reklama

Maj 2011

Uh mój M. ma popołudniówkę i chyba mam troszkę przez to utrudnione zadanie. Bo po pracy na pewno będzie padnięty... grr. Hmm jak myślicie czy nowe foto naszej Fasoli będzie odpowiednie na prezent?? Bo popołudniu mam wizytę i USG, w dodatku mam nadzieję się dowiedzieć co to tam we mnie siedzi :)

Milla to możecie zjeść walentynkowe śniadanie

hmm, a co takiego można innego na takie śniadanko przygotować, mój M. wybredny nie jest... mimo to chciałabym go zaskoczyć...
 
Ostatnia edycja:
reklama
jolek w tamtym roku to ja się nie wykazałam hehe
ale małą karmiłam , byłam zmęczona bo ta miała zaledwie 3 miesiące ... mieszkaliśmy na zadupiu że nawet nie miałam jak sama do sklepu wyskoczyć po coś żeby niespodziankę zrobić..

za to mój kupił mi zajebis** róze(w profilu mam właśnie zdjęcie z walentynek)
kupił mi komplet złoty łańcuszek i kolczyki z diamentami... do tego czekoladki moje ulubione no i winko...:tak::-)
zrobił pyszny obiadek a ja tylko się ładnie ubrałam.. hehe
pojechalismy na spacerek i wtedy mu coś kupiłam w markecie bo to była niedziela więc wszystko pozamykane:-D
wieczorkiem wzięliśmy zię za winko , a późńiej 2 dni odciągałam mleko i wylewałam a małej dawałam butlę

więc teraz mogłabym sę postarać troszkę ihihi


milla a może kolację jakąś wspólną zjecie późnym wieczorem??
 
Witam się niedzielnie!
Mnie szał walentynkowy w tym roku nie dotyczy bo M. na obczyźnie więc nici z tego.
A tak w ogóle to jestem padnięta od 2 dni prawie wcale spać w nocy nie mogę a na dodatek Mały urządza sobie nocne imprezki.
Wczoraj miałam znajomych na kawce z 6 letnim synkiem, myślałam że mi chatę rozniesie, wszędzie Go było pełno.
A teraz sobie odpoczywam ;-)
Pozdrawiam.
 
sill albo jakąś zapiekankę ja tam podawałam przepis na łatwą, tylko gotujesz makaron , dorzucasz skłądniki lejesz sos i obsypujesz serem..
ja taką robiłam w któreś tam walentynki i wyszło super :tak:
 
Ja też jakoś nie mam pomysłu na świętowanie. Zawsze gdzieś jechaliśmy albo szliśmy na kolację ale tym razem kolacja do nas chyba przyjdzie. Ja się dobrotliwie podzielę swoim katarem a mój A zadzwoni po pizze i będzie mega romantycznie :) A nad naszym pożyciem intymnym będzie czuwać nasze dziecię, które ostatnio zasypia w okolicy północy :)
 
reklama
witam się niedzielnie,

co do jutra to zaplanowaliśmy już 2 tygodnie temu dzień w spa z okazji walentynek(właściwie to mój mąż zainicjował a ja przytaknęłam).A w tajemnicy zaplanowałam małą niespodziankę dla niego z dostawą do pracy(bo wcześniej trochę posiedzi w biurze).
A na kolacje raczej się nie wybieramy, odstraszają nas tłumy "zakochanych" w knajpach i miejscach publicznych.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry