Haszi
lipcowe mamy'08
tak jest zawsze
jak jest czas i możliwość spanka to zawsze są jakieś telefony, wizyty, hałasy
a u mnie to jeszcze zwykle starszak już nie chce bawić się samochodzikami, oglądać bajki itp.
Zresztą teraz w ogóle mam jazdę z Pysiem. Z kolan mi nie schodzi, w nocy przyłazi i się tuli (przedtem był nietykalski). Tarmosi, całuje a jak robię cokolwiek przy rzeczach malucha to zaraz muszę iść łapać konika albo obejrzeć jego straaaszną ranę.
Zwyczjnie się boje co będzie po porodzie
jak jest czas i możliwość spanka to zawsze są jakieś telefony, wizyty, hałasy
a u mnie to jeszcze zwykle starszak już nie chce bawić się samochodzikami, oglądać bajki itp.
Zresztą teraz w ogóle mam jazdę z Pysiem. Z kolan mi nie schodzi, w nocy przyłazi i się tuli (przedtem był nietykalski). Tarmosi, całuje a jak robię cokolwiek przy rzeczach malucha to zaraz muszę iść łapać konika albo obejrzeć jego straaaszną ranę.
Zwyczjnie się boje co będzie po porodzie


gdzieś wczesniej dziewczyny pisały że do 2 tygodni ale czy dobrze pamietam to nie dam głowy uciąć
wczoraj czulam sie dosc nietypowo i myslalam ze moze to juz, ale po fenomenalnie przespanej nocy (po prostu nic mi nie bylo) przestalam sie ludzic...
dzis wizyta u lekarza- zobaczymy czy moja szyjka poczynila jakies postepy i choc troche zdaje sobie sprawe z faktu, ze godzina "zero" jest dalej niz blizej- nie licze co prawda na cud, ale zyje nadzieja :-)
co jakieś 15 min skurczyk, ale można przeżyć, więc jeszcze nie panikuję;-) zobaczymy co będzie jak się rozruszam
Andziaa powodzenia na wizycie - może należysz do tych szczęśliwych kobiet, które bezobjawowo przechodzą pierwszy etap porodu:-) trzymam kciuki