reklama

Maj 2011

no i poczytałam posprawdzałam i nie można chyba że zażycie jest korzystniejsze dla matki, niż ryzyko dla płodu, ale ja nie będę ryzykować zdrowiem mojej małej przemęczę się z tym paskudztwem
 
reklama
Leżę pod kołdrą czosnek zajadam a mleka gorącego nie wypiję muszę dosypać kakao, no a jeśli o miód chodzi to niestety ale ja z tej grupy która nie tyka tego wcale, chyba że już naprawde będę umierać to się może skuszę.
 
Ja na razie podgryzam ogórki kiszone i pomarańcze na zmianę. A i odebrałam wyniki i anemia dalej się utrzymuje i cukier po glukozie podwyższony :dry: Zobaczymy co na to jutro pani doktor powie
 
tak, moja mama mi zawsze mówiła, żeby jeść buraki w takich sytuacjach .
więc jolek jadłospis na jutro: sniadanko: buraczki z jabłkiem, obiadek: buraczki z ziemniaczkami, kolacyjka: buraczki z papryczką :))))
 
reklama
Ale mi się dzisiaj nic nie chce. Znów.

Paula dała nam koncert w nocy bo kaszlała. Co jej trochę przeszło i usnęliśmy to zaczynała na nowo. Aż strach co dzisiaj będzie. Byliśmy u lekarza i nic jej wielkiego nie jest jedynie ma bardzo duże zmiany w gardle, takie "grypowe" lekarka to nazwała i dlatego gorączkuje po 39. Jak jej gorączka nie zmniejszy się do jutra to antybiotyk bo to będzie 4 doba z wysoką gorączką :/ Z tego wszystkiego sama zaczynam kaszleć. Chodzę jak pobita po tej nocy i mnie strzyka w kościach - może i mnie bierze. W każdym razie nie podbijam dzisiaj listy obecności na nocnej zmianie ;)

A dzisiaj to nawet jedzenie mnie nie rusza...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry