reklama

Maj 2011

reklama
Uff nadrobiłam Was... padłam wczoraj około 21szej, za to dziś o 8mej już na nogach.

Salsera
przepiękne widoki i super pogoda, aż by się chciało tam być.

Poziomka co Ty generalne porządki w domu robisz?? Ty się uspokój bo szybciej niż myślisz do szpitala pojedziesz!

Styna pilnuj swojego P żeby teraz w trans nie wpadł i współlokatorowi więcej czasu nie poświęcał.

Kamcia współczuję bólu.

Marzena jedną butelkę tego winka to chyba z nami wypijesz :-p:laugh2:

A wogóle to DZIEŃ DOBRY :happy:
 
Dzień dobry!
Pogoda za oknem ładna, ale na termometrze -3. Piję sobię kawkę, a raczej mleko z kawką, bo więcej mleka niż kawy. Zaraz polecę po zakupy, posprzątam(a raczej powiem co jest do posprzątania, to P. to zrobi). Może dzisiaj wyciągnę go gdzieś na spacer.. ;-)
 
Witam i ja po nieprzespanej nocy:/
Dopadl mnie jakis problem zoladkowy ale to opisze na samopoczuciu...:crazy:
Mialam na dzis zaplanowane tyle rzeczy do zrobienia a narazie nie mam sily zwlec sie z lozka...
 
Hej Dziewczynki!
Co tam słychać ?????
Ja jakaś klapnięta jestem, spać nie umiem, nawet pozycja na boku już mnie drażni. Kurtka robi się za mała, buty jakieś takie opięte się zrobiły, zadyszkę mam po 2 minutach spaceru, ludzie się gapią na mój brzuch, wszystko mnie wkurza, nie chce mi się nigdzie wychodzić - łapie mnie jakaś deprecha chyba !!!!!!

Najchętniej to bym poszła spać ale nie umiem znaleźć odpowiedniego miejsca (pozycji) dla siebie, ech.....:baffled::baffled::baffled:

Czy Wam też jest tak trudno??????
 
zanka u mnie jest podobnie ;/ jak pójdziemy na spacerek to szybko robi mi się słabo i spacerek sie kończy :( w domu jak sprzątam, teraz przy tym remoncie, to za chwile tak mnie zaczyna krzyz naparzać, że nie mogę się schylić... czasami czuję się jak emerytka, w ogóle ja tez mam dziś slabszy dzień :(
 
lacze sie z wami w tym bolu...ja od tygodnia sie nie wysypiam i mam takie since pod oczami, ze nawet korektor nie dziala...spie prawie na siedzaco i tylko czekam kiedy moj kark sie zbuntuje i mnie wygnie na calego...wczoraj bylam na pol godzinnym spacerku z psiakiem i tak sie umeczylam, ze ledwo wlazlam na 4 pietro...
 
Zanka chyba nas wszystkie to dopada. Ja już mojego płaszcza nie zapinam (pożyczyłam sobie jeden od mamy, oczywiście odstaje mi w barkach i wyglądam jak ostatnie nieszczęście ale chociaż mam ciepło). Jeżeli chodzi o spanie to zasypiam dopiero ok 2-giej w nocy i o ósmej już spać nie mogę...
Tak to jest że najpierw nie możemy doczekać się ciąży a pod koniec mamy jej dość i tylko czekamy kiedy w końcu się rozpakujemy...
 
reklama
No ja się jeszcze mieszczę w kurtkę zimową, ale zaczynają się już prawie nieprzespane noce, wczoraj wieczorem nie wiedziałam jak mam się położyć.
Jutro zaczynamy 31 tydzień...:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry