• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odżywianie naszych dzieci

Za to mój kiedy wołam do jedzenia, alebo sam sie upomina to chętnie zasiada do "jadła" ale ze zjedzeniem tego to jest juz problem. Dwa kęsy i na tym koniec


tak, albo sie zaczyna krecenie glowa, albo samodzielnie jedzenie- ciapanie. jednak juz nie raz sie przekonalam, ze posiedzi troche i znow zaczyna ladnie jesc. dlatego posilki trwaja u nas dosc dlugo, zwlaszcza obiad, bo gdybym od razu za pierwszym protestem odstawila miske, to by nic nie zjadla, a tak to sie namysli i je.
 
reklama
A Maciuś dziś na obiad zjadł... bułkę z fasolki szparagowej :sorry: i parę kęsów ziemniaków. Kotlet sojowy był beee, fasolka też.

A propos kotletów sojowych, umie któraś je robić? Ja kupiłam takie w proszku i niezbyt dobre są. Poza tym za słone.
 
[/B]

tak, albo sie zaczyna krecenie glowa, albo samodzielnie jedzenie- ciapanie. jednak juz nie raz sie przekonalam, ze posiedzi troche i znow zaczyna ladnie jesc. dlatego posilki trwaja u nas dosc dlugo, zwlaszcza obiad, bo gdybym od razu za pierwszym protestem odstawila miske, to by nic nie zjadla, a tak to sie namysli i je.
u nas odstawia na stól i mówi: talci, i kręci głową a jak mu próbuje wcisnąc to pluje rozpryskiem po całej kuchni
 
A Maciuś dziś na obiad zjadł... bułkę z fasolki szparagowej :sorry: i parę kęsów ziemniaków. Kotlet sojowy był beee, fasolka też.

A propos kotletów sojowych, umie któraś je robić? Ja kupiłam takie w proszku i niezbyt dobre są. Poza tym za słone.
ja kupuje te do obgotowania. Gotuję w bulionie,a jak ostygną i odsącza się to w panierkę i smażę. Maciuś szaleje z jedzeniem jak Mateusz... dzisiaj do rana 300mleka, 1 kiełbaska, taki cieniutki jak ołówek kabanos, 5 widelców ziemniaków z sosem, Danonek, pół kromki (uwaga! ostatni wyraz "plapla"-chleb:-D)
 
to sa a'la mielone, a ja kupuje a'la schabowe:laugh2:
ja z jich robie tez i flaczki :tak:

wiesz, z ta sola to zdrowo, ale troche niewygodnie, bo w zyciu bedzie musila zjesc u kogos cos slonego i co wtedy? ja ogolnie malo sole, ale sole. moja mama lubi slone potrawy i mnie nie smakuja i nawet widze, ze Julitce tez nie bardzo.
jak gotuje malej makaron i nie posole w ogole, to zje tez bez marudzenia
 
to sa a'la mielone, a ja kupuje a'la schabowe:laugh2:
ja z jich robie tez i flaczki :tak:

wiesz, z ta sola to zdrowo, ale troche niewygodnie, bo w zyciu bedzie musila zjesc u kogos cos slonego i co wtedy? ja ogolnie malo sole, ale sole. moja mama lubi slone potrawy i mnie nie smakuja i nawet widze, ze Julitce tez nie bardzo.
jak gotuje malej makaron i nie posole w ogole, to zje tez bez marudzenia
ciekawe,czy przebiłaby moją teściową. S do tej pory mówi,że wszytsko niedosolone jest. Solę mniej ze względu na Mateusza,ale moje normalne solenie to dla niego niedosolenie. ALe mnie natchnęłyście tymi kotletami sojowymi. Jutro na obiadek będą. Ciekawe co mój francuski piesek na to:eek:
 
wiesz, z ta sola to zdrowo, ale troche niewygodnie, bo w zyciu bedzie musila zjesc u kogos cos slonego i co wtedy?
No, nauczy się przecież kiedyś. W te święta będzie miał okazję, bo jedziemy do teściów. Już się boję, bo go będę faszerować czym się da :szok::wściekła/y::-p:sorry:

EDIT: Mam ostatnio też problem co dać na śniadanie, po mleku, bo przecież owsianki codziennie dawać nie będę. Chleb już się znudził, jajka też. Macie jakieś propozycje?

EDIT2: I jeszcze jedno: czy myślicie, że taki rozkład posiłków jest ok?
6- mleko
8:30/9:00- śniadanie (np. owsianka, kaszka)
11:30/12:00 - zupa
14:30/15 - drugie danie
17 - owoce
18:30 - kolacja
Zasypia ok. 19:30/20.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Majandra wg mnie jest bardzo dobrze!!!!

Ja wychodzę z założenia jak Donkat, że jak mu w domu nie posole to u znajomych zje coś solonego i co z moich zasad : / sole bardzo malo, ale solę ze względu na smak bo wiadomo jak smakują dania niesolone : / bleee sama nie zjem jak jest takie jałowe to czemu ma smakować dziecku???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry