reklama

Mama u lekarza

Ja juz zapowiedzialam w domu ze jak tylko kąpiel bedzie mozliwa to zajmuje lazienke na 2 godziny :-D:-D:-D

Boshhhh tak juz tesknie do kapieli w wannie pelnej piany - a jeszcze dostalam od rodziny z Angli platki roz do kapieli :-p trzeba bedzie wyprobowac :tak:

ardzesh mysle ze jesli bedziesz dalej stosowac ten krem na rozstepy to one zaczna zanikac - chociaz troszke ;-) powodzenia
 
reklama
ja mam jeszcze do Was pytanko..czy po porodzie wypadł Wam jakiś mega wielki skrzep?? bo słyszałam, że miało coś takiego wylecieć:confused: a ja niczego takiego nie zauważyłam:sorry2:
 
ewelinka - a skąd wiesz, że miało coś takiego wylecieć? Mnie wyleciał taki wielkości pięści i prawie zawału dostałam :rofl2: ale nie słyszałam o tym, że miało to nastąpić więc się przeraziłam.
 
Nie można się kąpać w połogu?:szok:Ups, ja się kąpie kiedy minęły dwa tygodnie po porodzie dzień w dzień i to tak po dobre 20 minut i na szczęście żyję;-)
Ardzesh jak sie pożegnam z kolegą to sie pewnie pożegnam z laktacją, dzisiaj w nocy również zgrzeszyłam i po karmieniu nie poleciałam na odciąganko tylko poszłam spać no i dzisiaj mam mniej pokarmu, Zosia znowu płacze bo się nie najada i co chwilę wisi na cycu a z niego nic nie leci:-(Jestem już zdesperowana, mam dość po prostu. Chciałabym karmić i tyle, spać w nocy a nie doić się jak krowę. W ciągu dnia jak gdzies wychodzimy z Zosią też zabieram laktator, gości prtzepraszam i idę do łazienki na laktator- mam dość, ale tylko tak chyba utrzymuję laktację. Jakbym go nie używała to może w końcu by ten pokarm się unormował ale Zsoai z tydzień by głodowała:-(
 
ja mam jeszcze do Was pytanko..czy po porodzie wypadł Wam jakiś mega wielki skrzep?? bo słyszałam, że miało coś takiego wylecieć:confused: a ja niczego takiego nie zauważyłam:sorry2:
Mi wylecialo jeszcze tego samego dnia wieczorem jak bralam prysznic.Taki wielki skrzep,mega wielki.,Maz zaraz zadzwonil do poloznej,bo myslalam,ze bede musiala do szpitala jechac bo mi lozysko zostalo.Polozna powiedziala,ze to normalne i gdyby bylo tego wiecej to bedziemy sie martwic.Wiecej to sie nie powtorzylo,ale mialam stres i dosc niespodzinek tamtego dnia.
Po poprzednich ciazach tez mialam skrzepy,ale nie taaaaakie!!
 
Ostatnia edycja:
ja własnie też nie wiedziałam, że ma cos takiego wylecieć..ale wczoraj byłam na spacerze z Małą i spotkałam dziewczynę, która chodziła ze mna do szkoły rodzenia i ona mówiła, że położna powiedziała, że powinien po porodzie wylecieć taki wielki skrzep:sorry2: i, że ona właśnie miała trudności z siusianiem dopóki ten skrzep jej nie wyleciał..u mnie z tym siusianiem niby lepiej, ale..jak ona mi powiedziała o tym skrzepie to ja czuje, że go tam mam:sorry2:może tak mnie zaszyli, że nie miał jak wylecieć:-p ale to chyba niemożliwe..sama nie wiem:dry:
 
reklama
Ja tez miałam parę takich skrzepów, ale mniejszych.

A powiedzcie mi czy nadal krwawicie? Ja nadal tak i już się zaczynam martwić, ze tak długo. Do tego nie podoba mi się za bardzo zapach tej wydzieliny. :baffled: Z drugiej strony nic mnie nie boli. Sama nie wiem co o tym myśleć. :-(

No i nadal doskwierają mi hemoroidy, mimo, że stosuję maść. Wczesniej po 3 dniach stosowania maści mi przechodziło, ale teraz nic a nic nie pomaga. :no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry