reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Kania współczuję nocki,życzę poprawy stosunków z mężem...
Doris ale ty kobietko zapracowana ostatnio!
Rysia siedzieliscie do 2.00?O matko!No to się wyspałas,ehh
Mała_mi jak tam nastrój?
Dagisu hej hej:-)
E-Lona odpoczywaj,kiedy tylko możesz.
Kroma dużo zdrówka.
Natolin jak tam zakupy?
Makuc spacerek udany?
Moriam współczuję,że musisz tyle czasu spędzać po za domem.
Mamaagusi zawsze jestem pod wrażeniem jak Twoja mała śpi,kochane dziecko:tak:
Kania ja ciągle kibicuje Twojej siostrze i trzymam kciuki za jej zdrówko.


Przyszedł mi fotelik z allegro,jestem bardzo zadowolona.Malemu się tez super podoba.
 
Efuś :-( Z tego powodu?

Właśnie położyłam Pudzianka, bo był dzisiaj wrzaskunem, więc już chciałam, żeby spał ;-) Wypił 300ml mleka z 3 miarkami kaszki na dobranoc i śpi.
 
narazie tylko sie przywitam bo padam na pysk.
Dzis podczas pracypodjechałam do alergologa bo pediatra stwierdziła że Laura nie była u alergologa i ona nie ma podstaw aby dac leki na znike. Dobrze że nie wykupiłam recepty tylko jechałam na resztkach i starczyło mi do dziś. Okazało sie ze pielegniarka od alergologa nie zkopiowała karty i nie wsadziła do teczki dla pediatry. Dzis mi wypisał recepte lekarz i zamiast 90 zł zapłaciłam 3,20.Niewielka różnica co nie??:crazy:
 
natolinko ja też ciebie nie poznaję;-). Mimo wszystko przyjemnego;-) sprzątania
czarodziejka fajnie,że fotelik się podobuje:tak:
efa nie dziwię się:*****
kroma zdrówka dla ciebie i Oli:***
rysia do 2 w nocy? :no::no::no:
dawidowe nooo,"niewielka" różnica w cenie
mamaagusi cieszę się,że jesteś:***

Mi właśnie rośnie w misce moje pierwsze w życiu ciasto drożdżowe:tak:. Zrobiłam ukłon w stronę męża,który ciast raczej nie powinien jeść(wyjątkiem jest właśnie drożdżowiec-który małż mój uwielbia). Ślubny mnie pocieszył,że nawet,jak wyjdzie zakalec,to i tak zje;-);-).
 
reklama
Moje dziecię w końcu zasnęło. Walczył dziś jak lew,cudakował na maksa,żeby tylko nie iść spać.chciał dotykać wszystkie puchatki na ścianach i na firankach,oglądać samochody za oknem,a jak się kłócił po swojemu to szok.W końcu jednak padł i to jakim sposobem.Im on głośniej nadawał tym ja ciszej i spokojniej.Aż doszłam do szeptu i w kółko tłumaczenie-misie już śpią,bumbumy też,a teraz Krzysio,przytul się do mamy.W końcu się zainteresował tym co mówię i zaczął się wsłuchiwać,aż mu głowa opadła na moje ramię,już wiedziałam,że jest "załatwiony":-D

Natolin miłego sprzątania,ja jak tylko coś zjem,biorę się za prasowanie.
Emiliab no to kochana żonka jesteś;-)Oby się udało:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry