reklama

Maj 2011

Witam:)
Joluś udanego spotkania pozdrów Andzię i jej synka:) No widzisz jak ładnie Cię zmobilizowałam do umycia okienka:)
Maja biedaczysko, mam nadzieje, że teściu porządnie juz naprawił te schody.
Lepi udanej wycieczki do zoo:)

A my dzisiaj od południa się kisiliśmy w domku bo pogoda była brzydka, fakt nie padało ale jakoś nie chciało mi sie wychodzić w tą szarówę. Dobrze, że rano przynajmniej wyszliśmy na 2 godzinki. A w ogóle to też miałam dzisiaj ubaw z Olinka bo zrobiła mu sie na spacerku dziurka w skarpetce i lament był, ze ma goły paluszek i musieliśmy śmigać z placu zabaw do sklepu, żeby kupić nowe skarpetki.

A i Zapomniałam napisać, ze Oli po wypiciu mleczka zwymiotował mi ale wydaje mi sie, że za dużo mu dałam jedzonka przed tym mlekiem, bo o 17 dostał kisiel malinowy (własnej roboty) po 18 danonka mega a po 19 wypił mleczko z kleikiem ryżowym 230 ml. Mam nadzieje, że to to a nie żadna wirusówka.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam się,
nareszcie w domku. Jesteśmy ledwo żywi.
Wybaczcie, ale nie uda mi się Was nadrobić.
Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej - zgadzam się w 100 % :-D

Miłego weekendu
 
hej! witam Was!!! Trochę nadrobiłam, ale nie wiem od którego momentu odpisywać, więc zacznę od początku tej strony ;-)
joluś...super, że się spotkacie z Andzią!!!

basiek.... i jak tam droga do domciu? był mandacik?;-)
Vi....teraz o banany, a za kilka lat o chłopaka :-D
narobiłaś mi ochoty na krokiety...z czym robisz?
Futrzaczku....życzę udanej pogody na grilla....zresztą sobie też, bo jutro wybieramy się na ognisko :-)
Alex....mam nadzieję, że nie jelitówka:no: zabawny Olinek z tą skarpetką :-D

a u nas wyjazdów ciąg dalszy....jutro jedziemy do mojej mamy...a przy okazji odwiedzę przyjaciółki...takie z którymi trzymamy się jeszcze od podstawówki.
 
no hej,
i znów weekend, bleee.... ;-) nie lubię weekendów bo się szybko kończą.
jakoś nie mam weny na pisanie, za to mam duzo roboty ale wynajduję sobie jakieś zastępcze pierdółki:dry:
 
Alex mam nadzieję,że to faktycznie nie żaden wirus. No to Olinek się udał. Mój Igi wczoraj długopis dorwał i nogę sobie popisał też jęki były dopóki go nie wyczyściłam :-D

Gag Wy to się najeździcie:) Na długo jedziecie??

Jaipur robota nie zając ;-)

Ypra to teraz wypoczywaj kochana:)

Futrzaczku.. qźwa co za świnia tam jechała! A żeby mu/jej samochód nawalił!!!!


Dziewczyny oby pogoda nam wszystkim dopisała jutro. Futrzaczku z tego co widziałam to u Was ma być prawie 30 stopni, u mnie nie wiem czy 20będzie i deszcz więc niestety chyba Andzi nie wyciągnę nad morze:(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry