• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze malusie-czerwcowe brzusie

reklama
A ja wrecz przeciwnie-chce miec plaski,zgrabny,jedrny i opalony...a nastepne niech mi bocian przyniesie...szczerze to nie chce byc juz w ciazy... Gdybym miala teraz w tych upalach chodzis z brzuchem chyba bym pier*dolca dostala
 
A my z mężem jesteśmy już zdecydowani na drugiego dzidziusia. Pod koniec sierpnia jestem umówiona do mojego ginekologa - mam nadzieję, że dzięki niemu po raz drugi szybciutko zajdę w ciążę. Może zabrzmiało to dwuznacznie;), ale zapewniam Was, że ojcem jest i będzie z całą pewnością mój mąż:)))
 
No u nas niestety spontan nie skutkuje... Przed Marcinkiem próbowaliśmy 2 lata, żaden lekarz nie widział, żeby coś było nie tak, a ja nie mogłam zajść w ciążę. W końcu trafiłam do fachowca, który po pierwszym badaniu postawił diagnozę, przepisał leki i po miesiącu byłam w ciąży:) Była szansa, że po urodzeniu dziecka organizm się "wyreguluje", jednak chyba nic z tego. Praktycznie w ogóle przez te dwa lata od urodzenia Marcinka nie zabezpieczaliśmy się, a od kilku miesięcy wręcz pracujemy nad dzieckiem - i nic. Więc chyba znowu muszę się zdać na lekarza...
 
Asiu, ja również trzymam kciuki! Za Sylwię też, tak na zapas :-)

A mi się marzy druga dzidzia... (oczywiście jak już wszystko u nas wróci do normy). Tylko ciągle mam wyrzuty sumienia, że za mało czasu poświęcamy Martusi, bo oboje pracujemy i musi chodzić do żłobka, żeby choć babcia była na miejscu, to zawsze inaczej, bo przynajmniej dziecko jest u siebie i z bliską osobą. I tak jestem rozdarta, bo z jednej strony strasznie bym chciała, ale z drugiej strony się waham, bo druga dzidzia tak jak Martuś będzie musiała pójść do żłobka wcześnie. Ach, gdyby tak znaleźć dobrze płatną pracę na pół etatu... Pomarzyć piękna rzecz...
 
reklama
no to ja życzę powodzenia staraczkom :)_ ja tez bym z jednej strony chciała...ale z drugiej - jeszcze poczekamy bo nasza sytuacja niestabilna- oboje nowa praca, studia...pewnie dałoby radę ale własnie kosztem czasu dla dziecka a tego nie chcę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry