reklama

Nasze małe zachciewajki

O BOże!! Nie mówcie, że w szpitalu dają na śniadanie i na kolacje zupe mleczną z kaszą!! Ja mam odruch wymiotny na sam zapach kaszy:baffled: !! i ryżu!! Nie zjem pod żadną postacią tych specyfików!! OJejjjj to mnie zmartwiłyście. I co ja tam będę jesć?!:szok: chyba można odmówić jedzenia i zjeść coś swojego - co mi tam M przyniesie???

Łojejjjjj:sad:
 
reklama
ARWENA w szpitalu na śniadanie to obowiązkowo zupa mleczna ( z kolacją różnie-w moim nie było na kolację nic mlecznego) to są zupy w róznej postaci np. kasza, mleko z kluskami lanymi, mleko z makaronem typu swiderki-ble, kleik. wiesz wszystko zalezy od inwencji twórczej pań w kuchni:-D
Ale oczywiście jesc tego nie musisz-na szczęście:tak:
 
Dzięku Bogu Mona pocieszyłaś mnie, bo już mnie zesłabiło. Muszę M nastawić na przynoszenie mi śniadań i mam nadzieje, ze nie będę ich tam musiała dużo zjeść;-) no... góra :happy:
 
Ja to na mleko nawet nie patrze hehe bo jak mam zjeśc coś mlecznego i ma mi rócić uczulonko to dziękuje bardzo ale NIE ;-) ... jeżeli chodzi o szpitalne jedzonko to jest zdecydowanie OCHYDNE hehe no ale tak jak piszecie na szczęście nie trzeba teGo jeść :happy:
 
reklama
a ja wlasnie zjadlam na sniadanko platki z zimnym mlekiem, jak co dzien:tak:
wydaje na to majatek bo to nie jest tutejsze jedzenie i musze kupowac te sprowadzane z europy albo AU albo NZ, ale mleczko dla dzidzi potrzebne:cool2: i lubieee
kurcze mam nadzieje ze nie dadza mi w szpitalu jakisch tutejszych ostrych makaronow tlustych na sniadanie, blee, o kanapkach moge zapomniec...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry