reklama

Mamy z Irlandii!!

Margaritta-no nie wiem,nie wiem...nam przesympatyczny pan w okienku powiedział,że gdyby nie to,ze nasze paszporty sa biometryczne(odciski przy składaniu wniosków i przy odbiorze),to moglibyśmy Cie upoważnić:eek:
u mnie kapucha na bigos się dziś zaczęła gotować...moje menu na Świeta-jajca na twardo,faszerowane,kiełbasa biała,bigos,sałatka warzywna,gyros,pieczeń drobiowa,rolada,talerz wędlin,ciasta-babka,sernik,galaretkowiec i coś z kremem.i o-nie bedę szaleć,bo potwm nie ma komu jeść:-p
 
reklama
Maragaritta ty bylas w Carlow i nawet sie nie pochwalilas!!!oz TY!..gdzie dokladnie mieliscie to spotkanie?w PL szkole w Carlow?

Anineczka jeszcze w domu kolo 17 chyba wyjedzaja albo po 16;-)

Barmanko nie sa zbyt mokre,ogrzewanie wlaczysz i bedzie git..jak dzis wypierzesz jutro juz beda cacy:)
 
Więc tak na szybko, bo czasu mało, a czuje się dobrze więc to wykorzystać do cna mych możliwości :-)
Ale pogoda się zaczyna robić, cooo? Może znowu na krótki rękawek i w rybaczkach będzie się w Święta pomykać :rofl2:

Tichonku, Ewelcia, Asienka, Anineczka wciąż płci nie znam :-p zanim się tylko położe na fotel zapowiadam lekarce że nie chce wiedzieć :laugh2:
Co ja obstawiam?... Brzuszek mam inny (niż z Marcelem), i dużo słodkiego wcinam, zwłaszcza lody - więc stawiam na dziewczynkę. Imię dla chłopca mamy już od dawna wybrane, a z dziewuchą mam mega problem :szok: mamy 4 "na oku" i cięzko się ostatecznie zdecydować:confused2:

Margaritta, ojjj dzięki Ci kochana że nie wpraszasz się na święta, przynajmniej szykować nic nie musze :-p:ninja2:
Super zdjęcia z parady! Świetna pamiątka będzie dla Was!
Ale jakie jaja, czyje? O co lotto, bo nie kumam?:confused2:

Anineczka, udanego pobytu w Pl!

Lubiczanka, cosik złego się dzieje? Lepiej już czy nadal kiszka?:-(

Kasiuleczka, świetna czapa, zresztą jak zawsze :tak:
A jak tam nauka szycie literek z filcu?;-):-)

Asienka, Tobie również Wesołych Świąt!!

Marcysia, złośliwość rzeczy martwych :baffled: Niestety czasem tak bywa... był koleś od szyby?
 
Witam
Marcysia no własnie może masz wykupione windscreen cover? A jesli nie to ok 70 euro szyba:/
Ja po pracy , usmażyłam naleśniki, teraz upiekłam mufinki, i własnie mysle co by na wielkanoc przygotować...?
A wy co szykujecie??
 
hejka
Margaritta napisz jeszcze na ktorá sie zdecydowalas;-)
Barmanko wlasnie zapomnialam ci odpisac, kiedys myslalam nawet o zrobieniu takich literek dla Olivy ale jakos nie mam pomyslonku co do srodka wlozyc- ja tu na tym zadupiu moim to jedynie wate dostane a na przyklad gdy takie literki sie zakurzá i trzeba by je troszke przemyc to bedzie po wacie i sie zrobiá plaskie.

my jak o 14 wyszlysmy na kawczana to wrocilysmy przed 19. dzieciaki najpierw pobawily sie w domu a pozniej jeszcze troszke na dworze poszalaly-teraz tylko marze zeby poszla spac.

Anineczko szczesliwej podrozy.
Lubiczanko wow powaznie tyle pichcisz???
buahh u mnie beda tylko jaja,salatka warzywna, na obiad barsczyk bialy(z paczki bo nie umiem takich zup gotowac:-D) na poniedzialkowy obiad sie cos wymysli:-) no i serniczek upieke.wiecej nie mam co szykowac bo kto to u mnie zje ??? a ztego co napisalam to Oliva na pewno jaj nie ruszy i salatki, nawet nie wiem czy zupe zje ha ha
 
Ostatnia edycja:
Lubiczanko pytaliśmy o możliwośc upoważnienia kogoś do odbioru i powiedziała mi miła pani,że tylko jedno z rodziców z poprzednim paszportem dziecka,nie mogę nikogo upoważnic choc miałam już dane Margaritty w zanadrzu:sorry:No mówię do niej,że dziwne,przecież słyszałam,że mogę kogoś upoważnic a ona na to,nie nie może pani:eek:
Anineczki z ospą pojechali:szok:Ale się trafiło,akurat teraz,pewnie i Jeremy załapie:baffled:
Nałaziłam się zaś dziś,dzieci obkupiłam a sobie jak zwykle nic:confused2:
 
Ja jeszcze okna myłam przed chwilą ;-) w livingu mogę albo wcześnie rano albo właśnie wieczorkiem, bo cały dzień słonko zagląda tutaj. Nie to żebym narzekała z tego powodu :sorry::-p
No to na jutro dywan i wykładziny się zostały, porządnie living z zapryskanej farby, plus jakieś duperelki - ramki do powieszenia, zabezpieczenia na oknach na górze trzeba zrobić - ale to już nie moja broszka :-D
Ja chyba do woodies'a po kwiatki się przejadę :sorry: mierzi mnie by cosik porobić;-)

Kasiuleczka, a właśnie - co się wkłada w takie literki? No bo jak wata nie to co innego?
Mój glutek lubi sałatkę warzywną, tak więc zrobię jej dośc sporo bo w sumie daaawno żadnej sałatki nie robiłam. Jajek też niestety nie ruszy, o barszczu czy żurku nie wspomnę.

Tichonku nie znam się jak jest tutaj, ale w Pl nie można nikogo upoważnić do odbioru paszportu. Mój sobie leżał w urzędzie 8 miesięcy :eek:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Barmanko ja z Radkiem w ciąży jak byłam,miałam zgrabny maleńki brzuszek,w ogóle laska byłam,że szok i żadnych zachcianek a z Mattem wyglądałam jak słoń i zjadłam chyba tonę lodów:zawstydzona/y:Zupełnie inaczej wyglądałam i jadłam a dziecko z sisiorem znów urodziłam:-DAle ja od poczęcia czułam i z jednym i z drugim,że to chłopaczki:tak:A Ty może dobrze czujesz,że dziewuszka,jej Ci życzę:-)Dawaj imiona jakie macie...
A z paszportem tu to wiem,że można było kogoś do odbioru upoważnic bo właśnie Lubiczanka jak dzieciom robiła to Margarittę upoważniała,trza było tylko numer i serię dowodu podac i wsio a teraz mi pani nie pozwoliła:confused2:I będę się musiała z Mattem tłuc autobusem:sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry