moniSkaBe
Fanka BB :)
moniSkaBe ja tak wyobrazam sobie lumpeksik dla małych dzieci. Wchodzę i pachnie, jest nieprzeszkadzająca cicha muzyka i uśmiechnięta ekspedientka.Sciany niebieskie i różowe ze zdjeciami dzieci. Np stopy dzieciątka i tam wieszaki z ubrankami niemowlecymi i półki na bodziaki, czapeczki, pieluchy flanelowe,elementy pościelowe.Na kolejnej ścianie unorusana buzka i tam rzeczy już wieksze.Na jeszcze innej parka ubrana wizytowo i tam wieszaczki z ubrankami do chrztu i sukienki.Nisko stojące lustro dla kilkuletnich strojniś.Na środku kosze z rzeczami nie nadającymi się na wieszaki.Kosz z rzeczami w plamki, dziurki, czy z brakującym guzikiem. Kosz na czapki, buciki, paski, szelki, śliniaczki, torebeczki i koraliczki i opaskiKosz na pluszaki. Z boku gdzieś sofa, zeby przebrac dziecko czy posadzic babcie albo tatę.W kąciku sprzedawcy waga i misa z cukierkami i chrupkami.Przy wyjsciu tablica korkowa z namiarami na zaprzyjazniona krawcową, która napewno dokona przeróbek, manikiurzystkę czy fryzjerke.I ewentualnie ogłoszenia klientek typu sprzedam wózek ,łóżeczko czy ekstra zabawkę...
A wogóle to mógłby to być też komis ciuszków jednoczesnie.Oddawałabym nasze lepsze ciuszki na miesiac za ustalona cene.Komis dorzuca swoją, jak nie pójdzie zabieram po miesiącu. W Szczecinie bywałam w takim
A lumpek nazywałby się KOP-ciuszek albo MaluszekSzyld musi być
![]()
pomysl swietny.
tylko musze do niego ustosunkowac. Z malowaniem to ja mam tyle wspolnego co nic, takze troche ciezko by bylo mi naalowac buzie czy stopki czy inne dziela. Ale fajny pomysl.
Musze pamietac ze to ma byc tez lumpeks dla kobiet w ciazy, ale przede wszystkim z odzieza uzywana. Nie bedzie tu elementow poscielowych czy pieluszek, bo raczej takich rzeczy w hurtowniach nie ma (no chyba, ze sie myle).
Pomysl z kanapa fajny, ale niestety mam tylko 25 metrow, a musi sie tam zmiescic przymierzalnia, ciuchy i jeszcze moja lada.
Pomysl z cukierkami i chrupkami super, na pewno zrealizuje :-) dzieki :-)
komis i lumpeks w jednym hmm... a nie uwazasz, ze jedno by drugiemu w droge wchodzilo.. jezeli chodzi o ceny, wiadomo, ze komisowe rzeczy musialyby troche drozsze, ze wzgledu ze i ja i osoba oddajaca chce zarobic na tym.
musze porzadnie pomyslec jak to wsyzstko ogarnac, odnosnie wystroju pomieszczenia..
Nazwa super, chyba zostanie.


