*martusia*
Fanka BB :)
my mamy neurologa 13.11 bo maly mial w szpitalu jak robiono mu usg brzuszka i glowki to mial powiekszona lewa tylnia komore mozgu. oczywiscie nikt mi nie wyjasnil czemu tak sie dzieje i czym to skutkuje i czy znika. dopiero pediatra w lux medzie mi wszystko wytlumaczyla po kolei i rzeczowo. a sie tyle naplakalam i naszukalam w necie... co do ciemiaczka nasze jest 'akuratnie' wg pediatry ale najbardziej o ta komore mozgu sie boje i mnie to przeraza bo zaraz mysle ze to przez moja tarczyce i ze jednak maly bedzie chory czy cos...
Ostatnia edycja:

tytlko przez to, że mlody bardzo ulewa do noska dostaje mu się jedzenie i to jest wina tego "kataru" lekarka kazała go karmić krótko, ale cześciej i po każdym karmieniu pionizować, mam podlożyć pod łóżeczko ksiażki, zeby główka byla wyżej
teraz bedziemy szczepic na pneumokoki(darmowymi) ale jeszcze nie wiem kiedy dokladnie...
Poczułam się normalnie jak wyrodna matka... Kurcze no nie stać mnie na wydanie 500 czy 600 zł na szczepienie! Tym bardziej, że jak się już raz zdecyduję na daną szczepionkę, to już konsekwentnie trzeba je kontynuować. Chyba te sanepidowskie szczepionki nie są takie złe, skoro są dopuszczone do obrotu? Pielęgniarka też panikowała, ze musi tyle razy ukłuć maluszka... Może jestem nieczuła, ale choć to moje dziecko to się nad nim tak nie rozczulałam jak ona...
Miałam wrażenie że chce mnie w poczucie winy wpędzić. A Zuzia owszem ryczała jak wściekła, było mi jej szkoda, ale bez przesady... za 15 minut spała już smacznie ululana w foteliku, a po przebudzeniu chyba nie pamiętała, ze cokolwiek się działo, bo w ogóle nie marudziła.