reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

witam wieczorową porą,
wreszcie czas dla siebie. Pola śpi już zjadła 240 mleka, dostała czopek bo te wstrętne zęby to nie dają jej spokoju i usnęła. mam nadzieje że nocka spokojna będzie.
kaaha ty się nie martw moje dziecię też ma w nosie obracanie. parę razy obróciła się z brzuszka na plecki a po za tym ma w nosie obracanie. ona kręci się jak wskazówka zegarka i odnalazła stopy więc na co obracanie :)
 
reklama
Witam wieczorkiem :) mojej marudzie chyba wychodzą dwójki, jedynki już są pokaźnych rozmiarów i ugryzła mnie już kilka razy :P Po za tym nie mogę jej normalnie karmić łyżeczką ponieważ ją chwyta ząbkami. Na szczęście sobie śpi od godzinki, a ja odpoczywam :) Jutro idziemy na ważenie i szczepienie.
 
Wasze dziecie tez maja ulubiony jakis jeden bok, czy raczej obracaja sie w jedna i druga strone rownie czesto? Ola ostatnio najczesciej przewraca sie na lewy bok i tak tez zasypia. To chyba niezbyt dobrze, zeby spala caly czas na jednym boku?!

spoko, nie martw się, moja Ol też miała ulubiony bok, przekręcała sie tylko przez lewą stronę, ale pokazalśmy jej kilka razy, że ma też drugi i teraz używa dwóch :-)

spoko, nie martw się moje dziecię też się nie obraca z brzuszka na plecy tylko z pleców na brzuch jak narazie

no pewnie, czytałam, że z plecków na brzuch dzieci potrafią w 4-5 miesiącu, natomiast odwrotnie koło 8go. wcześniejsze obroty brzuszek-plecy są raczej przypadkowe ;-)

laski, ale się poparzyłam :-( próbowałam, czy makaron doszedł, a to takie rurki i mi wrzątek poleciał po ustach i języku :-( no nic, tylko sobie samej medal dać za głupotę.
 
mlody byl padniety...polozylam na mate ryyyyyyk niesamowity polozyl sie sam na boczek i usypia...no to siup do wanny raz dwa...poszlam po kapieli mleko zrobic tkai ryk az sie zanosil...wytrabil 160 usnal na bujaczku w trakcie picia...normalnie szok taki padniety a ja robilam maraton...
troszke zmeczona jestem wiec ide sie kapac i z Ł. pogadac bo marudzi ze jak mnie widzi to albo z małym albo spie:P
 
reklama
Witam!

Mój synio też się przewraca z plecków na brzusio, odwrotnie nie potrafi jeszcze. Im starszy robi się coraz fajniejszy tzn. nie marudzi już cały czas (czasem ma gorsze dni), ogólnie jest zadowolony jak nas widzi a zwłaszcza mamę:-p więc wędruję z nim i leżaczkiem po mieszkaniu np. kuchnia itp. tak żeby mi towarzyszył podczas codziennych zajęć i jest spokój, no chyba że robi się zmęczony lub głodny to wiadomo że włącza się maruda. Ja dziś całe popołudnie spędziłam w pracy i tatuś zajmował się synkiem, cieszę się bo jest w małego wpatrzony jak w obrazek zresztą z wzajemnością, czasem mnie tylko irytuje bo dosłownie aż przesadza (czy małemu nie za zimno, a czy może mu niewygodnie, jak widzi muchę obok to panika heh) po prostu jest wręcz nadopiekuńczy . Myślę że w końcu mu to minie, wynika to pewnie z tego że to jednak ja o wiele więcej czasu spędzam z naszym synkiem i odrazu wiem czego mu trzeba itd. no i jestem z nim bardziej oswojona że tak to ujmę. Mimo to lepiej tak niż gdyby miał się nie przejmować dzieckiem i mieć wszystko gdzieś, całe szczęście on jest w małym zakochany, tym bardziej że to jego pomniejszona kopia :-):-)
magdusia ja też mam czasem takie dni, u mnie jest to raczej wynikiem stresów zawodowych i wtedy bardzo pomaga mi bliskość najbliższch, uśmiech małego, to jak się wtula w cycusia przy karmieniu. Wtedy wstępują we mnie nowe siły, bo wiem że dla tego szkraba muszę być silna i nie poddawać się :tak: Pamiętaj że po burzy zawsze wychodzi słońce.;-)

Dobrej nocy dziewczyny
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry