Felidae
Mama_Misia
hmmm cmokac Olek też cmoka. Po prostu odkrył, że tak można i jedzie z tym światem...umie już namacać smoczka w okolicy głowy i co któryś raz udaje mu się go wsadzić do buzi, by zaraz go wyjąc i sprawdzać z której strony jest bardziej przydatny to szorowania po dziąsłach. Ze smoczkiem jako gryzakiem radzi sobie świetnie, gryzaki jakoś mu w otwór gębowy nie pasują, sa albo za długie, albo za szerokie, wiec je odrzuca i zapycha do buzi pieluchę albo piąstki. Ewidentnie idą zęby...bo pięści wpycha prawie się dławiąc. w ruch idzie calgel i myślałam już dziś o czopku z paracetamolu, bo biedny o niczym innym nie myślał tylko o tym , ze go boli lub swędzi...nawet gadać nie chciał.
Mania to jedno ze starszych dzieci i tak: główke trzyma pięknie i w pionie i na brzuszku, chwyta zabawki w obie rączki i w jedną i przeklada je sobie i do buźki pakuje co tylko znajdzie w okolicy, zna już ruch zgodny ze wskazowkami zegara i przemieszcza sie w ten sposób z upodobaniem. mamy za sobą pierwsze udane próby przewrotu na brzuszek ale na wakacjach wiecej czasu spedzałą w wózku gdzie mało miejsca więc nie miałą kiedy ćwiczyć...

generalnie dzisiaj po raz pierwszy obrócił się na boczek. Chyba z racji swojej wagi jest taki kluchowaty albo ja tak przyzwyczaiłam, nie wiem, ale przyspieszać nic nie będę;-)