isiaj bylam na spotkaniu z dyplomowana pania Ökotrophologin (nie wiem jak to bedzie po polsku

)
w kazdym razie pani zajmuje sie zywieniem niemowlat i dowiedzalam sie pare rzeczy tak wiec z tgo co mowila wynika ze za wczesnie zaczelysmy dokarmiac nasze maluszki...do 6 miesiaca powinny bycna samym mleku potem od 6-8 miesiaca zaczac wprowadzac stopniowo obiadki po jednym wazywku maksymalnie dochodzac do 3 warzyw i 25 gram mieska i niby powinno byc tak rano mleko potem obiadek potem zas mleko i wieczorem mleczko z kaszka
nastepnie od 7 do 9 miesiaca rano mleko potem obiadek potem owoc wprowadzic i na wieczor mleko z kaszka czy kleikiem
od 10-12 miesiaca mozna rano na sniadanko dac juz chlebek z maselkiem czy bialym serkiem i mleczko na drugie sniadanko owoc sucharek biszkopcik do wyboru potem obiadek no i wieczorkiem mleko z kaszka czy grysikiem
cukrow w ogole nie dawac pod zadna postacia do 2 lat po pierwsze ze wzgledu na zeby po drugie tycie nie solic do roczku zamiast tego mozna dawac do zupki troche koperku czy pietruszki do smaku
zadnych sokow dosladzanych herbatek dobrze jest podawac wode przegotowana a po ukonczeniu 6 czy 7 miesie niegazowana juz mozna dawac
do zupek dodawac po lyzecce oliwy ale nie z oliwek rzepakowa albo ze slonecznika
miodu nie dawac dopiero po skonczeniu roku bo wczesniejsze podawacnie moze wywolac jakas chorobe bakteryjna (Clostidium botulinum)
o tam jeszcze mowila hmmm nie pamietam jak sobie przypomne to napisze
Dz