Witam,
A ja dziś znów mam doła:-( Franka wczoraj znów bardzo wysypało:-( Nawet na buzi i podejrzewam jagody, bo przez 3 dni jadłam codziennie po 2 pierogi z jagodami, poza tym nic nowego nie wprowadzalam do diety. Biedak wczoraj byl caly czerwony na buzi i pleckach i strasznie sie drapal:-( Musialam wiec w ruch puscic masc sterydową i fenistil:-( A jutro niby mamy isc na szczepienie, chyba powiem pediatrze, zeby przesunac o conajmniej tydzien. A ewidentnie ma od jedzenia, bo jak go nakarmilam piersia, to po godzinie caly byl zaogniony i wysypany jeszcze bardziej:-( Dzis chyba bedzie caly dzien na bebilonie pepti i zobaczymy. Wczoraj juz normalnie ryczalam nad nim z bezsilnosci i zalu do samej siebie, ze znow mu zaskodzilam. Za to dzis od rana nie moge nic przelknac, wcisnelam w siebie sloiczek bobovity i jedna kanapke i mnie na wymioty bierze. Na dodatek ostatnio coraz czesciej mam zawroty glowy i bole brzucha, no i z trudem utrzymuje wagę:-(
A zeby tego bylo malo wczoraj nam sie popsula pralka, mam nadzieje, ze dzis bedzie nowa, bo mam sterty prania:-(
Normalnie mam wielkiego doła...
Mam nadzieje, ze u Was dziewczyny zdecydowanie lepiej