reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

myszowata dokładnie mam spokój :)
No to ja jestem dziwna w takim razie bo ja oglądam piłkę i nie tylko :) uwielbiam sport. witam się wieczorkiem :) ja dziś cały dzień Weki robiłam a po południu wizyta u laryngologa z Córka. Od razu skierowanie na operacje, migdały makabra a trzeci gigant uszkodziły już trąbkę w jednym uchu i dlatego mała gorzej słyszy :( wiecie co ale masakra termin w Kaliszu operacji luty 2012 :( szok!!! Jutro będziemy próbować w innych miastach. Franio mój dziś znów rybkę zjadł i wreszcie kupa była :) Siadać ładnie zaczyna siłacz:) i grzeczny ostatnio coś za bardzo to chyba cisza przed burzą.↲
ccaroline córeczka goni mego Frania z wagą :) a to kobietka ale jaka słodka i jak sobie posiaduje :) ekstra!!! Nic pora na "dojenie" i nadrabiam Was. p.s. Wczoraj rozmowa z Szefowa super i ekstra 100 dołożyła do macierzyńskiego :) no i 25. Idę na wychowawczy urlop a za wypoczynkowy mi zapłaci do końca miesiąca, no chociaż tak się zrehabilitowała :)
 
reklama
Witajcie :)

Aleście tu naprodukowały:szok: Nie mam siły wszystkiego czytać.

My troszkę odpoczęliśmy rodzinnie i było bardzo miło. M ma jeszcze 3 dni urlopu, ale będziemy w domu, bo ma przyjść kolejna kandydatka na nianię i pani, która ma przedstawić warunki funduszu dla Małego.
Właśnie - któraś może się na tym zna? Nie chcemy brać czegokolwiek, ale zupełnie nie wiem, jakie warunki są w porządku:no:

ccaroline
- świetny Indianin:-D:-D:-D

ionka
- dobra szefowa to podstawa:tak: moja dyrektorka jest okropna:no:

madziu
- fajnie, że Bartuś bez wysypki. U nas ciągle coś jest:baffled:
 
frotka74 racja, nie mam co narzekać tylko się cieszyć

kurczę dziewczyny wyjaśnijcie mi o co w tym chodzi zobaczcie moje zdjęcie jest przypsane do kogoś innego Obrazek 0 z 5 z Albumu <span class="normal">Siostrzenica Wikusia! :)</span> dlaczego tak się zrobiło? jak wchodzę na galerię to normalnie są dodane zdjęcia przeze mnie ale jak mam informację że ktoś dopisał mi komentarz i wchodzę a tu takie coś. Umie mi to ktoś wytłumaczyć? bo zgłupiałam. Nie znam tej dziewczyny i nie wiem o co lata.
No wlasnie ja tez nie wiem o co chodzi :baffled:

A ja mam mega dola. Przeryczalam dzis caly wieczor :-(:-(:-( Jest mi zle, tesknie za Alexikiem straszliwie, nie ma mnie w domu prawie 11 godzin codziennie, nie wiem jak to dalej pociagne, bo dzis odechcialo mi sie wszystkiego :-( Wieczorkiem tak ladnie usypial w lozeczku, a ja go glaskalam po glowce i plakalam :-( Nie chce chodzic do pracy, ale wychowawczy to jak dla mnie zadne rozwiazanie :confused2: Do dupy to wszystko...
Uciekam spac, papa.
 
No wlasnie ja tez nie wiem o co chodzi :baffled:

A ja mam mega dola. Przeryczalam dzis caly wieczor :-(:-(:-( Jest mi zle, tesknie za Alexikiem straszliwie, nie ma mnie w domu prawie 11 godzin codziennie, nie wiem jak to dalej pociagne, bo dzis odechcialo mi sie wszystkiego :-( Wieczorkiem tak ladnie usypial w lozeczku, a ja go glaskalam po glowce i plakalam :-( Nie chce chodzic do pracy, ale wychowawczy to jak dla mnie zadne rozwiazanie :confused2: Do dupy to wszystko...
Uciekam spac, papa.
Ze zdjęciami mam to samo:baffled:

Tabasia współczuję bardzo:no: Ja wracam do pracy 6 października i już się tego boję:no: Trzymaj się mocno!
 
Fiołkowa, szczerze powiedziawszy sama byłam zaskoczona postawą szefowej, chyba trafiłam na jej dobry humor... no ale dogadałyśmy się i powinno być ok :-) do pracy na razie nie wracam, ale powiedziała, że jak coś będzie miała, to da mi znać :-)
także kamień z serca :-)
dziś zostawiłam Olę na sekundkę na macie w maluchach i za chwilke był wielki wrzask... czarno bym widziała jej pobyt w żłobku... nawet pieluchy sobie nie dała zmienić- a to ja chciałam, nikt inny...

Tabasia okropnie współczuję :-( pocieszenie w tym, że Al jest w dobrych rękach i pewnie nie przeżywa tak okropnie jak Ty.


a u nas jutro kolejne podejście do ważenia... ciekawe czy będzie histeria czy nie :/
idę zbudzić małą, bo znów nic przed snem nie jadła, a potem sama spadam spać. okropnie mnie mięśnie bolą, ledwo nogami przebieram, nie wiem, co się dzieje :-( bo słowo daję- nic a nic nie ćwiczę ;-)
 
hej witajcie, mamy nowy dzień:-)u nas nocka super, mały przed chwilą się obudził i ot tyle,dziś ja idę do pracy zanieść podanie o udzielenie wychowawczego:-)
 
Tabasia głowa do góry,najgorsze pierwsze dni, pozniej juz Ci bedzie latwiej na pewno, zobaczysz dasz radę. Mały jest w dobrych rekach a to najwazniejsze, wiec na pewno jest szczesliwy. Wiesz Mnie moja mama zostawila u nianiu jak mialam 2,5 roku, ale ja wspominam nianie bardzo dobrze, bo to byla super odskocznia od rodzicow;) Czasem nasze dzieci tez potrzebuja troche przestrzeni, tak mi sie wydaje:) Zreszta ja czasami po Franku widze, ze sie ze mna nudzi, bo jak M przychodzi z pracy to az piszczy z radosci:DWiec spokojnie, bedzie dobrze! Chociaz ja tez sie boje powrotu do pracy. Ja mam jednak inny tryb, bo nie pracuje codziennie i generalnie 3 dni w tygodniu bede w domu, raz w tygodniu bede chodzic na popoludnie, wiec M bedzie z Młodym, moge tez chodzic w weekend co jakis czas. Poza tym ciagne jeszcze karmienie piersia, wiec bede miala mniej godzin w tygodniu do przepracowania.

Oooo Franko lezy obok mnie i wlasnie zaczal po raz pierwszt ssac palec u stopy:D
 
reklama
mysza mto ssanie musi super wyglądać :) gratki !!! tabasia i blueberry podziwiam Was !!! Dacie radę robicie to dla waszych dzieci przecież, ale rozłąka z takim szkrabem to koszmar fakt. My wstalismy o 7.00. Bo dzwoniłam po szpitalach apropos operacji córki i mamy termin 14. Październik. Franula pięknie spał do rana:) teraz też zasypia a ja idę zaraz buszować w lumpku. niedługo wróćę:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry