reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Echhh wstalismy :-):-):-)
Zaraz sniadanko i porzadkow ciag dalszy.
Jak mi nigdy nie przeszkadza w nocy jak Alus kopie, tak dzis chyba sie wsciekl, bo spac nie moglam :-D
Jak dlugo pospie na jednym boku, to tak mnie w biodrze lupie, ze szok :baffled: Przewracam sie wtedy na plecy choc na pare minut.
Widze, ze polecacie Lovele, chyba sie w nia zaopatrze. U nas jest tez Fairy - proszek i plyn do plukania. Jeszcze podpytam znajomych ;-)

Misia, AniaSkrzat, Mag349
Wspolczuje zgagi!
Ja mam bardzo rzadko, wiem, ze bierze sie m.in. z tego, ze nasze zoladki juz coraz mniejsze sie robia i uciskane...
Zauwazylam, ze u mnie pojawia sie czasem po chipsach i smazonym jedzonku...
Dlatego probuje to wyeliminowac i pije duzo wody przed posilkiem i pol godziny po. Moze i Wam pomoze? :blink:

Dzień doberek :-)
My z M właśnie wróciliśmy z zakupów. Albo raczej z oglądania.
Chcieliśmy się zorientować ile będzie kosztowało łóżeczko z wyposażeniem i wózek.
Ale nie dość, że większość sklepów pozamykana, to jeszcze zlikwidowali jeden sklep dziecięcy i zostały nam całe 2 :no: Nie ma to jak mieszkać w małym mieście.
Chyba trzeba będzie pobuszować po Allegro i tam coś zamówić.

Miłego dnia życzę :-)
Molly Anna a skad jests dokladnie? Daleko masz do Krakowa?

Hej, dzisiaj sobie troszkę pospałam, a na obiadek robie krokieciki z mieskiem z barszczykiem czerwonym :-) Wzoraj do nocy układałam talerze (prezent slubny) do szafki, która miała być mocno przymontowana do ściany, i miała w ogóle nie spaść.. Poukładałam te nowe zastawy, i nagle jeden bolec puścił... Szafka trzymała się na drugim, ale i tak i tak obiła mi brzuch... Na szczęście obok mnie stał M i ją podtrzymał troszkę, talerze potukły się w drobny mak.. a mnie trochę brzuch pobolewał.. Wystraszyłam się jak nie wiem... Cała się trzęsłam.. Ale Amelce na szczęście nic się nie stało, bo bombardowała mnie całą noc. Sąsiedzi z dołu ładną pobudkę mieli, haha, a ja muszę kupić sobie nowe talerze.. A były to takie piękne komplety... Jak pech to pech...
O Boze! Dobrze, ze Wam sie nic nie stalo. Z jednej strony szkoda prezentu, ale tak jak pisze Mag007 - potlukly sie na szczescie, na pewno! A Wy jestescie najwazniejsi! ;-)

Dobrze, ze Rybka w dwupaku :tak:
Mam nadzieje, ze Patinka tez sie trzyma :happy2:

A ja mam kompleks, ze brzuszek za maly :sorry2: Za tydzien ide na wizyte, to zapytam. Choc z drugiej strony mam wrazenie, ze Alexik nie bedzie duzy, za to mocny strasznie :szok::-D
 
reklama
A ja mam kompleks, ze brzuszek za maly :sorry2: Za tydzien ide na wizyte, to zapytam. Choc z drugiej strony mam wrazenie, ze Alexik nie bedzie duzy, za to mocny strasznie :szok::-D

O ja też mam wrażenie , że jak na 28 tydz. to mam nieduży brzuszek. Ale to chyba bardzo indywidualna sprawa czy duży czy nieco mniejszy:-)
Nie martw się:-) najważniejsze żeby synuś był zdrowy:-)
 
ja tam wole proszek:-) płatki mogą się przyklejać do ubranek i zle się spłukiwać, właśnie kończę pierwsze pranie w Loveli to dam wam znać jak wrażenia:-)

Płatki należy rozpuścić w szklance gorącej wody, a potem wlać do bębna pralki (nierozpuszczone płatki zapchają dozownik pralki i faktycznie się nie rozpuszczą). Lovela uczuliła kilkoro dzieci moich koleżanek, ja przy mojej alergiczce używałam proszku i płynu Jelp (wychodzi dosyć drogo), potem przerzuciłam się na proszek Dzidziuś. A ostatnio odkryłam proszek, płyn do prania i płukania (ale płyn po kilku miesiącach) Biały Jeleń (ta sama firma która produkuje szare mydło znane chyba każdej z nas ;-)).

Ogólnie z perspektywy matki alergiczki mogę od siebie napisać tyle, że ja nigdy nie liczyłam się z tym, że moje dziecko będzie miało alergię. I gdybym wcześniej o tym pomyślała, nie miałabym potem problemu z szukaniem, co uczula - czy to proszek, czy kosmetyki, czy pokarmy. Łatwiej jest na początku użyć przez kilka tyg. życia dziecka właśnie płatków mydlanych i najprostszych kosmetyków, jak najmniej chemii, a potem wprowadzać to, co np. ładnie pachnie albo ma więcej składników.
 
Witam spowrotem :)

Jakas dziwna ta sobota....:dry:

Ja tez bede prała w płatkach mydlanych kupie jakies bambino i zetre na tarce, tak prałam Sebusiowi i nigdy nie mial uczulenia.

Nudyyyyy okropne.!!!

Ccaroline - super wątek, juz jak na niego patrze to az mnie ciary przechodz aze my bedziemy tam niedlugo dostawaly gratki :):-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry