reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

czasem każdego dopada taka niemoc i to z różnych powodów...a my młode mamy może mamy takie stany częściej bo dziecko mimo wielu radości jakie daje to też dostarcza nam stresu bo albo jeść nie chce albo coś tam innego....zawsze coś...głowa do góry będzie dobrze... mój Franko ma na czole 5 ugryzień prawdopodobnie po pająku i nie wiem co z tym zrobić:-(
a dlaczego myslisz, ze to pajak?

szczerze, to az mnie cairki przeszly..
 
reklama
witajcie

nocka u nas super, choc wstawac sie rano nie chcialo, glowa mnie od wczoraj boli a w domu nie mam zadnych proszkow i tak sie mecze, zjadlam wlasnie sniadanko maly chyba zasnął bo cicho sie tam u niego zrobilo, a ja musze ogarnąc kuchnie i wziąc sie za ogorki bo mama mi ich duzo przywiozla, ach zeby mnie tylko ta glowa tak nie bolala
 
a dlaczego myslisz, ze to pajak?

szczerze, to az mnie cairki przeszly..
byliśmy na działce 4 dni, a tam domek w środku lasu, masa różnych insektów:-( po prostu ja w zeszłe lato zauważyłam u siebie na brzuchu taki sam ślad jak teraz Franek ma na czole zapytałam lekarza co to bo nie swędzi, więc to nie po komarze, stwierdził, że dermatologiem nie jest (ginekolog)ale na jego oko to po pajaku. Co gorsze mam ten ślad do teraz. Frankowe ukąszenia smaruję maścią, którą przed wyjazdem na działkę profilaktycznie zapisała nam pediatra, jakby właśnie coś go ugryzło. A no i mam urządzenie chicco odstraszające owady...widać nie działa tak rewelacyjnie jak bym chciała:-(
 
Dzień dobry mamuśki,
u nas nocka taka sobie mała obudziła się o 3 co jej się bardzo rzadko zdarza i zaczęła gadać, nawijała tak do 4 po czym zaczęła stękać więc dałam jej herbatkę. pospała może z 15 min i wrzask . zjadła mleko i pospała do 8 rano. zjadła cały słoiczek zupy co zdazyło się pierwszy raz, pogadała i teraz drzemkuje sobie. ja biorę się za ogarnięcie domku bo po niedzieli to lekki bałaganik się robił i muszę odkurzyć czego nie cierpię robić ale niestety ja się ma psa to codziennie trzeba to robić, bo inaczej zginelibyśmy w psich kudłach :)
Tabasia powodzenia w pierszym dniu pracy.
myszowata a jest napuchnięte, bo moją Polę jak coś pogryzło i nie swędziała to pediatra kazał kwaśną wodą w żelu smarować i nie został ślad.
myszam nic się nie martw, czasami każda z nas ma taki dzień że nic tylko się płakać chce. nie myśl że robisz dziecku krzywdę, są przecież takie maluchy i nic na to nie poradzimy, że uczula je dosłownie wszystko. ja np. my mojej Poli mogłam nawet kapastę jeść a przy Julce to tylko chlebek z chudziutką wędlinką, jabłka i do tego pieczone, lekka zupka. mleka a ni przetworów mlecznych nie mogłam nawet powąchać bo Julka zaraz cała obsypana była. przeszliśmy na bebilon pepti i było ok. może przemyśl aby też dawać butlę. lepsze chyba to bo i ty będziesz zadowolona bo nie będzie wyrzutów i dziecię też bo nie będzie krostek i swędzenia.
nesia moja to się uśmiecha do wszystkich ale tylk wtedy kiedy mamusia jest w pobliżu:)
jej ale się rozpisałam. miłego dnia życzę Wszystkim :)
 
hej:)nie bylo mnie dlugo ale podczytywalam czasami :)
U nas nazekac nie mozna ,malas chodzi tak o 21-22 lulu dostaje butle 200ml i spi do 8-9 rano:) nie moge nazekac bo mnie los pokarze musze byc szczesliwa :)je juz obiadki i deserki zajada sie doslownie :) juz jestesmy po 3 ostatniej narazie az do 11 miesiaca szczepionce i obylo sie bez goraczki itd :)jest ok myszka jest kochana i spokojna ,ma tez nie raz swoje fazy ale ogolnie kochane dziecko :)
Usmiecha sie do wszystkich ale juz wlasnie zaczyna sie u niej faza ze bez mamy,taty ani rusz jak jestesmy w poblirzu jest ok jak nas nie widzi a sa obcy to mina do placzu :)
Juz nie gaworzy tylko tak skwierczec zaczela nieraz az w uchu boli :-D
Rosnie ja nalezy w czwartek byla wazona 6800 ,64 cm i 40 glowka :)pediatra mowi ze super :)

Pozdrawiamy i milego dnia
 
Polusia, moniskabe pewnie macie racje, lepiej przejść na butelkę, niż męczyć siebie i dziecko, ale tak mi ciężko go odstawić od piersi, polubilam karmienie piersia, jest w tym cos fajnego. Nie chce nikogo urazic, ale jak dla mnie karmienie butelka wcale nie jest mile, czuje tak jakby ta butla nas dzielila, a przy piersi czuje z nim niesamowita jednosc. Moze to glupie co wypisuje, ale tak czuje i nic na to nie poradze. Juz tyle razy mialam sie poddac i zrezygnowac z karmienia piersia, ale caly czas mi ciezko i caly czas walczę.:zawstydzona/y:

katrinka7 mnie tez od wczoraj glowa boli, ale chyba ze stresu, biore nurofen express czy cos takiego i musze powiedziec, ze dosc czesto na mnie dziala, no ale na stres to mi nic nie pomoze nawet ketonal "setka".

myszowata biedny Franus, moze to jednak nie pajak tylko jakas meszka albo cos w tym rodzaju.
 
Mysza m Ja juz od 5 tg nie karmie i jestem szczesliwa dostala co miala dostac i jest ok a ja moge znowu zyc normalnie :) jasne karmienie cycem najlepsze ale nie bez przesady a dziecko napewno bedzie na butli tak samo szczesliwe :)
 
karmienie piersią bylo fajne i nawet dosyc wygodne, bo nie trzeba sie za duzo wysilac wyciągasz cyca i juz jest wszystko gotowe, ale w pewnym momencie malemu to bylo malo i chcial caly czas tylko jesc i jesc, i przeszlismy na butle i wszystko nam sie unormowalo i maly zadowolony a ja moge wiecej zrobic, boje sie ze przy drugim dziecku bede miala malo samozaparcia zeby karmic cycem i jeszcze wczesniej przejde na butelke niz przy Krzysiu
 
reklama
Polusia, moniskabe pewnie macie racje, lepiej przejść na butelkę, niż męczyć siebie i dziecko, ale tak mi ciężko go odstawić od piersi, polubilam karmienie piersia, jest w tym cos fajnego. Nie chce nikogo urazic, ale jak dla mnie karmienie butelka wcale nie jest mile, czuje tak jakby ta butla nas dzielila, a przy piersi czuje z nim niesamowita jednosc. Moze to glupie co wypisuje, ale tak czuje i nic na to nie poradze. Juz tyle razy mialam sie poddac i zrezygnowac z karmienia piersia, ale caly czas mi ciezko i caly czas walczę.:zawstydzona/y:

katrinka7 mnie tez od wczoraj glowa boli, ale chyba ze stresu, biore nurofen express czy cos takiego i musze powiedziec, ze dosc czesto na mnie dziala, no ale na stres to mi nic nie pomoze nawet ketonal "setka".

myszowata biedny Franus, moze to jednak nie pajak tylko jakas meszka albo cos w tym rodzaju.
ja też lubiłam Małego karmic piersią ale on był wciąż głodny stąd też od 2 doby dostawał dodatkowo mm, od momentu jak miał 2,5 miesiąca jest wyłącznie na butli i jest ok. No i co najważniejsze przekonał mnie immunolog, który trochę obalił panujacy w mojej głowie mit o "magicznym" działaniu mleka z piersi. Także przemyśl wszystkie za i przeciw i nie martw się. Moim zdaniem i tak zasługujesz na podziw bo ja nie dałam rady karmić, odciągać itp
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry