Starsze małżeństwo układa się do anu. Babcia mówi:
- Otwórz okno, jes duszno.
- Ty otwórz, ja nie mam siły.
- Proszę cię, otwórz!!!
Dziadek zezłościł się i rzucił drewniakiem wybijając szybę. Babcia zaciągnęła
się świeżym powietrzem i spokojnie zasnęła. Rano wstają, patrzą, a tu szyba w
regale wybita...
Po latach "rozłąki" spotkało się trzech przyjaciół z liceum. Chcąc nie chcąc
rozmowa w końcu zeszła na teściowe.
- Ja - mówi ten, który skończył medycynę - załatwię cyjanek i dodam ku*wie do
kawy.
Ten po polibudzie rzuca swym pomysłem:
- Wezmę pożyczkę, kupię starej pipie Renault Clio i przetnę przewody hamulcowe.
Niech się na drzewie rozwali.
Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR mówi:
- A ja kupię 20 tabletek Ibupromu, wezmę to wszystko do gęby, przeżuję, zrobię
z tego kulę, wysuszę w mikrofali i zostawię na stole w kuchni.
- Ale po co? - pytają koledzy
- Wejdzie ta paskudna raszpla, zobaczy kulę i powie "Ale wielka tabletka
Ibupromu". A ja wtedy wypadnę z łazienki i pierd*lnę ją siekierą w plecy....
Stara chałupa na końcu świata, biedne małżeństwo, wychowujące sporą
gromadkę dzieci. Pewnego wieczora chłop pouczony przez lekarza,
zakłada prezerwatywe. Małżonka na ten widok oburzona podnosi lament:
- Jasiek, cyś ty zgupioł do reszty? Dzieciska butów na zime ni mają,
a ty se ciula stroisz?!!
- Policjant zatrzymuje faceta prowadzącego samochód wyładowany pingwinami:
-Proszę pana, nie może pan tak po prostu wozić pingwinów, proszę natychmiast je
zabrać do zoo!
Kierowca zgadza się bez gadania. Następnego dnia ten sam policjant znowu widzi
samochód wyładowany po dach pingwinami. Tym razem wszystkie mają nałożone
okulary słoneczne. Policjant zatrzymuje auto:
-Panie kierowco, wczoraj prosiłem grzecznie, żeby zabrał pan pingwiny do zoo!
-Przecież zabrałem! Dziś jedziemy na plażę...
)))))))