FraniowaMama
mama Natalki i Frania
Ja dopiero do domu wróciłam.
Sorry, u mnie z nastrojem też nieteges. Rzyganko Frania dobija mnie
Sorry, u mnie z nastrojem też nieteges. Rzyganko Frania dobija mnie
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Szymkowi tez taki robimy, choc pani polecala zwykly, tymczasowy, bo krocej sie czeka a to i tak tylko na rok... Ale cena ta sama, a skoro musimy czekac na paszport meza to co nam, poczekamy tez na Szymcia, w koncu i tak bysmy wybywali razem - jak wybedziemy na urlop, bo to jeszcze nic pewnego
Ja dopiero do domu wróciłam.
Sorry, u mnie z nastrojem też nieteges. Rzyganko Frania dobija mnie![]()
Dziewczyny.
Ja tylko na chwilkę. Przepraszam że nic do was nie pisze ale czuje się jakby mi ktoś podciął skrzydła. albo nawet obciął.od wczoraj rano mam małą osobistą masakrę. wyczułam podczas badania guzek w piersi, który boli, nie zmniejsza się po karmieniu. nie pomaga narazie na to nic....oczywiście czarne myśli w głowie, do lekarza dopiero w piątek, ptem dopiero na środę usg i dopiero potem ewentualne wycinki do badań...
i chodzę taka struta tym wszystkim jakby mi nagle zabrakło powietrza do życia. nawet mi się do kompa siadać nie chce. ciekawość pierwszy stopien do piekła, zaczęłam grzebac w necie no i same wiecie. na własne żądanie zgotowałam sobie niezły pasztet z opowieści różnych kobiet...niech to szla. powtarzam sobie że to napewno przerośnięty kanalik albo cos innego mniej okrutnego w diagnozie....ale strach jest...wrecz mnie paraliżuje....zajmuję się wszystkich żeby nie myśleć, sprzątam, prasuję gotuje i oczywiście ciągle macam ten guzek....