reklama

Październikowe Mamy 2010

ja juz popralam ale tylko ciuszki 0-3 mce, reczniczki, pajacyk, skarpetusie czapeczki itp,a to co upolowalam juz na 6 to niech na razie siedzi w opakowaniach z metkami. te metki mnie zabily wczoraj.. 2.5h odkrawalam bo nawet w srodku w skarpetce potrafili wszyci nstrukcje prania....wrrrrrrr.... w poniedzialek bedzie prasowanie gigant....
 
reklama
ja zostawiłam moze ze 3-4 na suszenie kurtki czy kombinezonu a moze nawet bede go wieszała w szafie. Jak ja patrze na moj zapas pwszytkiego: pieluch sciereczek, chusteczek itp to mi słabo ze tego tyle i mam poupychane w kazdym koncie. Musze wszystko upozadkowac bo wkoncu pozapominam cos mam i dokupie nowe a potem znajde jak juz bedzie niepotrzebne.
 
Ja też poprałam i poprasowałam wczoraj wszystkie ciuszki w przedziałe 56 - 68 cm :-) Te większe poczekaja na swoją kolej. Dzisiaj zamierzam wszystko poukładać w szafkach, choć jeszcze nie koniec prania - dzisiaj przyjeżdżam moja mama z kolejna partią ciuszków. I ostro zadecydowałam, że więcej nie kupujemy bo wydaje mi się, że nie trzeba - zwłaszcza tych najmniejszych - jak urodzę duże dziecko to może się zdarzyć, że rozmiar 56 wogóle nam się nie przyda ;-)
 
baby baby wy gaduły !!!
:) Moja ma już 20 minut czkawkę !! Nie mogę usiedzieć .. ale nogi mi tak obrzękły że musze !!

Idę zaraz coś sobie zjeść - mam chili con carne mmmmniam ... wczoraj sobie wieczorem zrobiłam żeby na dziś było :)

Co do rozmiarów to prawda aczkolwiek mój synio był największy na oddziale i ważył też nieźle ponad 3kg ale pasowały na niego 56 a inne mamusie miały problem bo były 56 za duże i pamiętam jak jedna miała 50 od jakiejś koleżanki po wcześniaku i sprzedawała tam na oddziale mamusiom po kompleciku bo miała dużo - a nas to tam kilka sztuk babek było wtedy ino ... także takie ogólnie maleńkie te dzieciaki były
A w 56 to może z półtora tyg pochodził także dobrze że tego dużo nie miałam bo by wszystkiego nawet nie założył :)


p.s. Dziś wieeelkie sprzątanie u nas, -malowanie sufitu i rozkładamy kołyskę juz :D
 
ja tez juz nie spie i czekam az rozmroza sie mi 2 bułeczki na sniadanie. A pozniej pewnie przespie sie ze 2 h i musze igragnac cos w pokoju poniewaz przyjedzie moja kolezanka z 4 siatkami ciuszków i bede przebierała. Mam nadzieje ze nie zadzwoni 9 ze juz jedzie bo bede w pieleszach.
 
Ojej sparrow to ciężki dzień Cie czeka, to w takim razie dużo siły i energii Ci życzę! :-)

no trochę tak .. ale jak ja ogólnie jestem taka bałaganiara i kiepsko mi sprzątanie idzie - zawsze mój mąż jak ma soboty wolne to łazi ze szmatką i płynami różnymi i narzeka i narzeka i ile on się nagada że ja nie sprzątam .. a ja nie potrafiłam nigdy bo ino z miejsca namiejsce przekładałam i jak porządek ze stołu na biurko przeniosłam to bez sensu z takim sprzątaniem hihi - tak teraz zaczęłam ja właśnie latać i sprzątać - mówię już dziś rano mojemu - kochanie ja nie wiem co ze mną się dzieje - jeszcze trochę to naczynia zacznę myć !!! hehe a on na to - NO I BARDZO MNIE TO CIESZY KOCHANIE ...
jeszcze się śmieje ze mnie .. ;p
no to ide po jedzonko !!


dawidowe ale masz fajną koleżankę !! Ja też chcę jeszcze ciuszki :)
miłego dzionka :*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry