reklama

Październikowe Mamy 2010

No dobra, siusiu, paciorek i spać, bo nie wstanę jutro.
Woda przygotowana na rano w termosie, mleko wsypane do butelki, nie będę się musiała z łóżka podnosić, żeby zrobić butlę na śniadanie ;-)
 
reklama
witam wieczornie. zanim wam poodpisuje to napsize co u nas, no wiec w nocy masakra. mloda wstala o 2h i darcie. wstalam ja i wzielam ja w ramiona przytulilam dalam sie napic. po parunastu minutach polozylam do lozka. poszlam do wc a w wc slysze nagle ryk. weszlam do pokoju a Leane stoi w lozeczku i glupieje, dotyka sciany, trzaska sie itp,za chiny o spaniu nie mysli. ja sie wkurzylam juz bo nei wiedzialam co robic. zmienilam pieluche,polozylam a ona spowrotem na nogi i dawaj od nowa deptanie przy szczebelkach. no wiec tym razem poszlam zrobic mleko i dalam jej srodek przeciwbolowy bo moje dziecko jak cos boli to najpierw placze a potem dostaje kopa energii ze masakra. wypila wszystko jak potrzeba. walka trwala do 3.30. w miedzyczasie maz mnei wkurzyl bo juz bylam bliska placzu z bezradnosci, bo jakby nie bylo ja tez z zelaza nei jestem zeby se 1.5h w nocy i to wsrodku nocy spedzac przy lozeczku, no w kuchni zaklelam siarczyscie a maz wpadl do salonu i wydarl sie na mnei ze on do pracy wstaje a ja morde dre. wiec sie wscieklam i napisalam mu kartke ze od jakeigos czasu mam nie tylko prace ale i dziecko, gotowanie, pranie, prasowanie, odkurzanie, sprzatanie i do tego sie nie wysypiam! napisalam mu ze jak mnie sprowokuje to zrobie sie mega suka i jak zrobie podzial obowiazkow to w ramach rekreacji po pracy np bedzie kibel szorowac o 18h albo prasowac bo ja nie jestem z betonu zeby nie czuc zmeczenia. potem poszlam spac. glizdus usnal w koncu i dospalysmy do 9h. potem troche zabawy i wariacji i poszlam z Leane na spacer, na poczte, do sklepu i inne tam rzeczy po drodze i wrocilysmy na poludnie, wiec szybko jesc zrobilam mlodej, wciagnela tone makaronu i pol kotleta mielonego i serek. polzoylam ja. potem zrobilam zapiekanke kalafiorowa na obiad. przyszla tez moja mama bo stwierdzilam ze jak nei wyjde gdzies dzisiaj sama to oszaleje. wyciagam ta zapiekanke z pieca a ona mi duuuup nap odloge!!! naczynie sie nei rozwalilo ale pol zapiekanki wyladowalo miedzy meblami, podloga i w kocim zarciu. poplakalam sie jak glupia bo kosztowalo mnie to sporo pracy i skladniki dodalam superowe jakosciowo, i wogole wiem ze to danie robie bardzo dobrze. mama pomoglam i zbierac a ja sie nei moglam uspokoic. pol sie uratowalo wprawdzie i zostalo w naczyniu zaroodpornym. zjadlysmy z mama obia i pojechalam do carrefoura bo u nas ruszyly wielkie wyprzedaze. upolowalam dwie pizamki dla Leane z Kubusiem i Hello Kitty z 14 na 7 euro przecenione, sobie kupilam majtki z mikrofibr czarne z 12 na 6 i stanik z 32 na 16 euro przeceniony. ogolnie dzisiaj mialam humor do bani i nerwy. jak wracalam to cos mnie tknelo zeby zadzwonic do domu czy ok wszystko. mama ryczy do telefonu, pytam co sie stalo. Leane jak wstala z drzemki to mama ja wziela i przewinela i posadzilan a fotelik zeby dac podwieczorek i nie wiadomo czemu Leane dostala histerii ze sie zanosila. a mama druga madra i nei wiedziala co sie dzieje i co zrobic. deserku nei zjadla ani lyzeczki. wychodzi na to ze to przeze mnie.... bo jak wrocilam to posadzilam Leane i wmlocila wszystko!! inie plakala wcale. potem poszalalam z Leane na lozku w sypialni, nabrala glizdusia pewnosci w stawaniu na nogi i dzis odwazyla sie na podlodze i sie puscila i klap na dupe zdziwiona ze twardo:))ponagrywalam vide i zaraz je wrzuce. spadam nadrabiac was
 
MORIAM widze ze MAura tez ci dala popalic tylko godzine wczesniej niz Leane?? ostatnio Leane przesypia 1 noc na 4.

MAMAAGUSI ja juz dawno zmienilam pampki 4 na 5, a dzisiaj rano w pieluszcze mega kupa ze dobrze ze nie przebralo bokami...

ELONA ja ostatnio mam wrazenie ze zniczym sobie nie radze i padam na pysk doslownie ze zmeczenia.... szlak mnei trafia bo tak jak pisalam nie umiem sie zmusic zeby ruszyc dupsko i zmienic sytuacje.

DOBRANOCKA jaka fotka??? nic nei widzialam!! ;((

NATOLIN widze ze masz podobny guscik w chipsach:))))))no i pij! a co se bedziesz zalowac:) ja mam piffffko
 
CzarodziejkaM dzięki :-) fotelik super.
Dziulka współczuję feralnego dnia, ale mam nadzieję że nastrój Ci się poprawił mimo wszystko a z mężem jest już lepiej.
Makuc nadrabiaj nadrabiaj.
Roxannka do łóżka marsz !!!

Zmykam się wyobklejać plastrami i do łóżka, dobrej i spokojnej nocki Wam życzę, przespanej i bez wczesnych pobudek !!!
 
Ostatnia edycja:
No w końcu mój terminator usnął-uffff:tak:a więc mam w końcu trochę czasu dla siebie:-D:-D

ale szczerze to nie jest mi do śmiechu bo właśnie się dowiedziałam że moja dobra kumpela (chrzestna Miłosza)straciła ciąże w 15 tyg:-(
 
reklama
RYSIA no to niewesolo....szkoda :((( a co do terminatora to ja dostane cholery jak dzisiaj w nocy mloda sie obudzi bo jutro o 7h pobudka i na caly dzien ide.

KANIA co do meza to jasne ze juz jest lepiej bo dostal jeszcze zrypke przez telefon jak dzwonilam jak w pracy mial przerwe. i wieczorem poprawka. nei chodzi o to ze nie wstal on do mlodej bo mialam wolne a on szedl do pracy tylko chodzi o to ze wyskoczyl z pyskiem!!! za kare wieczorem mycie garow!!!

wstawilam na galerii video Leane z dzisiaj, jak wstaje na nogi i bez trzymanki chwilke jest i ryp na dupencje. i jest tez jak gada troche.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry