reklama

O naszych chłopach ;)

No to widze ze nie tylko ja nerwus jestem, ufff az mi lzej na duszy:-)
kociu przeciez ja zartowalam, a Mario to niezly jest ale w sumie racja w domu nie zmarzna, to co mila sie chlopina napracowywac:-D
Olenko jak najszybciej si ewyprowadzcie, jak tylko staniecie na nogi to wio, a tesciowka faktycznie troche histeryczka, co. jak ona to przezyje, jak synek na swoje pojdzie, to nie wiem;-) :-)
 
reklama
Olu nawet sie nei zastanawiaj tylko sie wyprowadzaj jak bedzie taka mozliwosc:tak:..na krotka mete moze i jest ok takie zycie z rodzinka ,ale pozniej to tragedia..tym bardziej,ze pisalas jak to wyglada,kuchnia zajeta ,lazienka tez..dobrze,ze chociaz macie swoj pokoj i Tesciowka nei zaglada hehe...
Pewnie jak sie wyprowadzicie to Tesciowa bedzie glownym bywalcem bo przeciez jak synusia moze samego zostawic....Faktycznie jakas histeryczka pewnei mysli,ze jak poplacze to sie nie wyprowadzicie;-)
 
No ,no troszkę nie zaglądałam na ten wątek a tu prosze>>>>
Ja też czepiam się męża czasami o błachostki i wiem o tym ale tak samo od siebie wychodzi .Jest taki dzień w którym muszę wyrzucić z siebie wszystko a uwierzcie jest tego trochę a jak jeszcze dojdzie do tego temat TEŚCIOWA to lepiej żebyście mnie wtedy nie widziały :-D :szok: Gotuje cała i tak było wczoraj ,mąż pojechał w odwiedziny do swojej mamusi z kolegą i ta oczywiście znalazła słuchacza a biedny Andrzej ma już jej dość:wściekła/y: Adam ma siostrę na śląsku i matka zaczęła nawijać jak to cieszy się że ich nie zaproszono na 18-stkę a ona była i że nikt ich nie chce ......Zagotowałąm jak to usłyszałam ,jak tak można .Powiedziałam że za cholere tam nie pojade nawet na święta ,nich to babsko siedzi samo:wściekła/y: .Jestem czasami wredna ale skoro tak traktuje własną córkę to ktoś musi dać jej nauczkę:dry: A ja miałąm tam mieszkać wrrr...,chyba byśmy się pozabijały
 
Jagusiu super, że twój mężuś pamiętał o ukończeniu pięciu miesięcy waszej córeczki. Mój też na pewno nie zapomni, bo w tym dniu będzie miał imieniny. Tak więc planuję dla moich panów zrobić jakąś niespodziankę. Może upiekę im torcik?
 
reklama
Ja też muszę pochwalić mojego męża, wcześniej na niego narzekałam, że się nie zajmuje Niunią, a teraz wraca z pracy wcześniej ode mnie, więc musi się malutką zająć, a do tego jeszcze zdarzy mu się jakiś obiad ugotować, albo gary pozmywać, albo pranie wstawić, zupełnie nie ten sam facet:szok:
A Natka jak go widzi to aż pieje z radości, będzie córunia tatusia jak nic...:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry