reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

hej witajcie mamy nowy dzionek:-) W sumie noc była ok ale inna niż zwykle. Franek obudził się w nocy pierwszy raz od 2 miesięcy a do tego obudził się z płaczem co miało miejsce pierwszy raz od kiedy jest na świecie. Chyba faktycznie to zęby bo co innego? nie wiem co by to mogłobyć. M go utulił i po jakiś 30 min znów spał:-) A teraz gaworzy do karuzelki i nawet zjadł ok 7 110ml - mało jak na niego ale zawsze coś:-) miłego dnia Wam życzę:-)
 
reklama
Witam sie po nieobecnym weekendzie. W sobotę sporo pracy w wczoraj przyjechali teściowie i rodzice. Pozniej wpadł mąż koleżanki która urodziła!!! wczoraj dopiero rano się rozpakowała (3550g 57cm). I tym sposobem mieliśmy gości do 1 w nocy.... Jedni wychodzili to przychodzili następni :) M już pojechał do pracy. Dziewczyny, w realu są słoiczki Gerbera po 1,89!!! Nie wiem jak u Was ale u mnie jeszcze tak tanio nie było. Dzis pojdę tam jeszcze raz zrobić zapasu (ma przyjsc wypłata) :) Są i obiadki i deserki. Także można skorzystać z okazji. Pozniej was nadrobię bo Alunia już wstała. Mam nadzieję że i wszystkie słoneczka zdrowe. Miłego dnia :)
 
Hej hej,
my do pracki się szykujemy,
po tym ataku chyba zabkowym mała spała do 4:30 myslała że będzie się budzić w nocy.Zaraz wychodzimy do pracy, brrr dziś cały dzień zobaczymy jak mała wytrzyma.
Aaaa ionka moja też dostrzega różnice między mną a innymi, bo jak jest zmęczona to tylko do mnie chce i koniec, więc mam nadzieje że jej otwartość na ludzi juz tak zostanie.
miłego dzionka i 3majcie kciuki:***
 
Dzien Doberek!

U nas nocka nieprzespana...Mlody poudke zrobil o 3 i dopiero kolo 5 zasnal...a spac poszedl pozno jak na niego, bo o 8.30...

Redan lgnie do wszystkich jak mucha...hehehe...usmiechniety, flirtuje z dziewuchami, mam nadzieje, ze mu to nie przejdzie. Zauwazylam w ogole, ze jak zostawie go z kims to lepiej sie bawi, a jak tylko sie pojawie znowu, to zaczyna marudzic i do mnie chce isc...

magdusia gratulacje dla kolezanki!!!

tabasia oby dzien minal Ci jak najszybciej....pierwszy zawsze jest najtrudniejszy...

Milego Dnia!
 
hej.
u nas nocka srednia, 4 pobudki na picie w tym jedna na jedzenie. O godzinie 4 strasznie zaczal mi plakac i ani butla ani smok, nic nie pomagalo. Nie mogl usnac, to wzielam Pawelka do nas do lozka, przytulilam i jakos poszlo, usnal. Pobudka o 6.30.
Nie wiem od czego byl ten placz. Brzuszek byl ok.

No, dzisiaj ide do banku podpisywac umowe kedytowa. Kurcze... az sie cykam troche, bo to sie JUZ zaczelo. Teraz bedzie bieganina, zmeczenie, kupe myslenia jak wszystko pogodzic itp.. ahh..

Tabasia powodzenia.
 
Hejka.Wczoraj sie nie pojawiłam wieczorkiem wpadli jednak siorka z rodzinka i Wiki została na noc.Nocka u Nas ok spalismy do 7.30,Bartus sie o 6 przebudził ale tylko na smoka.Dzisiaj idziemy na urodzinki do Bartka dziadka ma 53 lata fajna imprezka bedzie moje siostry z dzieciaczakmi i zemkami.Bartus pierwszy braz na takiej imprezie bedzie z muzyką i tancami,bo tak to tylko szpitale.Pogoda narazie ok ale ciekawe na jak długo.

Dobrego dnia Wam życzę!!!
 
MoniSkaBe powodzenia!! gratuluje odwagi!! My tez myslimy o jakims swoim biznesie ale narazie pomyslow brak :(

Moja Ola tez raczej lubi ludzi i do wszystkich sie usmiecha. Ja juz nawet sie smieje, ze nie trzeba jej mamusi, wystarczy jak ja ktos nosi i daje mleczko:) No ale naszczescie jak jest zmeczona albo w zlym humorze to mamusia jeszcze jest potrzebna:P
 
Witam,
A ja dziś znów mam doła:-( Franka wczoraj znów bardzo wysypało:-( Nawet na buzi i podejrzewam jagody, bo przez 3 dni jadłam codziennie po 2 pierogi z jagodami, poza tym nic nowego nie wprowadzalam do diety. Biedak wczoraj byl caly czerwony na buzi i pleckach i strasznie sie drapal:-( Musialam wiec w ruch puscic masc sterydową i fenistil:-( A jutro niby mamy isc na szczepienie, chyba powiem pediatrze, zeby przesunac o conajmniej tydzien. A ewidentnie ma od jedzenia, bo jak go nakarmilam piersia, to po godzinie caly byl zaogniony i wysypany jeszcze bardziej:-( Dzis chyba bedzie caly dzien na bebilonie pepti i zobaczymy. Wczoraj juz normalnie ryczalam nad nim z bezsilnosci i zalu do samej siebie, ze znow mu zaskodzilam. Za to dzis od rana nie moge nic przelknac, wcisnelam w siebie sloiczek bobovity i jedna kanapke i mnie na wymioty bierze. Na dodatek ostatnio coraz czesciej mam zawroty glowy i bole brzucha, no i z trudem utrzymuje wagę:-(
A zeby tego bylo malo wczoraj nam sie popsula pralka, mam nadzieje, ze dzis bedzie nowa, bo mam sterty prania:-(
Normalnie mam wielkiego doła...
Mam nadzieje, ze u Was dziewczyny zdecydowanie lepiej :tak:
 
Witam,
A ja dziś znów mam doła:-( Franka wczoraj znów bardzo wysypało:-( Nawet na buzi i podejrzewam jagody, bo przez 3 dni jadłam codziennie po 2 pierogi z jagodami, poza tym nic nowego nie wprowadzalam do diety. Biedak wczoraj byl caly czerwony na buzi i pleckach i strasznie sie drapal:-( Musialam wiec w ruch puscic masc sterydową i fenistil:-( A jutro niby mamy isc na szczepienie, chyba powiem pediatrze, zeby przesunac o conajmniej tydzien. A ewidentnie ma od jedzenia, bo jak go nakarmilam piersia, to po godzinie caly byl zaogniony i wysypany jeszcze bardziej:-( Dzis chyba bedzie caly dzien na bebilonie pepti i zobaczymy. Wczoraj juz normalnie ryczalam nad nim z bezsilnosci i zalu do samej siebie, ze znow mu zaskodzilam. Za to dzis od rana nie moge nic przelknac, wcisnelam w siebie sloiczek bobovity i jedna kanapke i mnie na wymioty bierze. Na dodatek ostatnio coraz czesciej mam zawroty glowy i bole brzucha, no i z trudem utrzymuje wagę:-(
A zeby tego bylo malo wczoraj nam sie popsula pralka, mam nadzieje, ze dzis bedzie nowa, bo mam sterty prania:-(
Normalnie mam wielkiego doła...
Mam nadzieje, ze u Was dziewczyny zdecydowanie lepiej :tak:

Mysza nie mozesz przejsc na butelke?
ja rowniez mialam wielkie wyrzuty sumienia jak Pawelek przeze mnie byl wysypany. Bardzo chcialam karmic piersia, ale jednak z dwojga zlego wolalam wybrac butelke. Teraz przynajmniej mamy gladziutka buzke, nozki i tulow. No i skonczylo sie ulewanie.
 
reklama
Witam,
A ja dziś znów mam doła:-( Franka wczoraj znów bardzo wysypało:-( Nawet na buzi i podejrzewam jagody, bo przez 3 dni jadłam codziennie po 2 pierogi z jagodami, poza tym nic nowego nie wprowadzalam do diety. Biedak wczoraj byl caly czerwony na buzi i pleckach i strasznie sie drapal:-( Musialam wiec w ruch puscic masc sterydową i fenistil:-( A jutro niby mamy isc na szczepienie, chyba powiem pediatrze, zeby przesunac o conajmniej tydzien. A ewidentnie ma od jedzenia, bo jak go nakarmilam piersia, to po godzinie caly byl zaogniony i wysypany jeszcze bardziej:-( Dzis chyba bedzie caly dzien na bebilonie pepti i zobaczymy. Wczoraj juz normalnie ryczalam nad nim z bezsilnosci i zalu do samej siebie, ze znow mu zaskodzilam. Za to dzis od rana nie moge nic przelknac, wcisnelam w siebie sloiczek bobovity i jedna kanapke i mnie na wymioty bierze. Na dodatek ostatnio coraz czesciej mam zawroty glowy i bole brzucha, no i z trudem utrzymuje wagę:-(
A zeby tego bylo malo wczoraj nam sie popsula pralka, mam nadzieje, ze dzis bedzie nowa, bo mam sterty prania:-(
Normalnie mam wielkiego doła...
Mam nadzieje, ze u Was dziewczyny zdecydowanie lepiej :tak:
czasem każdego dopada taka niemoc i to z różnych powodów...a my młode mamy może mamy takie stany częściej bo dziecko mimo wielu radości jakie daje to też dostarcza nam stresu bo albo jeść nie chce albo coś tam innego....zawsze coś...głowa do góry będzie dobrze... mój Franko ma na czole 5 ugryzień prawdopodobnie po pająku i nie wiem co z tym zrobić:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry