reklama

Mój poród

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Magdaleona obeszło sie bez naciecia, jedynie lekkie otarcia
kilka szwów mam alle nic juz prawie nie boli jedny troszke jeszcze opuchlizna schodzi

dzieki dziewczyny juz niedługo i Wy bedziecie opisywać swoje porody
oby były lekkie
 
reklama
teraz kolej na moj porod - w piatek 31 marca odszedl mi czop sluzowy,mialam skurcze krzyzowe,bolalo jak diabli ale na szczescie bylam wieczorem umowiona z polozna i zbadla mnie i powiedziala ze jeszcze nic sie dzieje, szyjka nie zgladzona, daleko ale poniewaz sa juz skurcze przepowiadajace to moze to nastapic lada dzien. przyjechalam do domu, wzielam nospe i jakos usnelam. o godz. 6 rano (oczywiscie 1.04) znowu obudzily mnie bolesne skurcze krzyzowe (Mowie Wam-najgorsze jakie moga byc), z czasem doszly skurcze brzusze.przed poludniem mialam je co 8 minut, ale jeszcze nic z tego nie robie, o godz. 18 juz co 6 minut, dzwonie do poloznej, ona kaze mi natychmiast jechac do szpitala.o godz. 19.30 bylam na izbie przyjec, okazalo sie ze juz jest rozwarcie na 2,5 palca. skurcze zaczely byc coraz bolesniejsze i silniejsze. 0 21 odeszly mi wody.niestety rozwarcie doszlo do 9 cm i skurcze zaczely slabnac wiec podano mi kroplowke z oksytocyna,i jest rozwarcie na 10 cm. zaczynam przec i przec i przec i nic z tego, glowka nie idzie,mecze sie juz prawie 40 minut,lekarz sugeruje zastosowanie wakuum by wyjac glowke, maz sie nie zgadza, mowi zeby jeszcze poczekac,lekarz na to ze jeszce 3 skurcze i jak sie nie urodzi beda wyciagac glowke. i udalo sie, za 3 skurczem wyszla glowka potem reszta.acha mialam nacinane krocze,mam szwy i boli krocze wiec nie bede jeszcze zasiadac pzred komputerek.zmykam bo mala glodna.
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry