reklama

Mamy z Irlandii!!

Marcysia nie wiem czy od słońca bo wysypke miała na udach z tyłu i przy pachwinkach i przy paszkach. Nie było żadnych zmian na skórze która była odsłonięta tzn, ręce, byzia, szyja

Dobrej nocki
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witajcie
Marcysiu-cmok:*dzięki za pamięć:tak:No tak-wczoraj tylko kursowałam w te i na zad,ale kurka-ta chałupa ciągle full:szok:A dziś mamy już spać na"nowej':/
Asieńko-jak ciacho?Gdybym zajrzała tu wczoraj,to bym Ci zapodała przepis-ostatnio jak zrobiłam to sama połowę blaszki wtrąchnąłam;))))
Margaritta-powodzenia na przedstawieniu-cokolwiek nioe wymysliłas będzie good;))))
Anineczko-no własnie w Twej liscie zabrakło mi termosu;))))podczas wojaży nie zastapiony(przynajmniej nasza Mama zawsze pakowała;)))a tak generalnie tak jak Kamcia pisała-kanapki,przekąski,owocki:)))My sobie zrobiliśmy postojówę na niemieckiej autostradzie,bo mnie wykańczała ta monotonność:sorry2:
Tichonek-sprawy pozałatwiane?Widzę konkretnie wczoraj zalatana byłaś,że nie zajrzałaś:)
Ewelcia-no ja nie wiem,ale z murzynem to Ciebie sobie kojarzę;)))
Barmanko,Katrina-nie narzekać!!!Żadna tam bezradność czy cuś-normalna kolej rzeczy!!!!;-)A poza tym-nie szaleć mi tam Kobiety,ino cieszyć się stanem błogosławionym,o!
Aaniu-a gdzie fotka?no pochwal się nam włoskami:tak:
A co u mnie oprócz przeprowadzki?No znowu choróbsko-i to u mnie samej:-(:wściekła/y:Nie mogę mówić,przełykać,gardło tak napieprza,ze szlag mnie trafia...Dziś dzieciaki ida na party do Damiana Marty,a potem my na jej własne party...mam nadzieję tylko,że w tym całym przeprowadzaniu się zdążymy zaopatrzyć się w jakieś prezenty:sorry2:
Miłego dnia Wam
 
witam z rana:-)

Wlasnie kawke spijam i trzeba sie wziasc za ogarniecie domku, pozniej chlopcow musze zawiesc na urodzinki do kolegow a wieczorem idziemy na grila do sasiadow. Powiem, ze troszke sie go obawiam, bo nie dosc ze irole to jeszcze prawnicy i o czym z nimi rozmawiac:confused:Choc wiem,ze sa bradzo mili i zyczliwi ale tak jakos mi troszke glupio, no nic mam nadzieje,ze przezyjemy :-D:-D

Lubiczanko-dobrze,ze do Pl sie nie przenosisz, bo pewnie TIR bylby za maly na Wasz tutejszy dorobek:-D:-D:-D Powodzenia z reszta rzeczy i udanych imprezek ;-)
Mi tez sie Ewelcia kojarzy z murzynem- z sasiadem w dodatku:-D;-)

zmykam.... zycze juz teraz udanego weekendu kobietki ale pewnie jeszcze zajrze ;-)
 
Hejka

słonko pięknie świeci, ja mam luzik bo wczoraj chate posprzątałam, wczoraj zakupy też odbębnione. Jedynie ziemniaki musze zetrzeć na placki bo mam ochote na placki. Miały być wczoraj do sosiku ale P zapomniał z pracy przywieźć ziemniaki i dopiero dzisiaj będą.

Lubiczanka a ciacho wyszło super, ale możesz podać swój przepisik, nie zaszkodzi, chetnie wypróbuje. Przy dużej rodzince przeprowadzka to wyzwanie i troche czasu zajmuje.

Ale mam lenia, siedze w szlafroku i kawke spijam, a młoda klockami się bawi.

Miłego
 
Ostatnia edycja:
Lubiczanka, a to nie mieliscie czasem calego miesiaca na przeprowadzke? Juz by tak szybko zlecialo? Rozpakowalas juz klamoty? Fajnie tak na nowym :))
Udanych imprez!

Asienka, za dziecmi nie trafisz;) jak sobie cos upatrza to koniec. Marcelowi podawanie mleka nie udalo mi sie zamienic na zaden kubeczek.. byla butla i koniec! Kaszka tez - niestety - z butelki.. Teraz butelke juz mamy za soba, udalo sie ja wyeliminowac bez problemu, dwie rozmowy byly w ktorych tlumaczylam co i jak i zatrybil na szczescie.
Napoje (herbata, soki) dawalam w bidonie (lub potem w zwyklym kubku) - tak wiec u nas te kubeczki niekapki sie niesprawdzily wcale, a tez rozniaste kupowalam...

Marcysia, o widzisz! A moja torba popekala... Nie wiem dlaczego :/ myslalam ze moze to wina tego materialu co jest w srodku...
A ktorej wstalo dziecie Twe?
Powodzenia wieczorkiem! Na pocieszke Ci powiem ze po paru glebszych zawsze jest o czym rozmawiac :)) tak wiec wez ze soba zapas odpowiedniego napitku i bedzie dobrze :)

A ja nie mam pomyslu dzis na obiad ... chyba jakas warzywna ukrece, choc ja jakos checi nie mam dzis na nic, mialam isc dokolezanki na kawke ale jakos tak w posepnym humorze sie obudzilam:/ moze po prysznicu mi przejdzie ;)
 
Dzień dobry
W Polsce leje od samego rana, wczoraj śnieg z deszczem popadywał....:no:
Margaritta a wiesz co nie wiem, czemu akurat Ty mi się tak kojarzysz, bo jeszcze właśnie Ewelcia i Barmanka:-p:cool2:. Powodzenia w majstrowaniu strojów.
Asienko grunt, że Zuzia nic już nie ma, może to od przegrzania, skoro faktycznie tak dużo czasu na dworze spędzałyście ostatnio, a widzisz P Ci groził a i tak nie da:cool2::-pł. Zdrówka dla niego
Biolu dobrego lotu i Happy Easter :-), niech Was dobrze przebadają od stóp do głów
Anineczko owocnego sporządzania listy
Barmanko ja też mam to opakowanie z Aventu, ale mi nic nie popękało, w środku jak nówka, z zewnątrz trochę kolor zbladł, ale jak ciągle go używałam. Moja Ania mimi że ma 2,5 roczku to mleko nadal w butli tylko i wyłącznie, na szczęście to tylko dwa razy dziennie, bo wszystko inne już od bardzo dawna w kubkach i szklankach pije, tylko do mleka przekonać się nie może. Butla jej się ze spaniem kojarzy i co zrobić

Dobrego dzionka
 
Lubiczanko Marcysiu,ja wlasnie tez wmyslalam ze ja sie kojarze wszystkim z murzenem:szok::-D..ale jednak nie...ktos mi sie po drodze napatoczyl:evil:,tylko kto?:growl:
Ale spoko,wy sobie tam szukajcie,przywozcie murzynow,mnie sasiad wystarczy:-D...zreszta u nas tego tyle na osiedlu ze na peczki moge rozdawac:-D

W niedziele wracalismy z zakupow chyba,wjezdzamy na osiedle,slonko swieci,a na osiedlu czorno.....tyle bylo murzynkow ze szok...biegali jak perszingi;-):-D

Barmanko idz na kawke,odstresuj sie...ja dzis tez ide na 15;-)

Obiad mam z wczoraj,tylko ziemniaki dogotuje i bedzie git:)

Milego dnia zycze
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry