• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie,staraczki od 2009 roku

tak siedzę i myślę że te zaburzenia mogą być spowodowane odstawieniem tabletek anty (sierpien2008) i może dlatego tak mam.... słyszałam że kobiety po odstawieniu tabsów mają potem jazdy z cyklami i brakiem @.....
masakra no :baffled::no::-(

Kinga ja odstawiłam wcześniej od ciebie (od marca nie biorę anty) i dopiero teraz cykl się przestawia - po tylu miesiącach się miesza! U mnie w dodatku się zaczął skracać! A na początku był regularny. I to dopiero trzy cykle miałam z silnym krwawieniem jak przed stosowaniem antykoncepcji.
 
reklama
O kurcze,

Dziewczyny mi sie tez przypomnial sen !! Jakis czas temu nie wiem moze pare dni po owu bylo mialam MAKABRYCZNY sen...snilo mi sie ze przyszla do mnie smierc, okropna postac, z kosa, dlugimi rekawami i kapturem opadajacym na oczy w czarnym placzu do ziemi, miala z 2m i byla okropna :-(zamiast palcow miala szpony, gdy ja zobaczylam schowalam sie pod koldre a ta odslonila ja, poglaskala mnie szponem po wlosach i powiedziala "umrzesz w wieku 56 lat" ... obudzilam sie zdruzgotana i zalana lzami...Potem gadalam z kolezanka w pracy i mi powiedziala ze bedzie na odwrot ze to dobry znak, potem poszperalam w neci i wyczytalam ze taki sen moze zwiastowac zamkniecie pewnego etapu zyciowego i calkiem nowy, wymarzony...inny sennik podal ze w rodzinie czy w poblizu poze pojawic sie malenstwo :-) ciaza....tydzien pozniej wyszedl mi pozytywny test :-)

To dopiero jazda.

Tyle, ze mi często się sny spełniają.

A jedyny objaw to brak dotychczasowych stałych objawów.
 
Kinga ja odstawiłam wcześniej od ciebie (od marca nie biorę anty) i dopiero teraz cykl się przestawia - po tylu miesiącach się miesza! U mnie w dodatku się zaczął skracać! A na początku był regularny. I to dopiero trzy cykle miałam z silnym krwawieniem jak przed stosowaniem antykoncepcji.
no widzisz.... ja przez pierwsze 4miesiace miałam w miare normalne cykle co 27-28dni a teraz jak sama widzisz.... masakra:baffled: @ nadal brak to juz 38dzien cyklu.
Ale powiedz mi czy teraz musze czekac na @ zeby na nowo zacząć starania z mezem? co za paranoja.... :-(
 
no widzisz.... ja przez pierwsze 4miesiace miałam w miare normalne cykle co 27-28dni a teraz jak sama widzisz.... masakra:baffled: @ nadal brak to juz 38dzien cyklu.
Ale powiedz mi czy teraz musze czekac na @ zeby na nowo zacząć starania z mezem? co za paranoja.... :-(

Różnie to jest. Najlepiej by @ przyszła, wtedy możesz zrobić badania hormonalne i wiesz na czym stoisz.
Wiec jak usg nic nie pokaże, to działaj szybko. Nie można liczyć na to, ze w końcu @ jakoś się pojawi, trzeba ją przywołać!
 
dziekuje ninia27, wiec jestesmy w podobnej sytuacji...
powodzenia życzę, wkoncu nam sie musi udać no nie ;-) ja mam nadzieje ze w tym roku zaciąże.... :sorry2:
 
syneczki2 - to jestem pełna podziwu dla Ciebie,ja mam jednego synka i chciałabym mieć drugie dziecko a najlepiej córeczkę choć synkiem też nie pogardzę ale bardzo się boję ciąży a raczej porodu i dla tego nie zaczynamy jeszcze starań a poza tym czekamy aż Alanek skończy około 3 latek bo myślę że mogę sobie nie poradzić z dwójką dzieci...wiem może to głupie i chore podejście ale sama już nie wiem co mam o tym myśleć.
 
coś czuję że dostane luteinę dopochwowo i bede czekać na @
a potem od nowa do dzieła... eh....
:sorry2:

Aga nie ma sie co bac a tak naprawdę to sama musisz dojrzeć do tej decyzji o drugim dziecku i nic na siłe :)
 
reklama
Trzymam za Was dziewczynki kciuki...ja zaciazylam jak prawie stracilam wiare, a wlasciwie ja stracilam...Bardzo dlugo odwlekalam zmiane prace z uwagi ze chcialam miec prace, ze jak zajde to by miec gdzie waracac a tak nowa praca, umowa, ludzie i ciaza wiadomo....Kiedy zblizaly sie nieuchronne prawie 3 lata powiedzialam trudno nie moge zajsc to choc skupie sie na pracy i rzucilam prace, znalazlam druga ktora zaczelam 5 stycznia, kosztowala mnie tyle stresu, myslenia, niczym innym nie umialam zyc ze zapomnialam o fasolce i tu niespodzianka nowa praca i fasolka:-) Naprawde Wam sie uda tylko cierpliwosci i pozytywne myslenie...Nie bede mowic co sie naczytalam o statystykach dzisiejszych czasach itp by nie dobijac ale nie jest tak chop siu...Fakt moja kumpela zaczela sie starac rok po mnie i zaciazyla za 1 razem myslalam ze mnie trafi :), tu jade tramwajem...15 w ciazy jedzie do szkolu, tu ze ktos wpadl, porzucil, w rodzinie co rusz inna w ciazy TYLKO NIE JA, wszedzie baby z wozkami, w pracy co chwile inna z brzuchem, 1 dziecko, 2 dziecko a ja ... TO CO :-(... mialam juz jazdy ze to kara jakas ze moze 1 dzidzia nie byla do konca planowana (byla po studiach a zaszlam podczas), a moze nie zasluguje, a moze tak ma byc...

Teraz jak jestem w ciazy wiem ze musialam poczekac...przez ten okres staran corcia bylam od 2,5 roku w szpitalach, siedzialam z nia w domu glownie 3tyg/mc choroba...mama zmarla na raka - depresja (byla moja jedyna prawdziwa przyjaciolka), ciezko mi sie bylo podniesc, zaraz przed smiercia mamy u mnie wykryto guza...kolejna walka o zycie, badania w kierunku raka, ciezka operacja z ktorej ledwo wyszlam....w koncu los dal prace, wieksze zdrowie dla corci, ogarnelam dom po smierci mamy, tate wyciagnelam z depresji...doszlam do zdrowia (choc nie do konca) i dostalam swoj cud :-) i widocznie tyle musialam na niego czekac bo tak mialo byc bo wtedy nie byl dobry okres, moze to nie byl czas na spokojna ciaze i przyjscie na swiat maluszka bez stresu i problemow...Trzymam za Was kciuki i sercem jestem z Wami
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry