reklama

Marcowe mamy 2016

No te listę zakazanych rzeczy trzeba traktować z przymrużeniem oka, bo od raz zjedzonej watrobki, kanapki z pasztetowa, paczki chipsów, puszki coli itd nic się nie stanie.

No a surowego żółtka i mięsa to lepiej unikać.
 
reklama
Witam. Szalone dni ostatnio mam i brak czasu.

Co do zakazanych rzwczy to ich sie nie je tylko i wlacznie na bakterie salmoneli i innych. A nie dla tego ze szkodza na płód, ale to moje zdanie. Ryby wedzone jem ale prawidziwe wedzonea nie malowane,bo to naturlane kwasy omega a nie w tabletce.

Tak samo ze sledzimi jemy a sa surowym miesem.
 
Hej dziewczyny :) nadrabiam zaległości na forum bo nie było mnie w domu przez dwa dni i się trochę nazbierało :)
My dzisiaj byliśmy na badaniach połówkowych i będzie syn usg.jpgważy już 403 gram :)




f2w39jcg6huwx58r.png
 

Załączniki

  • usg.jpg
    usg.jpg
    25,6 KB · Wyświetleń: 87
Baby baby :) co wolno a czego nie... Tylko czekać aż zaczniemy karmić piersią, wtedy to się będziemy przekrzykiwac której czego lekarz/położna zabronili jeść :)
Co do niełączenia magnezu z Wit B tez pierwszo słyszę, dotąd na sobie miałam przetestowane tyle ze magnez bez B na mnie nie działa, u mnie przyswaja się tylko w połączeniu z tą witaminą.
A co do slawetnej wątróbki w linku cocosh napisali że jest źródłem naturalnie występującej Wit A, ale przy okazji zawiera w sobie dużo toksyn szkodliwych dla ciąży, dlatego należy jej unikać, podobnie jak sztucznych suplementów zawierających Wit A.
Ja powoli rozglądam się za złotym scecyfikiem z dha, szukam czegoś "niecieżarnego" z odpowiednio dużą zawartością dha i nie jest to takie proste...

Barbra ładnie Ci Grzesiu rośnie :) mama taka chudzinka, a synek jak się patrzy ;)
 
co do karmienia to już całe szczęście nie mia diet, a tylko dziecko pokaże co możesz a czego nie :D. Ja przy synku jadłam wszystko oprócz kaszy :), nie męczyłam się na gotowanym kurczaku z ryżem i marchewką hihihihih

a faktycznie mało dziewczynek jest :D ale będa miały w czym wybierać na stare lata buhaahhaaa

Mój synek znów chory ja się załamie z jego kaszlem, katarem i zawalonymi zatokami buuuuuuuu
 
BarBra spory Twój Grzesiu :) Super, że wszystko dobrze :) To się nie dziwię, że tak Cię kopie jak to już tyle gramów szczęścia :-D Tak jak pisałm kiedyś mój mąż to Grzesiu i urodził się 60 cm i 4150 g :-D I do dzisiaj kawał z niego chłopa :-D

OlaTychy witam w gronie mamusi synków :-) Też już spory chłopak :)

Dziewczyny po tym co piszecie to widać, że ile osób tyle opinii, tyczy się to lekarzy i położnych. Ja wychodzę z założenia, że po to wybrałam swoją lekarkę, że w największym stopniu wierze temu co ona mi powie i tego się trzymam :)
 
Gratuluję kolejnego chłopca i udanych wizyt :)
Ja wątróbki bym kijem nie tknęła nawet jakby to najzdrowsza rzecz na świecie była ;)
To prawda że przy karmieniu często objawia się bogactwo zakazów jedzeniowych. Ja tak miałam przy Hani i tak chuda jak wtedy to nigdy nie byłam.
 
reklama
Ja też się melduję wieczorową porą...sorki, że nie pisałam, teraz trochę poczytałam, ale nie dałam rady wszystkiego bo zasypiam..

U mnie ostatnio ostry zachrzan ze zleceniami, wczoraj ślubowanie pierwszaka, dziś impreza Halloween, cieszę się, że już weekend, choć jutro i tak muszę trochę popracować.

Gratuluję udanych wizyt i dużych dzieciaczków:)

Wczoraj przyszedł mój wózeczek i jest cudny, syn cały wieczór jeździł po salonie, oczywiście jeszcze bardziej się nie może teraz doczekać siostry:)

Ja magnezu nie biorę, nospę czasami, sporadycznie, z pierwszym dzieckiem brałam przez kilka miesięcy i nie zauważyłam żadnego negatywnego wpływu.Wątróbki nie lubię, a rybkę wędzoną czasem zjem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry