Witam ciezka noc za mna. Malza zbalamucilam i teraz cierpie brzuch nie boli jak diabli. W nocy co przysnelam to zaraz mnie podbrzusze budzilo. I tak jest non stop no ale co se uzylam to moje. Zaczynam zazdroscic kolezance ktora ma planowo juz umowiona cesarke. Ominie ja ten etap o ktorym nawet staram sie nie myslec. Chcialabym zasnac i obudzic sie z dzidzi na brzuchu. Sorki ze tak wam tu marudze ale chyba zaczyna mi strach dupe sciskac. Mialam czas aby sie oswoic z mysla ze bede rodzic a jakos za malo go bylo.