reklama

Mamo, ja już TO potrafię!

reklama
wawka - zgadłaś, od 15 m-cy mówię tylko mama:-D A na poważnie to zaczęło się od karmienia łyżeczką. Zaczęła składać/zamykać tak buźkę. Początkowo siedząc udawała że je - zamykała tak buźkę jakby z łyżeczki pokarm pobierała. Wyglądało to tak, jakby głodna była. I tak non stop, aż doszły efekty dźwiękowe
pscółka - zaczynają się ruszać nasze nieruszańce. Każde dziecko idzie swoim rytmem. Moja też dupkę unosi, odpycha się nogami, tylko brakuje włączenia rąk.
 
psczolka ciesz sie chwila, bo ona nie potrwa wiecznie :-D my juz wszyscy na pelnym czuju, gdzie jest brzdac... bo pelzaczo-skoki a'la foka to ida mu lepiej niz nam chodzenie :-D w mig sie przemieszcza a my nawet na chwile z oka go spuscic nie mozemy ;-)
a powaznie jak juz bioderka sie ruszyly to zaraz zacznie na bujanego... a stad do a'la foki juz kwestia jednego dwoch dni :-D i sie zacznie poszukiwanie szkraba :-D
 
wiosna: ciągle i ciągle puszczam sobie twoje nagranie :-D Kusi, by sobie na dzwonek w telefonie ustawić :-D Wczoraj puściłam mężowi. Oczywiście się śmiał ale za chwilę to przerażenie w oczach: że nasza Michalina jeszcze nie mówi :szok: A ja na to, że Michalina za to już śmiga po całym pokoju po podłodze to się uspokoił. Nawet mężczyznę dopadł syndrom porównywania :-D
 
WIosna, Pscółka - ja też się dolączam do tych powoli ruszających. Kilka razy zaobserwowałam, jak buzię kladzie na macie i tyłek do góry. :) Jeszcze trochę i będą śmigać. Ja muszę na działkę jechać po kojec... Niby nie byłby mocno potrzebny, ale w domu pies, różnie to z nim bywa, bo jak się czymś cieszy, to nie patrzy jak lezie. Może się tragedia stać...

A z repertuaru dźwiękowego to gama ladna u nas. Też trzeba by było nagrać. :)
 
reklama
Wiosna - ale super gadułka :-) normalnie wymiękam. A i jak spokojnie leży - moje czorty to minuty na plecach nie uleżą. A Maciek dziś przeszedł sam siebie - najpierw wytargał suszarkę z praniem na środek pokoju, a potem otworzył szufladę i się bawił otwierając ją i zamykając. No i raczkowanie coraz lepiej mu wychodzi - rzuca zabawkę i do niej zasuwa. Zuźka dalej w pełzaniu wstecznym, ale już kilka razy ułożyła się w pozycji czworaczej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry