reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

ale z drugiej strony jesteś pewna, że kobietki będą chciały przewijać swoje dziecko w tak publicznym miejscu? wiesz zbierz może opinie, po co masz mieć dodatkowy wydatek, ja bym nie przewijała, wiesz wtedy musisz mieć kosze na pampersy, itp.


hmmm... ja tam przewijam wtedy, kiedy zachodzi potrzeb, więc w różnych miejscach
uważam, że to dobry pomysł, zwłaszcza, że targetem sklepu będą matki z małymi dziećmi
 
reklama
no tak ale są różne matki, dlatego niech monika zbierze opinie, ja sama osobiscie nie przebieralabym w miejscu tak publicznym, są to rzeczy używane, często nie prane, różne matki przed nami mogą przewijać dziecko na takim przewijaku, chyba że będzie matka najpierw dokładnie przeczyści taki przewijak, albo monika będzie musiała o to zadbać.
 
czesc dziewczyny. Widzę że biznes Moni jest na forum rozwinięty, i bardzo dobrze, każdy pomysł się może przydać, a nazwa KOP-ciuszek------REWELACYJNA!!!!!!!
Moje ostatnie humory mogę zgonić na napięcie przedmiesiączkowe.....ufff a już myslalam że ze mną cos nie tak :) dziś wysprzątałam całe mieszkanie i jest mi duuuużo lepiej.

Moja córcia jeszcze nie mówi "mama", margocze pod nosem ale żadnego słowa po polsku nie uchwyciłam :-D
Za póltora tyg mam wesele, chyba zaczynam się stresować czy wszystko pójdzie ok....:sorry:

propo przewijaka. wszędzie jestem wózkiem więc jak jest potrzeba to przewijamy w wóziu, i powiem szczerze że z takiego publicznego przewijaka nigdy nie korzystałam i jakoś mnie do tego nie ciągnie. Chociaż niektóre mamy noszą dzieci w hustach i może wtedy.... Monia musi zebrać więcej opini i zadecyduje
 
Ostatnia edycja:
wiecie, ja byłam zmuszona przewinąć Olcie kilka razy w przewijalni na lotnisku, no nie będe ukrywać, że jednak obrzydzenie brało, mimo że wyglądało na czyste. podkładałam swoja pieluchę tetrową.
chyba, żeby Monia obok postawiła ręczniki papierowe i jakiś psikacz dezynfekujący.
 
wiecie, ja byłam zmuszona przewinąć Olcie kilka razy w przewijalni na lotnisku, no nie będe ukrywać, że jednak obrzydzenie brało, mimo że wyglądało na czyste. podkładałam swoja pieluchę tetrową.
chyba, żeby Monia obok postawiła ręczniki papierowe i jakiś psikacz dezynfekujący.

tak na wierzchu psikacz dezynfekujący też za bardzo nie może stać bo będą dzieci kilkuletnie które chętnie się tą butelką zajmą :) tak mi się wydaje przynajmniej

nesiaa wszystkiego naj dla pięciomiesięcznej córci!!
 
Ostatnia edycja:
no właśnie, a z drugiej strony mamusia może myśleć że to pic na wodę i żadna to dezynfekcja, ale niewiadomo może monika wcale przewijaka nie chce hehe
 
zależy jaki odkażacz ;-) jest tutaj taki, sama go używam do krzesełka i maty, nazywa sie Milton i ma bardzo charakterystyczny zapach, nie da sie pomylic :-) poza tym wiadomo, że raczej stałby np. na półeczce nad matą, żeby żaden maluch go nie wypil ;-)

poza tym, jakbym miała przewinąć awaryjnie dziecko, to i nawet jakby sama woda była w psikaczu, to i tak bym użyła ;-)
ale racja, może Monia nie chce przewijaka ;-)
 
zależy jaki odkażacz ;-) jest tutaj taki, sama go używam do krzesełka i maty, nazywa sie Milton i ma bardzo charakterystyczny zapach, nie da sie pomylic :-) poza tym wiadomo, że raczej stałby np. na półeczce nad matą, żeby żaden maluch go nie wypil ;-)

poza tym, jakbym miała przewinąć awaryjnie dziecko, to i nawet jakby sama woda była w psikaczu, to i tak bym użyła ;-)
ale racja, może Monia nie chce przewijaka ;-)
fakt, Milton na charakterstyczny zapach :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry