• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
no własnie- jako i Ty :-D ide ide - a Ty sie serio przespij- siły na nowy dzien są Ci potrzebne;-)
A w ogóle to ten Radzio Tichonkowej to taki grzeczny chlopczyk.. usluchany.. siedział z moją Martyśką przy laptopie i ani drgnął przez dłuzszy czas... i z Niki umiał sie bawic. Ze tez ta doniczka mu na drodze stanęła :sorry: nieznane sa wyroki...
 
Ostatnia edycja:
Tichonku nie bójta się.Jak trza to trza szyc,mnie tam nie bolało szycie łuku brwiowego,dostanie znieczulenie i będzie dobrze ;-)
dobrze mówię,a sama nie dawno trzęsłam tyłkiem :zawstydzona/y::sorry:
niezmiernie podtrzymuję Cię na duchu...czujesz?

a co do kasy,to nie wiele więcej jak wizyta w szpitalu,tak więc ok ;-)

Margaretto helloł maj honey :laugh2:
Nie rozpisuję się,tyle powiem,że idę również spac :rofl2:
 
(...)
Muszę Was o czymś poinformować:-)..Nic wcześniej nie wspominałam bo nie mogłam się zdecydować.. Od roku czasu chodził nam po głowie pewien pomysł.. I zaczynamy jego realizację:tak: Wracam z małą do PL. E zostaje tu dopóki będzie miał pracę. Ja muszę skończyć studia. Wyjeżdżam na 9 miesięcy (moze dłużej jeśli nie zaliczę wszystkiego w terminie..) Potem wracam tu na lato o ile E wciąż tu będzie) I potem znowu do Pl na 3 rok.. Bedziemy się widziec dosyc często (każde święta na pewno) Cieszę się i boję czy damy radę.. Wiem, że bede bardzo tesknic, E i Emilka też ale tak będzie najlepiej. To taki krok w kierunku powrotu do PL. Przynajmniej ja ustabilizuję się tam.. Skończę ta szkołę pójdę do pracy. E i tak całymi dniami prawie w pracy jest i tak tęsknię.. Z tym, że ja nic tu nie robię..Siedzę non stop w domu na wsi, życie ze mnie ulatuje.. Nie mogę tu pójść do szkoły ani na żaden kurs bo nie mam z kim zostawić dziecka..A tam w Pl ustawili się w szeregu do pomocy!Mam naprawdę dużo osób które zajmą się dzieckiem;-) Plis trzymajcie kciuki za nas... żeby szybko nam zleciało, żebyśmy nie tęsknili za bardzo..Mamy za sobą już 9miesieczną rozłąkę bez przerwy(!) I kilka krótszych.. Zawsze nas to do siebie zbliżało tylko..Martwię się tylko troszkę o E. Ale obiecał ze jak będzie mu źle to powie. Kocham go mocno, bardzo mocno i wiem że on nas też:tak:
CrazyGirl - wzruszyłam się czytając Twojego posta.. Najważniejsze, że oboje przemyśleliście sprawę i na taki krok się zgodziliście.. Bo najważniejsze w związku to wspólne podjęcie decyzji! A zawsze możesz wrócić - jeśli jednak to nie takie wyjście okaże się być tym dobrym.. Fajnie, że myślicie o przyszłości bo ona jest ważna o ile nie - najważniejsza.. Te parę lat może wam umilić kolejne kilkadziesiąt lat..a wszystko zależy od WAS! :-):-):-)
Trzymam mega kciuki!!!
 
No w końcu doczytałam do końca..a wy tu już spać idziecie..:-p
Lubiczanko
- dzięki za gościnę :tak: dobrze, że u Marty dłużej nie posiedziałam (ba..czy ja w ogóle usiadłam:confused2: ;-)) heh - bo zdążyłam na styk..w sensie w drzwiach wymieniliśmy się kluczykami do auta.. :tak:
Anineczko - takie małe straty mieliście przy Mili :szok: a nie mówiłam, że to grzeczna psinka a nie to co nasza :eek: ale od paru dni ma miejscówkę na noc w toalecie i skończył się problem z gryzieniem czego popadnie w kuchni..ale najważniejsze, że jest czysto! Wczoraj wytrzymała bez załatwiania się 10 h :szok: no chyba, że siada na klozet i spuszcza wodę.. :sorry:
Renni - Patryk dziś chciał wziąć do rączki osę co łaziła mu po bluzie :baffled: pogoniłam ją a po kilku minutach dziecko moje w płacz i macha nuzią - myślałam, że się zaplątał w zabawki z piaskownicy i nie umie wyjść..a to osa go dziabnęła :crazy: żądło wyciągnęłam a jad wyssałam i ma tylko lekko czerwone :-) aż m.się zdziwił, że w tym miejscu osa go użądliła :szok: A jak Twoje miejsce użądlenia? Żądło wyjęte?
Kamcia - jestem za :-D w sensie róbcie bejbika :-) tyle na raz staraczek chyba jeszcze tu nie było..:happy:
Tichonek - oby na tym skończyło się używanie waszych kart mc :eek: ale czemu zszyją mu to na drugi dzień - w sensie jak to nie ma wyspecjalizowanych lekarzy.. :baffled: to tak można czekać? a jakby ktoś się miał wykrwawić to też odeślą :sorry: zdrówka!
 
witam

ale mi sie psiak trafił:-Dbiedny Damian ciągle go za nogi gryzie:tak:i Oliwkowe misie:-Ddzisiaj dla K buty podgryzał:eek:

tichonek biedny Raduś,musiał sie napłakać:baffled:buziak dla niego:tak:;-)

crazy girl powodzenia,będe trzymała kciuki:tak:

a emili długo nie było to i Julka ma urodziny codziennie od paru miesięcy:-D

u mnie nocka tragedia:baffled:Szym co pół godziny pobudka:crazy:a Gizmo z Damianek całą noc spał:tak:
 
reklama
Hejoo :)

Dzięki dziewczyny za wsparcie :)

Tichonek trzymam kciuki za bezbolesne szycie:/


Emi jeszcze śpi. E pojechał na ryby(cały szczęśliwy, bo uwielbia) i muszę przygotować zamrazarę;) Przez to małe zamieszanie nawet Wam nie mówiłam że byłam w szpitalu z małą..:( Poszłam w pn do lekarza bo nadal kasłała i to jeszcze gorzej i babka się przestraszyła i fru na prześwietlenie, drugi antybiotyk, kolejny syrop.. Wkurzyłam się niesamowicie bo myślałam ze skoro maja zrobic przesiwetlenie to chca wiedziec od razu co to jest a nie "proszę zadzwonić do GP za kilka dni" !!!! Szok.. Co mi po tym prześwietleniu po kilku dniach???? ehhh wkurzyli mnie.. Naraziłam tylko dziecko.. Dobrze że ten antybiotyk drugi ma, bo inaczej chyba bym ich porosztawiała gdzie trzeba...

A i wesoło mam w domu bo przychodzą do mnie córki bliźniaczki znajomych (9lat) bo nie mają przez kilka dni z kim być w domu :) Emilka happy bo ma towarzystwo
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry