reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Marry76 witam :blink: Sterylizatora ani podgrzewacza nie kupowałam bo w planach jest cyc. jak to wyjdzie to zobaczymy... Może za jakis czas dokupie podgrzewacz jak juz słoiczki wejdą w ruch ale chyba szybciej sie zdecyduje na mikrofalę bo z tego tez czasami my skorzystamy :-) Sterylizator uważam za zbedny bo ogólnie jestem przeciwna trzymaniu dziecka sterylnie- pewnie przez pierwszy miesiac, góra dwa będę sparzać butelki a pozniej zmywarka i koniec. Nie mam zamiaru wychowac sobie małego wrazliwca- jak bedzie łazic po podłodze i wciskać łapki z sierścią kotów do buzi to nie mam zamiaru panikować - życie nie jest łatwe wiec niech sie tego od małego uczy ;-)
Marela nie zastanawiaj się! Co swoje to swoje. Wiadomo że wtedy mozna liczyc tylko na siebie bo mieszkanie trzeba utrzymać , zakupy zrobic itp no ale w koncu skoro bedzie juz dziecko to przeciez trzeba byc samodzielnym :tak: Ja nie wyobrazam sobie mieszkania z rodzicami, tesciami itp- mimo że sa bardzo w porzadku. Zaraz po maturze sie wyprowadziłam i bardzo dobrze mi z tym.

Dziewczyny jak czytam że Wy "AZ" 2 razy w nocy wstajecie to zazdroszczę. Ja srednio 3-4 razy na siku+ 2-3 razy budza mnie koty. Taka mała zaprawa przed urodzeniem dziecka hehe
 
reklama
WItam się i ja! :) Nie było mnie kilka dni, ale jestem gdzieś bardzo umęczona ostatnio... U nas lód na dworze jak nie wiem, M zabrania mi gdziekolwiek z domu wychodzić bez niego, wczoraj prawie złamałby nogę jak wracał wieczorkiem do domku z pracy, i boi się, że jak wyjdę nawet do sklepu to może mi się coś stać... Czekam na chorobowe za grudzień, mam opłaty do popłacenia, bo myślałam, ze w piątek dostanę kasiurkę, a tu nic... Nie wiem jak wyjdę z tego wszystkiego w tym miesiącu.. Mam niby kartę kredytową, i mogę z niej wyciągnąć pieniążki, ale nie chcę, bo przyjdzie malutka, a ja będę długi spłacać.. Jeszcze teściowej pożyczyłam 1000 zł przed świętami, i umówiłyśmy się, że 2 stycznia miała mi oddać cały tysiąc... Ja jej mówię wczoraj, że pieniądze mi potrzebne, a ta że nie ma mi z czego oddać.. bo teściu wrócił do hiszpanii, a w grudniu pracował 15 dni, i dopiero wypłatę będzie miał 1 lutego... Skoro wiedziała, że nie będzie miała to po jakiego ***** umawia się ze mną, że mi odda w całości?!?!?! Już mam jej dość!! Doskonale wie, że potrzebuję pieniędzy, a ta córeczkę wysyła do fryzjera za 200zł, ona tak samo, solarka do tego, ciuszki, kino, itd... Ale oddać mi pięniążki, to nie..!!! Mój Ł też się wkurzył.. Miała spłacać kredyt, który wzięła sobie na Łukasza, wisi tym od providentu 900zł, i pierwsze co to do Łukasza do pracy zadzwonią, a jak przez nią wyrzucą go z roboty, to nie wiem co zrobimy!!! Bo ona musi mieć na solarium, fryzjera i na nowe ciuszki!!!! A niepełnosprawną siostrę Łukasza (ma dwie siostry) zostawią samą w domu, i nie ma się kto nią zająć!!! Gdyby teściu wiedział co się tam dzieje, gdy go nie ma!!!
 
Uff trochę się wygadałam... :-) Od razu mi lżej.. Teraz nie ma mowy, że ktoś chce pieniądze pożyczyć, że ktoś sobe weźmie na nas kredyt, i że będzie spłacał... Nie ma mowy, czy teściowie, czy rodzice!!!
 
Witajcie brzuszki:-)

Jestem u teściów, jutro z rana wracamy bo A do pracy musi iść. Patrzę przez okno i przeraża mnie ten padający śnieg. Pada bez przerwy już od wczoraj:szok: a do domu ponad 50km:dry:

Kubusia zmobilizowałam chyba tą kartą ruchów, dziś w nocy i rano kopał, że hej:-D i teraz też co jakiś czas się odzywa:tak:. Widocznie lubi weekendy bo mamusia wtedy dużo odpoczywa;-),może mu się nudzi, poza tym gdy leżę to chyba bardziej go czuję:-)
Czkawkę to zaobserwowałam wcześniej niż ruchy i do teraz Kubuś miewa ją często:tak:

Właśnie przyszła teściowa ze sklepu i przyniosła body oraz pajacyka:-). Zaczyna się szaleństwo. Trochę się już tego boję bo wspominają już o kołysce i konie na biegunach. Dobrze, że konsultują to najpierw z nami, bo mamy zbyt małe mieszkanie, by je zapychać zbędnymi rzeczami. Widac, że te kupowanie sprawia im wielką radość:tak:, co to będzie jak Kubuś będzie już na świecie:szok:
 
W ogóle jeszcze w piątek na dodatek jak byłam na badaniach podsłuchałam rozmowę pielęgniarek, że mój lekarz prowadzący nie pracuje podobno już w przychodni do której chodzę!!!! Nie wiem o co chodzi, przecież zadzwoniłby do mnie, że przenosimy się do szpitala, czy coś! AA tu żadnej informacji, jeszcze w środę mam wizytę więc zobaczymy!! Ale mam niezłego stracha!
 
Uff trochę się wygadałam... :-) Od razu mi lżej.. Teraz nie ma mowy, że ktoś chce pieniądze pożyczyć, że ktoś sobe weźmie na nas kredyt, i że będzie spłacał... Nie ma mowy, czy teściowie, czy rodzice!!!
Podziwiam was,że w ogóle jej wzięliście.My już dawno ustaliliśmy,że nikomu nic nie weźmiemy,bo to jak pętla na szyje...a z rodziną to różnie bywa.Potem przyszłoby spłacać za kogoś.Raz kuzynka wyskoczyła byśmy im na raty fotel do biurka wzięli,to mąż kazał im gadać ze mną..i już do mnie z tym nie przyszli.Pewnie zrozumieli.
 
Podziwiam was,że w ogóle jej wzięliście.My już dawno ustaliliśmy,że nikomu nic nie weźmiemy,bo to jak pętla na szyje...a z rodziną to różnie bywa.Potem przyszłoby spłacać za kogoś.Raz kuzynka wyskoczyła byśmy im na raty fotel do biurka wzięli,to mąż kazał im gadać ze mną..i już do mnie z tym nie przyszli.Pewnie zrozumieli.

Ja też już się nie dam tak zrobić! Ja wiem, że ona to spłaci, ale boję się, że Ł może stracić przez to pracę! A najlepsze bo ona nam powiedziała, że chce kredyt na przedszkole dla tej niepełnosprawnej, a jak się okazało, to na zakupki i fryzjera! DObrze, że to tylko 1500zł wzięła. Ja na ślub za uczesanie zapłaciłam 40zł, a ta z córcią wydały 300zł za głupie wyprostowanie włosów, i jakieś uczesanie, w jakimś renomowanym salonie, a po chwili tańczenia wsuwki im powypadały z włosów, a moja fryzura trzymała się aż 5 dni, i dłużej by się trzymała, tylko chciałam umyć włosy...
 
WItam się i ja! :) Nie było mnie kilka dni, ale jestem gdzieś bardzo umęczona ostatnio... U nas lód na dworze jak nie wiem, M zabrania mi gdziekolwiek z domu wychodzić bez niego, wczoraj prawie złamałby nogę jak wracał wieczorkiem do domku z pracy, i boi się, że jak wyjdę nawet do sklepu to może mi się coś stać... Czekam na chorobowe za grudzień, mam opłaty do popłacenia, bo myślałam, ze w piątek dostanę kasiurkę, a tu nic... Nie wiem jak wyjdę z tego wszystkiego w tym miesiącu.. Mam niby kartę kredytową, i mogę z niej wyciągnąć pieniążki, ale nie chcę, bo przyjdzie malutka, a ja będę długi spłacać.. Jeszcze teściowej pożyczyłam 1000 zł przed świętami, i umówiłyśmy się, że 2 stycznia miała mi oddać cały tysiąc... Ja jej mówię wczoraj, że pieniądze mi potrzebne, a ta że nie ma mi z czego oddać.. bo teściu wrócił do hiszpanii, a w grudniu pracował 15 dni, i dopiero wypłatę będzie miał 1 lutego... Skoro wiedziała, że nie będzie miała to po jakiego ***** umawia się ze mną, że mi odda w całości?!?!?! Już mam jej dość!! Doskonale wie, że potrzebuję pieniędzy, a ta córeczkę wysyła do fryzjera za 200zł, ona tak samo, solarka do tego, ciuszki, kino, itd... Ale oddać mi pięniążki, to nie..!!! Mój Ł też się wkurzył.. Miała spłacać kredyt, który wzięła sobie na Łukasza, wisi tym od providentu 900zł, i pierwsze co to do Łukasza do pracy zadzwonią, a jak przez nią wyrzucą go z roboty, to nie wiem co zrobimy!!! Bo ona musi mieć na solarium, fryzjera i na nowe ciuszki!!!! A niepełnosprawną siostrę Łukasza (ma dwie siostry) zostawią samą w domu, i nie ma się kto nią zająć!!! Gdyby teściu wiedział co się tam dzieje, gdy go nie ma!!!


No to już będziecie mieli nauczkę na przyszłośc...z rodziną to czasami tak jak w przysłowiu najlepiej "na zdjeciu",dziwie sie że ludzka najwnośc sięga do tego stopnia żeby brac kredyt w provident,mandarynka czy innych takich bo to dosłownie jest mafia a nie normalna firma...:no: A Ty sie kochana nie denerwuj bo to w naszym stanie nie wskazane, ja bym teściowej nie dała spokoju gdyby mnie tak w konia zrobiła, trzeba się o swoje upomnieć,przecież wy też macie swoje opłaty i rachunki...a jeszcze malutka w drodze,ma tupet żeby od was jeszcze ciągnąć:wściekła/y:
 
Cześć:-)

Siedzę sobie sama chłopcy pojechali pooglądać jakieś mecze na hali, zima na caaałego. Ale jest mi to zupelnie na rękę chociaż chwila spokoju.

Terminatorki Wy jedne małą depilatorem tak męczyć :szok::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2:

mloda_mamusia1 własna teściowa ???? Pojęcia kobieta nie ma???ehhh:no::no: Ludzie nie myślą:wściekła/y:
 
reklama
Ja się przymierzam jedynie do podgrzewacza, ale kupię dopiero wtedy gdy zacznę karmić butelką, bo na razie tylko oglądam, porównuje.

A steryliztory są raczej odradzane przez lekarzy, dziecko jednak musi mieć styczność z bakteriami, a zwykłe wyparzenie czy wygotowanie wystarczy. Takie moje zdanie:-)

Aha a butelki też wybrałam TT
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry