reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
W Krakowie tez słonko ładnie daje ale to juz na szczęście nie takie upały jak w lipcu. My rano zaliczylismy zakupy, teraz M sprzata a ja sie wyleguje bo mały sie jakoś tak ułozył że ciężko chodzić. Zaraz kurczaka do piekarnika wrzuce i luz :)
 
Hejo!
A ja jakiś dziwny dzień dzisiaj mam. Totalnie nic mi się nie chce, nie byłam nawet na dworze i nie planuję tam się dziś pojawić.
Dzisiaj chyba u mnie strasznie gorąco jest...
 
a ja jak poszłam zjesc to usnełam z taca w lóżku i dopiero sie obudziłam az w szoku jestem i w efekcie nie chce mi sie nic jeszcze bardziej. Dzidzia tak samo leniwa. Najgorsze ze jakos ułozyla sie na moim pemku i potwornie napiera na niego ze mam wrazenie ekspolduje. Najgorsze jest to ze dzis mi sie zrobił potworne roztepy i jak to zobaczyłam to sie popłakałam bo one sa wstretne i napewno mi zostana do konca zycia. No coz bede walczyła z nimi po porodzie.
 
Ale wam fajnie ze umiecie spac w dzien..ja nie umiem, musze juz naprawde padac na paszcze zeby sie w ciagu dnia polozyc, inaczej bede sie meczyla, wole pojsc spac o 19 niz spac w ciagu dnia

Ja sie zbieram, umyje glowe, wykapie dziecia- bo sie w dlugopisie upaprala i wlasnie je samodzielnie obiad= 50% obiadu jest do okola, licze ze druga polowa znajduje sie w zoladku- bo toco w buzi to nie koniecznie w zoladku...
 
dawidowe - mi się taka paskuda na brzuchu też z dnia na dzień zrobiła dosłownie i ciągle chodze i marudzę, że smarowałam wszystkim czym się dało itp. a i tak nic z tego... Nie pozostaje nam chyba nic innego jak walka z rozstępami po porodzie.
Ja dzisiaj mam tak dla odmiany aż nazbyt aktywny dzień. Od 10 byłam na mieście, wróciłam i teraz się na ślub + wesele znajomych z mężem zbieramy. trzymajcie kciuki, żebym wytrzymała do północy chociaż, bo jakoś mi się wydaje, że cięzko bedzie - tym bardziej, że humor mam średni a wenę di zabawy zerową...
 
a ja leniuchowałam i jak 30 minut sie zerwałam to porobiłam wszsytko co miałam na dzis w planach. Teraz mysle nad obiadem i komletnie nie mam pojecia co. Wkocu zamowie pizze.
 
my na szczęście na obiad byliśmy zaproszeni, bo tak mi jakoś leniwie, że nie chciałoby mi się gotować ;)
makuc powodzenia na weselu. ja mam za tydzień i będę świadkową :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry