reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

a moj wpierw umial sie przewrocic z brzuszka na plecki, zrobila tak kilka razy i mu sie zapomnialo wiec raczej bardziej trzymałabym sie tej teorii ze to bylo przypadkowe, z pleckow na brzuszek notorycznie sie przewraca, ale tylko przez prawą rękę, moze trzeba mu pokazac tez tą drugą stronę, choc poki co to wygodne dla mnie bo jak go gdzies klade to wiem ze w tą strone mi sie nie obroci :) moja gadzina jest za to w stanie przejsc czyt. przepełznąć przez całe wielkie łóżka 1,8m (bo to są dwa łóżka złączone) a drze sie przy tym niesamowicie mąż sie smieje ze on w to duzo sily wklada i dlatego musi krzyczec :)
 
reklama
Witam! Dziewczyny, czy Wasze dzieci już powiedziały pierwsze słowo? Bo od jakiegoś tygodnia Amelka mówiła MAA-MAA-MAA, a wczoraj w nocy obudziła się i powiedziała zdecydowanie MAMA, obudziłam się i wydawało, że mi się przyśniło, ale za chwilę słyszę znowu MAMA, aż normalnie miałam łzy w oczach! Podeszłam do łóżeczka, spojrzała na mnie i odwróciła się na bok, i usnęła. Dzisiaj rano też usłyszałam MAMA, ale to już nie takie same uczucie co było w nocy ;-)

To gratuluje zdolności,super usłyszec takie słowo.Mój coś tam mówi ale nie mama:)
 
Ja chciałam dac obiadek warzywna oz łagodną potrawą królika,ale Bartus juz trzeci dzien kupki nie robi i dzisiaj tylko kleik kukurydziany dostanie,bo boli go brzuszek.
 
zawsze mam dylemat jak grzdylkowi robią się krostki na policzkach, bo sie boje ze moze go cos uczula, ale umylam mu buzie i teraz spi i mu wszystkie poznikaly, czyli znaczy sie ze one mu wychodzą od śliny i tych jego szalenstw, bo jak sie nie tyka buzi oslinonymi lapskami to wszystko ladnie znika, ach ten lobuz
 
wizytacja koleżanki z pracy zakończona. tak jak myślałam przyjechałą po to aby zbadać grunt kiedy do pracy wracam, bo może już od września by się dało. a do nosa a Pola to co na plecy ją sobie wezmę? a ja wiem czemu chcą abym wrócila od września. ja pracuję jako przedstawiciel handlowy a we wrześniu były zawsze większe plany, a jak bym wróciła od września to plan rozłożyłby się na więcej osób. a ja nie wrócę na razie, ona taką minę zrobiła jak to można w domu z dzieckiem siedzieć. a normalnie, mnie to sprawia przyjemność choć czasami mam dość. do pracy tez byłoby fajnie wrócić ale z kim zostawię Polę. nagadałabym się za wszystkie czasy do klientów, a główny temat to pewnie nie produkty jakie sprzedaję akle moje dziecko :)
madzia84 ale ten Bartuś to już duży chłopak, a czas tak szybko leci. ja to bym czasami chciała aby stanął w miejscu a dzieci zostały takie jak są:)
 
Hello!!
U nas Olek też marudny jak cholera. Jak rano wstał przed 7 tak zasnął dosłownie 10 min temu. Masakra jakaś. Jeszcze wiercą co jakiś czas nad nami więc jak go to obudzi to idę tam bombę podłożyć, bo ja zwariuję wkońcu.
Ja też mam czasem gorsze dni i strasznego doła, ale jakoś staram się zwrócic moje myśli w inną stronę, żeby już całkiem nie patrzeć na wszystko tak pesymistycznie, a właściwie na siebie.
Poza tym moja siostra poprosiła mojego meża zeby został ojcem chrzestnym jej córki... no a my nie mamy wogóle kasy.. jeśli damy jej dziecku, to nie damy czegoś naszemu... No ale dziecku się nie odmawia, więc się zgodził. Po prostu damy ile będziemy mogli, choć tak naprawdę nie możemy wogóle, ale najwyżej będziemy jechać jeszcze na większych długach niż do tej pory. A jeszcze mój mąż ma już dwóch chrześniaków, więc nie wiem jak to będzie przy jego jednej marnej pensji jak przyjdą urodziny, mikołajki itd... Zdołowaliśmy się tym.. My nie oczekiwaliśmy od rodziców chrzestnych pieniędzy, czy prezentów, są po to aby nam pomagać, jeśli któreś zaniemoże, w wychowaniu Olka. Ale nie każdy tak na to patrzy, a napewno nie moja siostra... Jak powiedziałam mojej mamie że chyba odmówimy, bo my nawet nie dajemy rady dociągnąć do każdej wypłaty, to się oburzyła i wogóle szkoda gadać.
Zdołowało mnie to i tyle.
 
o kurczę to faktycznie, może znajdź coś fajnego okazyjnego na allegro, poszukaj jakiegoś upominku, cóż, może to podziała w tą stronę że zrozumieją, mirosia dziś jest tak jutro może być inaczej, bądź dobrej myśli, a olek ma kochających rodziców i to jest najwazniejsze, pamiętaj o tym. spójrz jaką tragedię mają ludzie powodzie, chore dzieci - ja tak zawsze patrzę to pomaga, najważniejsze jest zdrowie
 
reklama
przykre to, przecież rodzice chrzestni nie są od dawania kasy tylko od tego aby pomóc w wychowaniu. u nas jest tak że jedna i druga córka mają tych samych rodziców chrzestnych a tylko dlatego że jak coś by się stało to aby mogli wziąć obydwie dziewczynki razem a nie że jedna gdzie indziej a druga gdzie indziej. i też wtedy było oburzenie mojej mamy, bo jak tak można. u nas z chrzestnymi jest tak że myśmy nie chcieli kasy tylko aby dali pamiątkę na znak chrztu świętego i tak się też stało. nawet teraz nie pozwalamy aby dawali kasę ale jakąs drobnostkę i tylko jak są okazję.
kurcze a przykre jest to że nie każdy tak myśli i wymaga od innych cudów a nie każdego po prostu stać. mirosiau nas też jest jedna pensja, mojego M więc wiem jak to jest. i jak najbardziej zgadzam się z yrą, najważniejsze że się kochacie i jesteście zdrowi. a z kasą jest tak że raz jest a drugi raz nie ma
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry