basiekkk
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 17 Sierpień 2010
- Postów
- 2 603
Hej kochane
Pogoda śliczna u nas. Weekend intensywny. W sobotę odwiedzaliśmy 4 miesięcznego Błażeja, był szał jak Marti pokazywała Błażejowi jak się uśmiecha, jaki ma ząbki, jaki języczek i jaki brzuszek ma i oczywiście to co ostatnio jest non stop czyli jak szczeka piesek
, aha i jeszcze demonstrowała nowe kroki taneczne
.
A ja dzisiaj jakoś humoru niet, ale spoko mam czeko i ciasta
A i zniechęciłam się do pieczenia piekłam drugie Madzikowe ciasto jogurtowe z wiśniami i wyszedł zakalec, pojęcia nie mam co zrobiłam nie tak, ciasto wydawało się dziecinnie proste
. A teściowa mnie pocieszyła "Ty chyba nie umiesz piec ciast..." Dzięki myślę sobie
. Powiedziała to ta co umie
.
Lepi wypoczywaj
Madzik gratulujemy Juleczkowi śmigania na dwóch nóżkach
Hope koniecznie napisz jak przygoda Jagodzi z pociągiem.
Maja jak spotkanie z tatą Polci?
Alex my też śmigamy na bosaka po domku, nawet nie widzę sensu kupowania kapci,nasz ortopeda jest zwolennikiem śmigania na bosaka.
Majowa trzymamkciuki za leczenie męża.
Udanego dnia babki!
Pogoda śliczna u nas. Weekend intensywny. W sobotę odwiedzaliśmy 4 miesięcznego Błażeja, był szał jak Marti pokazywała Błażejowi jak się uśmiecha, jaki ma ząbki, jaki języczek i jaki brzuszek ma i oczywiście to co ostatnio jest non stop czyli jak szczeka piesek
, aha i jeszcze demonstrowała nowe kroki taneczne
. A ja dzisiaj jakoś humoru niet, ale spoko mam czeko i ciasta

A i zniechęciłam się do pieczenia piekłam drugie Madzikowe ciasto jogurtowe z wiśniami i wyszedł zakalec, pojęcia nie mam co zrobiłam nie tak, ciasto wydawało się dziecinnie proste
. A teściowa mnie pocieszyła "Ty chyba nie umiesz piec ciast..." Dzięki myślę sobie
. Powiedziała to ta co umie
. Lepi wypoczywaj
Madzik gratulujemy Juleczkowi śmigania na dwóch nóżkach

Hope koniecznie napisz jak przygoda Jagodzi z pociągiem.
Maja jak spotkanie z tatą Polci?
Alex my też śmigamy na bosaka po domku, nawet nie widzę sensu kupowania kapci,nasz ortopeda jest zwolennikiem śmigania na bosaka.
Majowa trzymamkciuki za leczenie męża.
Udanego dnia babki!
Ostatnia edycja:
ale chyba musże się przyzyczaić ...
haha ale jej wybaczyłam buehehe bo stwierdział ze jednak "laska jestem " hahaha 

8 z zegarkiem w reku slyszmy "bedzie"
Szwagier ze znajomymi o 1 poszli w miasto i rano okazalo sie ze jeszcze go nie ma, ci to maja zdrowie do 6.30 balowali. I juz u znajomych zostal, o 14 zadzwonil aby go odebrac.
nie baaaudzo... Zbyt wytrawne jak dla mnie, w sumie jak dla nas.