reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

ja tak wczoraj miałam, obudziłam się z bolem jak na miesiączkę , ale po śniadanku przeszlo , tylko że mały był mało ruchliwy i trochę panikowałam, a obiecywałam sobie , że będę spokojnie wszystko przeżywać , ale popukałam, postukałam najadłam sie słodkiego i co jakiś czas się odzywał. Dziś za to nadrabia.
no to zupelnie jak ja dzisiaj. Jeszcze dostalam ochrzan od Karola, ze pewnie Pawełek slodko spi, a ja go budze :-)
 
reklama
moniSkaBe - ja bym pojechała na izbę przyjęć. Zbadaja cię. Nie musisz wcale zostawać. 2 dni to dużo czekania. Naprawdę: lepiej pojechać jeden raz za dużo niż jeden raz za mało
 
Ja się zastanawiałam nad pobraniem krwi pępowinowej, tylko, kurcze, na dzień dzisiejszy wyskrobac parę tysiączków to dla mnie problem, no i potem jeszcze dochodzą miesięczne koszty utrzymania.
Chyba ze sie myle, i koszt tego jest troszkę mniejszy?
 
mrozik, jestem tego samego zdania, lepiej pojechac o jeden raz za dużo, niż potem sobie w brodę pluć.
A jeszcze co mi lekarka powiedziała- zero masowania, dotykania, czy budzenia małego. A ja tak lubię czuć jego kopniaczki pod ręką...
Ależ dzisiaj się udzielam- jak nigdy dotąd ;-)
Ale co robić, gdy się leży?
 
ok, jak pojawi sie znowu podobny bol to sie zbiore i pojedziemy.
tylko w razie czego co trzeba zabrac? legitymacje ubezp?

Niby od nowego roku przestaly obowiązywać legitymacje, ale nadal można się nimi posługiwać. Mnie o nią poprosili. Ja wzięłam jeszcze wszystkie swoje wyniki badań, bo nasza szyjka jest pod szczególnym nadzorem i byłam przygotwana na hospitalizację, ale dobrze,że nie było miejsc na patologii, i brzuchol się wyciszył, i moglismy wrócić do domu, a nie jeździć nocą po szpitalach w poszukiwanki miejsc... No i uzbroić powinnaś się w cierpliwość. My na IP spędzilismy 4 h.
Ale miejmy nadzieję, że bóle Ci nie wrócą. Trzymam kciuki.
 
Niby od nowego roku przestaly obowiązywać legitymacje, ale nadal można się nimi posługiwać. Mnie o nią poprosili. Ja wzięłam jeszcze wszystkie swoje wyniki badań, bo nasza szyjka jest pod szczególnym nadzorem i byłam przygotwana na hospitalizację, ale dobrze,że nie było miejsc na patologii, i brzuchol się wyciszył, i moglismy wrócić do domu, a nie jeździć nocą po szpitalach w poszukiwanki miejsc... No i uzbroić powinnaś się w cierpliwość. My na IP spędzilismy 4 h.
Ale miejmy nadzieję, że bóle Ci nie wrócą. Trzymam kciuki.
aha.. tylko ja kurcze nie mam stepelka z firmy w ksiazeczce :baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry