My znów tylko cycuś i Sinlac. Kurcze, myślałam, że to przeze mnie Adaś ma znów problemy skórne ale jak ustabilizowałam dietę i suchych placków zaczęło przybywać i to na buźce - stwierdziłam, że to coś z jego skromnego menu. Padło na marchewkę albo śliwki, dużego wyboru nie mamy, bo w sumie przez 2 tyg tylko to jadł. Nie jestem w 100% pewna, ale od 2 dni nie dostaje nic już i jest poprawa. Za uszami zaczęło mu pękać i też już się goi. Buzia też jakby mniej czerwona. W ogóle to guła jestem ogromna, bo najpierw powinnam była dać mu śliwki- jako profilaktykę zaparć i jak będzie ok to marchewkę. Ciągle człowiek się uczy...
Petinko a jak u Was objawiało się uczulenie na marchewkę, bo z tego co pamiętam chyba to Ty też ją podejrzewałaś??
Amelko a u Was seler piszesz uczula??
Kurcze ja Wam powiem, że już czasami mam takiego doła z tego powodu, że chce mi się płakać... nic Adasiowi nie pasuje na razie . Jeszcze czytałam, że zbyt monotonna dieta może wywołać alergie na pokarmy dotąd akceptowalne, więc prowokacje trzeba robić do ok 2 tyg a potem już coś nowego. Ale jak tu robić jak Adaś co chwile obsypany... porażka:-(