Melduję się po weekendzie, który spędziliśmy poza domem, na działce u rodziców a wczoraj u teściów. Upały jakoś nie dały mi kość ale ogólnie źle znoszę obecny stan. Teściowa się ucieszyła, że kolejny wnuczek/wnuczka pojawi się w rodzinie :-) A na działce było fajnie, kąpiel w basenie, spacerki, ale nocka ciężka bo Oliwia spała ze mną i skopała mnie, co chwilę sie budziła a mąż po piwkach spał sobie sam. Wczoraj jeszcze wieczorem byłam u sąsiadki pooglądać jej zakupy ciuszkowe, ktore zrobiła na wyprzedażach, zjadłam u niej lody i całą noc mi niedobrze było. Oliwia budziła się z płaczem od 2 do 4 co chwila, mocno coś przeżywała, krzycząc - nie zabieraj mi, nie ruszaj...
Dawidowe moja mama teraz też z wiśni i jablek gotuje to przez weekend praktycznie wypiłam jej cały gar :-) Gratuluję kupkowych postępów Laurze, a Tobie życzę bezstresowego powrotu do pracy.
Dziulka super, że umowa z nianią podpisana a w pracy co się porobiło ?
Sarisa fajnie, że małe wakacje zaliczyliście, że Polcia rośnie a Zuu Wam pomaga :-)
Roxannka tego powera trochę byś mi podrzuciła bo ja totalnie bez energii. No ale jakbym spała do 10 tej też bym pewnie miała :-) Fajnie, że spotkanie z przyjaciółką się udało. I spokojnego powrotu do pracy.
Makuc Ty to masz spanie ;-) u nas Krasnoludki to nawet w nocy śpiewa i boogie woogie...Alicja boi się burz?
Agusinka strasznie mi przykro, ze znów szpital zaliczyłyście :-( Zdrówka dla Amelki a jak już będzie zdrowiutka to może uda Wam się jeszcze gdzieś razem we 4 pojechać choćby na weekend.
Ika zdrówka dla Lenki, oby te kupy się już całkiem unormowały :-)
E-lona a zdjęcia z pustynni gdzie??? Fajnie, że aktywnie spędziliście ten weekend:-)
Wioli mam nadzieję że sąsiedzi nie będą zakłócać więcej zakłócać ciszy poobiedniej ;-)
Dorisek się nie meldował, należy się jej porządny OPR ;-)
CzarodziejkaM też gdzieś się zapodziała, a Rysia z Idą wybiórczo piszą.
Sheeney babcia już pojechała z bratem?
Renata, Ones a Wy jak się czujecie ?J
Jak po weekendzie?
Nawet na fb nie miałam czasu zajrzeć ale zaraz luknę, jak tam takie laski jak Kroma się na zdjęciach ujawniły ;-)
Ragna fajnie atrakcje macie w tym Ustroniu a kiedy wracacie? Jak tam nastawienie przed pójściem do nowej pracy? Mój mąż też mało z kolegami wychodzi, no jak któryś z emigracji w Krośnie się pojawi i się odezwie łaskawie to idą gdzieś na piwo a tak to nie. Na kosza wychodzi :-) A ja póki co mało towarzyska jestem, więc nie wychodzę nigdzie poza pracą i spacerami z Kundzią.
Emilia a Ty gdzie się podziewasz??? Jak Twoi mężczyźni się mają? A Ty jak się czujesz?