reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

hej hej
wszystkim małym solenizantom najlepszego!! :-)

polusia, no to faktycznie ciężko byłoby zgadnąć ;-) fajnie, ze ma jakąś pasję, o ile zycie jest ciekawsze :-)

Ol wstała o 6ej, pogadała pół godzinki i spałyśmy do 8ej :-) nie ze mną te numery, że o świcie idziemy sie bawić! :-) ale i tak ziewam jak krokodyl.

umówiłam sie z koleżankami z dziećmi na kinder party na jutro- dzieci w tym samym wieku właściwie, niech chociaz na siebie popatrzą ;-) już jedna odwołała...
 
reklama
Dzien Doberek :-)

U nas nocka super,szlismy spac o 24 i spalismy do 7.30,ostatnio Bartus ma wieczorne drzemki wtedy sie przebudził i póżno chodzi spac musze to chyba zmienic,ale za to sam w łózeczku zasypia.Pogoda ładniutka,ale od jutra ma byc brzydko deszczowo i wietrznie oby nie bo do miasta jade.

myszowata i ajentka duze buziaki dla waszych 7 miesiecznych dzidziolek:)

Dobrego dnia:)
 
Witajcie!

ajentka myszowata buziole dla Waszych synkow!!!!

A ja dzisiaj czekam na przesylke, zazwyczaj sa ok 8 rano, a jeszcze do tej pory zadnego vana nie widzialam....wwwrrrr...obym znowu nie musiala caly dzien siedziec w domu....No i zauwazylam, ze powoli uzalezniam sie od zakupow na necie!Bo to takie latwe. Niedobrze....

Cieplego Dnia!
 
Dzien doberek! Zimno i mglisto:(((( Mam nadzieje, ze choc na chwile wyjdzie sloneczko bo przyjemniej sie spaceruje no i przydaloby sie zazyc troszke witaminy d:) U nas nocka ok. Jakos pomalutku chce oduczyc mala od pobudek nocnych. Od urodzenia budzi sie mniej wiecej o tych samych godzinach, wiec podejrzewam, ze to przyzwyczajenie a nie glod. Pora cos z tym zrobic:)

Ajentka, Myszowata Buziaki dla Waszych Mezczyzn!!!!!!

Milego dnia!
 
nesia ja też tak robię od kilku dni, mały budził się o 1 i o 5 . od kilku dni jak się budzi o 1 w nocy ja nie reaguje, nie idę do niego, nic, kilka minut pogada ze sobą i śpi dalej. i wtedy o 5 budzi się ponownie i daję mu butlę. potem będę rezygnować z 5 rano. narazie odpukać idzie bardzo dobrze.
 
hej Marcóweczki :-)

My dzisiaj w poradni preluksacyjnej byliśmy - bioderka rozwijają się prawidłowo i tylko "czekać aż zacznie wstawać i podejmować próby chodzenia" :tak:

Później zaliczyliśmy ostatnią szczepionkę - Antoni dzielny jest niebywale ... ledwie zakwilił przy zastrzyku :happy: Mój lekarz prowadzący przyjmował rano a my przybyliśmy w okolicach południa - poprosiłam panią w rejestracji o przyjęcie przez inną panią doktor ... "ale ja nie rozumiem <foch> :confused2::confused2::confused2: " rzekła pani w okienku "jak deklaracja jest złożona do pani dr X to nie można chodzić do dr Y" szał !!! :wściekła/y: Przecież to tylko formalność ... zakwalifikowanie do szczepionki :sorry: Koniec końców dr nas przyjęła - wizyta trwała ... uwaga ... 10 minut :eek:
Poważnie się zastanawiam nad zmianą poradni. Problem goni problem - biurokracja jest sprawą nadrzędną :crazy:

Antoni zasnął w drodze powrotnej, dzięki temu mogę usiąść na sekundkę z filiżanką cappuccino przy BB

ps ważymy 8740 ! zdrowo :-D
 
ajantka- wszystkiego naj naj ;)
polusia- oj faktycznie nigdy bym nie zgadła ;),ale bardzo ciekawi brzmi tylko faktycznie te dni poza domem....

a mi przed chwila przyjachły kurierem- sanki, fotelik do samochodu i huśtawka ;)
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczyny pozdrowienia dla maleństw:-D


ja trzeci dzień w pracy, myślałam, że będą kłopoty z małym, ale niania mówi, że póki co jest złote dziecko (coś mi się widzi, że jeszcze jej pokaże:laugh2:)

babeczki, małemu przebił sie 6 ząb i ku memu przerażeniu zauważyłam, że mały zgrzyta zębami i to tak straszliwie, że aż mi ciary czasem przechodzą
nie wiem, co robić,bo brzmi o tak, jakby miał je zaraz połamać:szok::szok:
 
N&H, rzeczywiście robią problemy u was w przychodni. My jesteśmy zapisani do innej lekarki, a chodzimy do innej.

Polusia, nawet nie wiedziałam że są takie zawody :-)

Ja nie mam na nic czasu, bo formalnie wróciłam do pracy i pracuję w domu. Adaś jest bardzo absorbujący, pomyka już szybko i cały czas wstaje. Pogryzł mi szafkę pod TV kupioną w zeszłym roku :szok:. Jedynym bezpiecznym miejscem dla niego jest krzesełko do karmienia, ale oczywiście buntuje się od razu jak go tam wkładam ;-)
 
reklama
Witajcie dziewczyny.
Wszystkiego najlepszego dla dzisiejszych małych solenizantów.
Widze, ze juz wszystkie mamy zawrót głowy z naszymi dzieciaczkami. Niedawno grzecznie leżały, a teraz wszędzie ich pełno i mają juz swoje zdanie:)
Mam prośbę. Byłam wczoraj z moim młodym u lekarza i muszę zrobić mu badanie krwi i moczu. Kupiłam specjalne woreczki na mocz. Czy któraś z Was juz je zakładała? Na jak długo mam go założyć? Na całą noc to chyba za długo (mój młody sie w nocy nie budzi)?
Lekarka kazała mi zrobić badania bo mój Franuś to taki patyczak. Ma 73cm, a waży tylko 7600gram. Przez 1,5 miesiąca przybrał jedynie 400gram. Do tego wszystko je z łaską:) No moze oprócz deserku.
Od trzech dni zaczął już dupkę podnosić do raczkowania. Nawet mu czasami wychodzi:) Do tej pory od ok 1,5 miesiąca pełza.
Niestety jeszcze sztywno nie siedzi. Jak go posadzę to chwieje sie i zaraz pada na łapki i gdzieś pędzi:)
Ale to chyba nie na tym wątku powinnam pisać:)
Pozdrawiam serdecznie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry