reklama

Październikowe Mamy 2010

Ragna, na podstawówce i stażu:sorry2:
sariska, my z jednej niestety rady nie damy... a korki to widzisz jakie źródło dochodu:nerd:raz jest, dwa razy nie ma:dry:
aha, a ortopeda bo Misiak zaczął dreptać porządnie w październiku wiec w styczniu powinniśmy byli zaliczyc kontrol.
ehh, lecę du.psko ruszyc, chate posprzątam, powydzieram sie do jakichś wyjców z vivy to może mi ulży:-(
 
reklama
Ida dobrze będzie...a koreczki na szczęscie będziesz dawać :-) więc git.
Aliś a Ty masz szczeście, że sama właśnie wpaliłam kanapeczki. Bo za tą brokułową to byś oberwała ;-)

Ps. Czy tylko ja jedyna nie byłam u kontroli jak Zuu zaczęła chodzić.... I jako jedyna się nie wybieram?? hmm
 
Ida, no myślałam, że właśnie o pracę chodzi. Ja też powoli się oswajam z tą myślą... Moment oddania Hani do klubu malucha zbliża się nieubłaganie (już samo słowo oddanie brzmi tak negatywnie), no ale tylko na 4 godziny. Niestety, co dwie pensje, to nie jedna...
 
hejka dziewczynki,
dobrze, że jesteście... choć bardzo smutno mi, że tak dużo mam odeszło i również mam nadzieję, że wrócą...
miałam wczoraj coś napisać ale... za bardzo pesymistycznie byłam nastrojona...
ale cieszę się, ze forum nadal istnieje... a podobno czas leczy rany...
Ida szkoda, że nie mieszkasz bliżej sama bym podszkoliła swój angielski...
do ortopedy też muszę sie wybrać z Adzią bo ma strasznie krzywe nóżki i jeszcze w dodatku nimi powłóczy jak idzie...
Ragna u nas lęki nocne też chyba się juz pojawiają zwłaszcza gdy Adzia ma dzień pełen wrażeń to nocka zazwyczaj jest do d. A jak dziś apetyt, lepiej...?
Kania zdrówka dla Oliwci.... też miałam straszne przejścia z Piotrkiem, ciągle był chory, antybiotyk za antybiotykiem... pocieszę Cię, że wyrósł z tego i teraz jest zdrów jak ryba, nic się go nie ima, ale niestety swoje przeszedł...
Małami super, że weekend udany, a egzamin... Ty jesteś zdolna dziewczyna dwa razy przeczytasz materiał i piąteczka murowana.
Sarisa z tego co przeczytałam Zuzia tez przeziębiona? Zdrówka dla niej!

a ja sobie siedzę i zamawiam zaległy kalendarz na dzień babci :szok: wiem wstyd...
a Adzia jeszcze śpi...
i słoneczko nam piękne świeci więc zaraz wybierzemy sie na spacerek...
 
ja za 10 minut idę na włosy, a M lata jak szalony i dach kładziemy, zamawiał okna.

Ida- no to akurat można mi zazdrościć włosów bujnego owłosienia :biggrin2: i zdrowych zębów jak koń jeszcze, a reszta to już do naprawy się nadaje. Więc ja mam coś co inni zazdroszczą a inni mają co ja im zazdroszczę. No i jeszcze nie wiadomo jak będę wyglądać po 50 może wyłysieję, chociaż u nas w rodzinie to się nie zdarza, ale wypadanie zębów już tak :happy2:
Mała MI- dobrze, że jesteś, fajnie, że spotkanie udane, dzieciaki starsze świetnie się potrafią bawić z takimi maluchami, a jak się czułaś po tym mleku z malibu, bo ja jakoś nie wyobrażam sobie pić alkoholu z mlekiem
Ragna- my też po obiedzie, na spacer idą z M moim a ja mam w końcu luz. Co do projektów to dzięki ci i Sarisie, zawsze jak coś się was podpytam o zdanie.
Sarisa- ja mam ochotę na taką mozaikę w łazience, podoba mi się strasznie, a Teściu czyta muratora :biggrin2: a co do Oskarów to jakoś mnie nie natchnęły żeby oglądnąć filmy nominowanych, nie wiem czy ten Artysta taki dobry jest ale zgarną aż 5 statuetek. A co do Holland to może nie każdy lubi tematykę wojenną.
Alicja- ja miałam miks warzywny z rosołem, czyli też jakaś zupa, tylko moja Olka coś nie lubi ostatnio warzyw, a kiedyś się tak zajadała a teraz wybiera.
Agusia- mój nie mówi dużo bardziej gaworzy po swojemu. Słowa to pojedyncze wymawia to co potrzebuje najbardziej i wszystko jest "Ka" albo mama i baba.
asik- mój też śpi troszkę dzisiaj póżniej poszedł, a z tym kalendrazem to lepiej póżno niż wcale.
 
sarisku, ja to z tych przewrażliwionych, więc planuję pójść;-)poza tym mam wrażenie, że ona coś za często na paluszkach chodzi, czasem widać ze specjalnie dla jaj to robi, bo przy tym miny baletnicy itd itp, ale czasem jakby to było normalne tak chodzi:sorry2:i chcę jeszcze spytać jakie buciki dla niej kupić, ale o tym to może już na zakupowym:-)

Ragna, ja lubię dzieciaki uczyć, ale takie od 4 klasy, bo za dużo zabaw i wygłupiania sie jest w tych młodszych ami czasem po prostu brak energii na ogarnięcie rozbrykańców małych;-)dlatego Alę tak podziwiam:tak:ale i tak najbardziej te papiery i konspekty mnie przerażają:zawstydzona/y:

wiecie, ze jeszcze tyłka nie podniosłam:szok:lecę
 
Kroma, przyjemnego pobytu u fryzjera.
Asik, z tym kalendarzem to lepiej późno niż wcale;-) A z apetytem, to rano zjadła trochę placków, mleka może jakieś 150 wypiła, no i banana zjadłyśmy razem. Zobaczymy, czy zupkę raczy zjeść. Jak nie będzie chciała, to spróbuję jej dać pół słoiczkowego obiadku, bo wczoraj w akcie desperacji otwarliśmy z mężem i oczywiście nie chciała... No ale może dziś ją natchnie... Przyjemnego spacerku!
Ida, ale mieliście jakieś zalecenie od lekarza, by z Misią przyjść czy to tak zupełnie z własnej inicjatywy? Ja ponoć jako dziecko na palcach chodziłam. Hania czasem chodzi, ale bardziej, by się popisać. A o bucikach koniecznie potem napisz, bo też nas czeka zakup. A co do Twojej pracy, no to rzeczywiście do młodszych trzeba mieć podejście i anielską cierpliwość... A papierkowa robota to od wszystkiego może odstraszyć... No ale trzymam kciuki, byś nagle miała wysyp osób, które chcą podszlifować język właśnie u Ciebie. A ogłaszałaś się na e-korkach i innych tego typu serwisach?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Asik lepiej pózno niż wcale ;-)
Kroma ale Ci fryzjera zazdraszczam..też bym poszla, żeby mnie ktoś po głowie pomiział ahhhhhhhhh......
Ida nie tylko Ty masz baletnice w domku :-)...moja prawie cały czas tak chodzi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry