reklama

Maj 2011

zgadzam się , co swoja chałupka to swoja !!!Swój ogród, swoje podwóreczko, zero wrednych sąsiadów !!!

My póki co "gnieciemy się" w dwupokojowym mieszkanku ale dzięki Bogu bez kredytu na sto lat, ufffff !!!
My też dzięki Bogu bez kredytu, małe ale swoje :tak:
Żegnam się bo mężuś wrócił, trzymam kciuki pod kołdrą za te z Was które tu jeszcze kilka godzin będą klikać.
 
reklama
narazie mamy w planach ale odkad poznalam mojego meza marzenia sie spelniaja wiec wierze, ze i domek w swoim czasie bedzie:-)

dobranoc mamusie, do jutra:-)
 
Kamcia,Jolek- mój chłop rano po sobie zawsze zmyje gorzej w południe po obiedzie to już zostawia to mi ale obiecał zmywarkę tylko dopiero w nowym domku :dry:

Dobra jest 9.40 mykam się ubierać :-) zajrzę od 13 ;-)Buziaki
chyba coś nie doczytałas ... mój zmywa zawsze po sobie :tak:
ja napisałam ze GDYBY nie pozmywał to ja rano dorzuciłabym jeszcze swoje i poczekała aż wróci z pracy i zmyje:-D
wiadomo czasem się zdarzy że zmęczony , to ja mówie że ma zostawić... ale jak nabrudzi to zmywa...:-p
no a po obiedzie to zmywa wsyztsko dpoiro jak zjemy

co do zmywarki , nasza stoi nieruszana, bo zanim to się napełni jak nas tylko 2 a mała to w swoich miseczkach je tylko..
to minęłoby kilka dni , a to się zaschnie i nie ma jak zejść, a z kilkoma garami nie ma sensu włączać;-) tylko po imprezach wrzucamy do zmywary

tez nie cierpie prasować i jak sobie pomyślę ile będzie prasowania tych wszystkich mini-ciuszków to ... ufff
ehhh ja też nie lubie prasować:dry:
jak dla Vi to prasowaliśmy z D na zmianę... trochę ja trochę on.. i było elegancko , i tak do 5 miesięcy , a później to już to co sztywniejsze;-)

Dziewczyny, przepraszam że zmienię temat, ale może któraś będzie mogła mi pomóc. Otóż pod koniec lutego wybieramy się z mężem na dłuuugi weekend zwiedzać piękną Portugalię. I niestety linie lotnicze wymagają już wówczas (28my tydzień) zaświadczenia od lekarza że mogę lecieć i tak dalej. A żadna z linii nie podała wzoru takiego zaświadczenia. Co więcej, ponieważ lecimy przez Londyn, to będę musiała mieć to po angielsku. O ile po polsku naskrobałabym coś sama o tyle tutaj w grę mogą wchodzić już jakieś medyczne sformułowania. Czy któraś z was miała może takie zaświadczenie w poprzedniej ciąży? Sporo z was mieszka poza krajem więc może podróżowałyście w późniejszych tygodniach?
ja takiego zaświadczenia nie miałam bo w ciąży jak leciałam nie było widac brzucha więc nikt nie pomyślał nawet że jestem w ciązy , al myślę że gin nie jedno takie wypisał i wie jak powinno wyglądać
ale pewnie coś w stylu że ciąża w tym i tym tyg , że przebiega bez komplikacji , i że wyraża zgodę na lot samolotem w kierunku tam i tam i powrót:tak: no i datę;-)

Dzięki dziewczyny, najwyżej sama naskrobię także po angielsku coś. Już nie mogę się doczekać wyjazdu - tam jest teraz 17 stopni:cool2:
oj sama to nie bardzo... musi być tłumacz przysiegły , jako żeby nie było ze na kartce po polsku co innego , a Ty sobie co innego;-)
tłumacz i stempelek.. wtedy uwierzą:tak:

Cos tu dzisiaj strasznie pusciutko... Albo ja zawsze nie w tych godzinach sie pojawiam co wszyyscy:-)
Straszniee sie nudze... Zdazylam obejrzec prosto w serce, zjesc paczke flipsow, dwie mandarynki i banana i jeszcze cos za mna chodzi. Chyba zadzwonie do P. zeby w drodze powrotnej ze stacji benzynowej kupil mi mleczko w tubce:tak:
puściutko bo mnie ine było:-p
a ja dziewczyny mam dola:( ostatnio miewam burze hormonow a moj M zamiast choc troche zrozumiec to krzyczy po mnie, drze sie, mowi,ze to wszystko moje wymysly. wogole mnie nie wspiera, a ja ciagle mam lzy w oczach. dlaczego on nic nie rozumie:(?
kochana nie ma co się dołować.. no wiesz co..!
Faceci tak mają że nie wiedzą co sie dzieje z naszym organizmem , bo niby skąd jak my same nie wiemy , i nie jesteśmy w stanie przewidzieć danej sytuacji..
mój znosi moją drugą ciąże i nadal mnie nie rozumie, choć musi znosić bo ja tam sobie nie dam , jak już warknę to się zamyka:-D
będzie dobrze :tak:


No tak nasze morze jest już oklepane:P:P ja mam 15 minut spacerkiem :)
a ja jeszcze nad morzem polskimnie byłam... i mam nadzieję że kiedyś bęę.. napewno za kilka lat:-D:tak:
jakoś nie miałam okazji.. jak już był wybór to wolałam grecję , czy włochy .. a nawet nasze polskie góry...
a twierdziłam ze morze zdążę zobaczyć;-)
to masz prawie tyle co ja do oceanu bo ja mam 5 min spacerkiem:-D

A wiesz co jest najlepsze? Że to Śródziemne także potrafi płatać figle...
Kiedyś byłam w Hiszpanii i na naszej plaży akurat była plaga meduz !!!! Wszystkie dzieci wołały: La meduza, la meduza !!!
No i mieliśmy po pływaniu :-D:-D:-D
Jak już mieć pecha to porządnego, hehe !! :-)
u nas w Ie mieliśmy taki wysyp meduz 3 lata temu... bleee śliskie to było..
a że to były moje pierwsze wakacje t to i tak wskoczyłam się kąpać do oceanu.. a woda taka lodowata była:-D:-p

mmm kurde ale mi smaka narobiłaś na wakacje :tak:
Ja generalnie jestem zakochana w Grecji ale Wyspy dla mnie są numerem drugim pod względem krajobrazów!!

Jakoś w ogóle nie ciągnie mnie do tych arabskich krajów, tym bardziej teraz do Egiptu. Wystarczył mi widok rekina w oceanarium:-)

mnie do Egiptu też nie ciągnie...:no:
w Grecji jest ślicznie..
uwielboam ten upał , i lodowatą wodę..
nie to co u nas,. nie dość że woda zimna to jak się wyjdzie z niej to jeszcze zimniej:dry:


jolek ja jestem:-D
 
ja to jak wchodze to czasem starczy mi tlyko sil na czytanie, bo jak chce odpsac na kazy temat to na polowe zapomne :-D wiec tak:
Zmywac nie cierpie, ale mam w omu fajna przyjacioke nazywa sie Amica i wyrecza mnie we wszystkim, o prasowania jest maz, ja sie nie tykam jego drogich koszul, bo jak przypale to bede miala potem robote, wiec on prasuje wszystko...
My w tym roku na rocznice planujemy wypda w gory, w pierwsza bylismy nad morzem, teraz zakopane, a za rok jak nasz malutki bedzie na nizkach to moze wlasnie do cieplych krajow polecimy...
A co do mieszkanka to my niestety na kredycie ale od 2 miesiecy na swoim, mamy swoje ukochane 60m2, kredytu placimy tyle samo co stancji, wiec jak nie wpadnie wieksza kasa to w parenascie lat sie splaci, ale damy rade ;-)
 
haha jolek masz rację ... a cooo tam :-D


mandrzejczuk to sobie cytuj moja droga:-p
ja jak wiem ze za dużo do zapoamiętania to zawsze cytuję bo bym na nic nie odpisała wtedy:-D


ale ja to taka zmęczona jestem , ze tylko farmę ogarne i idę spac
 
a weź mi nie mów..
.ja to jestem taka wściekła.. że szkoda słów...:dry:
chciałam sobie kapcie kupić,... nie było rozmiaru... więc sie wnerwiłam , kupiłam za to spodnie i bluzkę i staniczek:-D

chciałam kupić dla dzidzi taka fajną bluzeczkę no na wakacje jak się urodzi.. były w promocji śliczne , to mój się wypiął że mam nie kupowac bo bedzie chłopak (a była różowa w kwiatki) i że będzie leżała niepotrzebnie.. to już miałam ochote jechać do domu.. pokrzyczałam trochę i póxńiej mi przeszło:-p

na dodatek nie zapłaciłam podatku drogowego a tałam w 30 osobowej kolejce... ale musze miec podpis z policji i dopiero w poniedziałek zapłacę..

no i na koniec przed samym prawie domem puściłam pawia...

jeszcze móie do D
zatrzymaj się .. a on "nie mogę" to sie dre "to bęe żygać tu"
to wjechał mi na chodnik :-) a ja tylko drzwi otworzyłam wyskoczyłam i chyba nie muszę mówić co było dalej.. hehe
 
Ostatnia edycja:
reklama
No to dzień wesoły miałaś :-) Widzę że D ostro się uparł na chłopaka...Coś czuję,że jak faktycznie będzie dziewczynka to szybko będzie się starał o kolejną dzidzię :-D:-p



No dobra cisza jak makiem zasiał więc idę spać...Ziewam przeokropnie i zaraz kompa połknę :dry:


DOBRANOC :*****
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry