reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Dziewuszki kochane lepiej sie nie denerwujcie nie warto.

Jejku ja tez czekam tylko na wyplate meza i na zakupkiiiiiii juz nie moge sie doczekac :-D

Dzisiaj mezulek mnie zdziwil bo kazal mi sie polozyc i spac a on sie zajal malym. I wiecie ze usnelam i spalam ze 2 godziny... :-)

A tymczasem uciekam , zapiekaneczki sie juz robia i trza spedzic troche czasu z mezuniem poki ma wolne.


Dobranoc i do jutra!!! od poniedzialku pewnie zacznie sie ruch na BB ;-)

Buzaim Wam mocno kochane.
:happy2::-p
 
reklama
Co do głosowania-myślałam,że tylko ja na to krzywo patrze...jak któraś z forumowiczek prosi to nie widzę problemu ale nie podoba mi się,że ktoś zakłada tu profil tylko na ten moment by zebrać głosy.:wściekła/y:
Co do prania-poprałam w startym mydełku bambino z lanoliną.Akurat mama miała tarke do wyrzucenia to mi się do tego przydała:-)Na całe pranie zużyłam pół mydełka...a miałam sporo drobiazgów;-)Mam pralke półautomat(niby frania) więc ścierałam prosto do gorącej wody w pralce,zawirowałam aby się rozpuściły i gotowe...ubranka ładnie i delikatnie pachną,napewno nie uczuli to dziecka i jest tanie:tak:Nie wiem jakie będą po wyschnięciu,przekonam się jutro.Pudełko płatków200g kosztuje około 4złotych...za dwa mydełka(razem też 200g)zapłaciłam 3złote...złotówka w kieszeni:blink:Jednak jak ktoś woli proszki lub płyny i nie martwi się kosztami,to myślę,że to też dobry wybór.Jednak z reguły to są produkty bezpieczne dla noworodków.
 
Ionka ja chcialam isc na urlop tez od 1 marca, a nawet od 7. I mialam wracac miesiac po porodzie. A teraz to niech mnie w d*** pocaluja! Jakbym mogla, to bym juz w ogole tam nie wracala! Na pewno przed powrotem bede rozmawiac z szefem jak on widzi moja dalsza prace w firmie. Bo jak na razie, to robie gorsze rzeczy niz przed awansem :baffled: A jak nie, to bede szukac innej pracy :tak:
Pamietaj jedynie, ze musisz te papiery wyslac min. 6 tyg. przed.
Wypelnic u gp i w pracy.

No i zawsze mozesz isc na zwolnienie... :)
Ja bym tak zrobila, ale mam za malo skladek i sprawdzaja moje zatrudnienie w UE, wiec na razie mam bezplatne zwolnienia, wiec mi sie nie oplaca za bardzo... Niby mi to wyrownaja, ale kiedy? :/
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny!!!
Witam się w nowym roku.
Próbowałam wszystko przeczytać co napisałyście ale niestety nie dałam rady:-(
Patinka cieszę się że w poniedziałek wychodzisz ze szpitala i że już jest lepiej. mocno zaciskaj nogi.
Rybka za Ciebie trzymam kciuki i mam nadziej, że wyjdziesz szybko do domu oczywiście w dwupaku.
A ja dzisiaj dostałam sms od mojej koleżanki ze styczniówek, że urodziła o 6:05 swoją kochana córeczkę. Wysłała mi zdjęcie mała jest cudowna.
Z jednej strony bardzo jej zazdroszczę że ma już małą po drugiej stronie brzuszka, a z drugiej strony mam coraz większego cykora. A jeszcze jak czytam, że wy już kompletujecie wyprawkę to wpadam w mały popłoch. Mam nadzieję że to tylko chwilowe i że się uspokoję:zawstydzona/y:
Ostatnio staram się bardziej stosować do zaleceń lekarza i więcej leżę, ale mam mały problem bo w żadnej pozycji leżącej nie jest mi wygonie i kręgosłup daje mocno o sobie znać. A po za tym to strasznie zaczynam sapać, normalnie jak bym ważyła ze 130 kg.
Dobra kochane spadam troszkę poleniuchować z mężem. Do jutra kochane. Miłej nocy
 
Wróciłam i wiecie co kupiłam? NIC!!! Normalnie załamka. Nałaziłam się po galerii jak głupia i nic ciekawego nie widziałam. Ponadto, wielkie neony krzyczące Wyprzedaż 50% to jeszcze na razie dużo za dużo powiedziane. Nie ma co kupić, serio. I ceny wcale nie z "przeceny". Myślałam ze może ciuszki dla niuńka w HM będą jakieś tańsze ale gdszie tam. Dla noworodka wszytsko w regularnych cenach. To ja sobie jeszcze cierpliwie poczekam.


Jedyny plus wyjścia. to to, że zaszłam do ERY i wymieniłam sobie telefon an nowy bo juz przybierałam się ruski miesiąc ale zawsze nie po drodze mi było. Idę wybadać nowy sprzęt i wszytsko w nim poustawiać.

narka
 
Wróciłam i wiecie co kupiłam? NIC!!! Normalnie załamka. Nałaziłam się po galerii jak głupia i nic ciekawego nie widziałam. Ponadto, wielkie neony krzyczące Wyprzedaż 50% to jeszcze na razie dużo za dużo powiedziane. Nie ma co kupić, serio. I ceny wcale nie z "przeceny". Myślałam ze może ciuszki dla niuńka w HM będą jakieś tańsze ale gdszie tam. Dla noworodka wszytsko w regularnych cenach. To ja sobie jeszcze cierpliwie poczekam.


Jedyny plus wyjścia. to to, że zaszłam do ERY i wymieniłam sobie telefon an nowy bo juz przybierałam się ruski miesiąc ale zawsze nie po drodze mi było. Idę wybadać nowy sprzęt i wszytsko w nim poustawiać.

narka


Ewcia - a co za telefonik wzięłaś? Bo ja tez się tak przymierzam, przymierzam i nie moge się zdecydować. Zastanawiam się nad samsungiem avilą, bo zebrał dobre oceny wsród znajomych :tak:
 
My juz po robocie M skladam i czyscil meble a ja robilam papu :)
dzisiaj byl kurczak z ziemniakami i marchewka pieczony w piekarniku hmmmmmm pyszne bylo :)
Mala szczesliwa bo caly dzien szaleje .
wlasnie robie kolejne pranie tamto juz suche zaraz biore sie za prasowanie i tak z 2 godz zleci :) i powkladam do nowej komody :)

Patrzylam dzisiaj na pampersy te najmniejsze z cyferka 1 i sa takie male paczki od 2-4 kg ale byly w realu po normalnej cenie poczekam moze bedzie promocja albo w poniedzialek zobacze w rossmanie :)

Jeszcze pare rzeczy i gotowe :)
Dzien za dniem zbliza nas do konca
Pokoik malej tak juz przytulnie wyglada ze moglabym tam siedziec godzinami :)
Mielismy narazie nie skladac lozeczka ale co tam niech bedzie moze od czasu do czasu bedzie tam lulac a kolyska bedzie w sypiali i goscinnym :))
 
Witajcie wieczorkiem!!!
Wróciłam po zakupach - mamy w końcu nieco ubranek dla małej <jupi>:-):-), ale w sklepach tłok do kasy jak przed świętami. Na szczęście są kolejki pierwszeństwa i przynajmniej w miarę szybko się udało to załatwić.

Ja też słyszałam, że płatki mydlane są najlepsze dla noworodka:tak: i chyba też będę ścierać mydełko, albo kupię gotowe:-)

No właśnie, ja nie mam tu żadnego doświadczenia, ale skoro pokolenia prały w płatkach, to wydaje mi się, że to nie jest złe rozwiązanie, a przynajmniej nie zaszkodzi maleństwu. Bo w wyborze proszków się pogubiłam o póki co nie mam żadnego:szok::szok:

my po obiadku-u mnie też naleśniki ale nie z dżemem tylko meksykańskie. Zjadłam jednego wielkiego i mam wrażenie ze zwymiotuję tak sie opchałam.

Oczywiście nie pojechałam do galerii. Za to w miedzyczasie pranie i obiad zrobiłam,no i ułożyłam włosy:-D. Mąż wróci ok. 16.00 to w końcu pojedziemy bo szału w domu mozna dostać.

CZarnuszka ja tez się nudzę jak parę dni w domu siedzę bezczynnie. Jednak jak człowiek w ruchu i ciagle go gdzieś gna to i czas szybciej leci i mniej zmęczony jest.

Kurde, jeszcze godzina.... Idę się malować bo wyglądam jak strach na wróble

Hehe, u mnie też były naleśniki, ale z lodami...oczywiście było mi po nich tak niedobrze....zresztą jak po wszystkim, co zjem:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

starkowana marchewska, cebulka w kostkę , kukurydza, fasola czerwona+ przyprawy (sół, pieprz, papryka słodka i chilli lub co kto woli). To wszystko przesmazone na patelni i gotowy farsz. Naleśniki zwijam jak krokiety, obtaczam w jajku i bułce tartej i mocno obsmnażam. Potem do tego sos pomidorowy lub po prostu pikantny ketchup:-)

Brzmi super smacznie, muszę wypróbować!!!:tak::tak::tak:

My juz po robocie M skladam i czyscil meble a ja robilam papu :)
dzisiaj byl kurczak z ziemniakami i marchewka pieczony w piekarniku hmmmmmm pyszne bylo :)
Mala szczesliwa bo caly dzien szaleje .
wlasnie robie kolejne pranie tamto juz suche zaraz biore sie za prasowanie i tak z 2 godz zleci :) i powkladam do nowej komody :)

Patrzylam dzisiaj na pampersy te najmniejsze z cyferka 1 i sa takie male paczki od 2-4 kg ale byly w realu po normalnej cenie poczekam moze bedzie promocja albo w poniedzialek zobacze w rossmanie :)

Jeszcze pare rzeczy i gotowe :)
Dzien za dniem zbliza nas do konca
Pokoik malej tak juz przytulnie wyglada ze moglabym tam siedziec godzinami :)
Mielismy narazie nie skladac lozeczka ale co tam niech bedzie moze od czasu do czasu bedzie tam lulac a kolyska bedzie w sypiali i goscinnym :))

Oooo... z łóżeczko też mamy w końcu złożone, bo kupione już dawno, ale było z nim zachodu. Łóżeczko sprzedali w paczce do montażu - niby proste, ale.....:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: wszystko się ładnie złożyło, tylko otwory do założenia stelaża na najwyższym poziomie były tylko zaznaczone a nie wywiercone:szok::szok:, tata kupił wiertło, ale to nie takie proste wywiercić otwory tak by nie uszkodzić szczebelków (których się nie da wyjąć:wściekła/y::wściekła/y:)...w efekcie - otwory poszły krzywo, a na skutek tego poleciały gwinty w śrubkach....dokupiliśmy śrubki, ale z kolejnymi to samo:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Dziś mąż wiercił kolejne dziury i w końcu się udało:blink::blink: ale innym radzę, sprawdzić najlepiej w sklepie zawartość kartonu z łóżeczkiem, a sama w podobnych sytuacjach będę odwozić rzeczy do sklepu - niech sami sobie z tym radzą:tak::tak::tak::tak:
 
reklama
misia2010 no to sie mialas z lozeczkiem :( tak to nieraz jest niekompetencja .
Bardzo mi sie podoba "wiadomosci z porodowki " coraz blizej ,blizej jupiiiiiii

Dobra uciekam prasowac moze jak nie padne to zajrze wieczorem a jak nie to
Spokojnej nocki :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry