnie w tym rzecz. bo to chyba nienormalne.
majula jak to zwyłaś się cały dzień, no weźźźźźźź ;*
Adeczke pamiętam, urodzila małą Lenusię :)
młoda napewno pięknie wyglądasz :*
 
Majuś co się dzieje?

Bra skoro nie brakuje Ci wychodzenia to normalna jesteś, zmieniłaś styl życia na Lenka 100%;-) innym słowem przeszłaś transformację w MAMĘ:tak:
 
Purchawa nauczyła się wymuszania przeraźliwym wrzaskiem i mam w domu cyrk na kółkach.

Oj u nas jest to samo, krzyk niesamowity a czasem to płacz nie z tej ziemi.
W ogóle zrobił się taki mamy synek, ze szok, tylko ze mną cały czas, nawet na sekundę nie mogę mu zniknąć z oczu, nawet jak jesteśmy w pokoju razem to nie chce iść do mojej mamy a wcześniej bez problemu. Tylko jak szybko wyjdę z pokoju i nie pokazuje sie mu to grzecznie siedzi z bacia i nie płacze a jak tylko mnie zobaczy to ryk i trzeba wziąć łobuziaczka na ręce. To chyba jest ten lęk separacyjny?


MajaPolka co sie dzieje?

Wszystkim chorutkim życze szybkiego powrotu do zdrowia!
I okragłomiesięczniaczkom wielkie buziaczki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry