reklama

Październikowe Mamy 2010

Halo
spóżnione życzonka urodzinowe dla Łukaszka Małej Mi, Werci Iki, Olusia- Efy, Patrysia Margeritki
i spóżnione gratki suwaczkowe dla Ptysia
dzisiejsze dla Justysi Dobranocki-(jak się kochana czujesz? I jak urodzinki odbyły się wczoraj??)
Zdrówka dla chorowitków - Błażejka, Leane, Ptysia, Lauritki, Dziulki , Justysi, Dobranocki. Któż jeszcze?? nie pamiętam :-( więcej
Bardzo się cieszę, że imprezki urodzinowe sie udały :-)
 
reklama
Kania,to chyba sie nie chwaliłaś wcześniej,że imprezkę robisz?
A tym,że nie jedli to się nie przejmuj- u mnie podobnie było ;p-;na działce "poszedł" tylko tort i ryby,troszkę kurczaka,trochę serów.Reszte ciast,sałatki i inne rzeczy trzeba było wieźć z powrotem do domu i tylko dzięki temu,że do 1.00 posiedzieliśmy,to jeszcze trochę "zeszło".Na drugi dzień znów jedliśmy to wszystko,a jeszcze zostało...:/.

A M. usiłując coś ta ustawiac w kamerce SKASOWAŁ W NIEJ WSZYSTKIE FOTKI I FILMIKI Z ROCZKU.Chyba nie musze dodawać,że nie zdążyliśmy ich przerzucić na kompa...eeech...:((((
dobrze,że choć kilka aparatem jest zrobionych i sis robiła...
 
Happy coś tam w piątek czy w sobotę wspomniałam... u mnie też za dużo zdjęć nie ma, jak coś wybiorę to na pewno pokażę:-) Szkoda że skasowały się zdjęcia i filmiki :-( ale mam nadzieję że coś jednak nam wrzucisz.
 
Ostatnia edycja:
dobranocka - wszystkiego naj dla Justysi, ty może dziś urodzisz co?
gratuluje udanych weekendowych imprez.
margarita - nie mam na to metod zadnych, w sumie jak w niecie pogrzebalam to jedyne co pisza to rutyna wieczorna (typu kolacja, kapiel zawsze o tej samej porze), zaprzestanie karmienia, bo to wybudza i zaburza sen nocny. no i budzenie wczesniej, ale wczoraj na przyklad nie zdazylam go obudzic bo o 23,30 sam wstal i zaczał sie rzucac. tylko tym razem skonczyl po 10 minutach, a nie poltorej godzinie jak mial w zwyczaju, wiec moze idzie ku lepszemu? raz probowalam tez zapalic swiatlo zeby go rozbudzic, ale nic to nie dalo, mialam wrazenie, ze tylko sie przestraszyl.
 
witam poludniowo, do mojej BYLEJ pracy dopiero ide na 16h:))))

tak mielismy dosc tych imprez juz ze wszyscy padlismy wczoraj i obudzilismy sie o 9.40 cala trojka. serio: pasc na pysk mozna bylo, wlasnei drugie pranie sie konczy i bedziemy teraz obiadzik sobie wsuwac tylko podgrzac bo zostalo z wczoraj.

wszystkim SUWACZKOWYM bobaskom zycze wszystkiego najwspanialszego i kolejnym roczniaczkom. buziam mocnoooooooo
 
Czesc kochane:)
Ja tak w przelocie,posiedzę dziś wieczorkiem na bb, byłam dziś znowu u lekarza i osłuchowa czysty to znaczy mineło zapalenie oskrzeli a to dzięki Wam ,że tak życzyłyście zdrówka dla Błażejka:))
Kaszle jeszcze i ma katar,ale ważne ,że oskrzela czyste:)))
 
a ja wpadam przeciągiem pochwalić sie że przezyłam dzisiejsza kontrolę :-) uffff! więcej na zamkniętym ;-) teraz lece obiad małżowi zrobić i na 15.00 znów do pracy na "spotkanie organizacyjne" czaaad :/ normalnie ten tydzień cały po godzinach do późna :/


za to weekend i urodziny niuni super! jestem z niej taka dumna, taka grzeczna była, przeszczęśliwa bo lubi być w centrum zainteresowania a tu co chwile ktoś ja zabawiał, brał na ręce, prowadzał albo....woził w zabawkowej taczce :-D normalnie szał ciał :-) ludzi w sumie było 16 więc akurat. W sobote rano wszystkie babeczki zebrały sie razem u teściowej i pomagały szykować, a jak chciałam przyjechać, pomóc to zebrałam opierdziel że mam sie dzieckiem zająć a nie o garach myśleć, kochane są :sorry: za to po przyjeździe szalałam z balonami :-D torcik był różoffffy, pycha!! dobrze że sama nie robiłam :rofl: Iś wtrąbiła kawałek i oczywiście domagała się więcej :-) każdy z gości dostał od nas pamiątkowe zdjęcie Isi, złożone z mniejszych - jak dorastała (kto mnie ma na fb to wie o co kaman ;-) ) obie babcie sie oczywiście popłakały :sorry: a i oczywiście było też "Wielkie wróżenie" :tak: jak kubeczki były zakryte to mój dzieć sięgnął po filiżankę pod którą był ołówek co oznaczać ma że bedzie mądra :-) zero zaskoczenia, w końcu to po mamusi odziedziczyła :-D za to jak wszystkie jej odkryliśmy to od razu łapka cap! za pieniążka :-) Imprezka oficjalna skończyła się ok 19.30 bo wtedy zebraliśmy się z niunią do domku żeby ją wyszykować i położyć lulu. Została z nią ciocia M. (ale nie ta nasza, "zastępcza mama") a my mieliśmy możliwość posiedzieć sobie jeszcze razem, pogadania i powspominania. Super było :-)
następnego dnia "after party" czyli obiadek u teściów ale już w mniejszym gronie ;-) generalnie super sie wszystko udało :-)
 
Hej, witam na ogolnym na chwilke. Nie mam za bardzo czasu na podczytywanie ogolnego - niestety, ale staram sie od czasu do czasu przejrzec, co tam u Was. Na zamknietym napisze, czemu tego czasu brak, tylko nie wiem jak sie do tego zabrac,a zbieram sie juz ponad tydzien...
Sciskam Was wszystkie.
Kania - dzieki, kochana, za pamiec i wywolanie:-)
 
reklama
a ja za niedlugo zbieram sie do mojej bylej pracy buhahahahah:)))) obiadek zjedzony gary umyte. pranei pwoieszone, podloga umyta. stol i krzesla maz zawiozl juz do mojej mamy wiec w chacie prawie czysto. pozostaly kurze ale to juz na deser:) jeszcze nie "odrobilam" mojego zmeczenia. normalnie mam dosc...jak dobrze ze to juz za nami...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry