• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
Isia my czesto ukrywamy sie z jedzenuem slodyczy przed chlopakami,bo lubią tak samo jak my hehe. A jesli chodzi o dzielenie to nie maja problemu. Wiedzą i sami sie dzielą jak cos jest jedno. Gorzej jak jedna zabawka fajna :p. Ale jesli chodzi o jedzenie,nie ma problemu.
 
U mnie jest rodzeństwo więc się dzielilismy ale np rodzice sami nie zjedli tylko np mi dawali obiad itp bo brat nie jadek więc ja jadlam wszystko podwójnie-potrojnie od każdego :) hihi
Mi powiedział że jak urodze w terminie to obstawia tak 3.5 kg a w tej chwili ma 2200 36 tc :)
Ja wam powiem że kumpela poszła właśnie a ja oczywiście głodna hihi :)
A mój kot dziś przeszedł samego siebie tzn sama siebie bo to baba śpi już od 14 godz gdzie nigdy tyle nie spala :)
 
Volka my też słodycze jemy po kryjomu :) ale to dlatego że Zuzka ma dzień słodyczowy tylko w sobotę A Nie Chce Jej dawać słodyczy żeby nie miala takich problemów z wagą jakie ja mam :)
 
Fanti tak naprawdę jestem dzisiaj obzarta!!! Po południu zjadłam dwa te gołąbki a wieczorem mieliśmy frytki ze zwykłych ziemniaków :)
Czyli "masz Ci Boże co mi w D wejść nie może"

A co do dzielenia u mnie w domu mama zawsze dzieliła na nas dwoje A my zawsze swoją część dzielilismy na pół żeby dla rodziców było tyle samo. Potem nauczyli się i równo na 4 dzielili.
Mój Oli teraz też dostaje wszystko co najlepsze Ale on nie umie np zjeść gruszki żeby nie przyjść do mnie i nie zapytać czy chce pół.
 
Fanti jak Ty się mnie dzisiaj czepiasz hihi
U mnie Zuzka zawsze lata do M czy nie chce czegoś zjeść co ona ma... Po prostu córeczka tatusia jak nic : )
Dobrze, że ja będę miała swojego synusia ❤
 
Fanti a Bronek będzie Bronkiem? Bo u nas Felek zmienił się już jakiś czas temu w Bartusia... ale dzisiaj wieczorem mówię do Zuzki że jeszcze może się okazać, że pani doktor się pomyliła i będzie jednak Zosia... a ona a to że jeżeli już to Malwinka... No to czekamy na Bartusia :wink:
 
Pomarańcze, ja chce pomarańcze... przed chwilą zjadłam winogrona a teraz chce pomarańcze ale są na dole w kuchni a nie chce mi się iść po nie :)
M gra w biurze na dole na kompie i zaraz ma kończyć zabawę więc czekam na pomarańcze... jak ja lubię pomarańcze :)
 
reklama
Arusiowa ja bardziej komicznie to sobie wyobraziłam, że tak się mąż przejął rolą biedny, że aż Cię strofował jak niesforne dziecko, które się tatusia nie słucha :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry