reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
ojjjj gaduly poranne, ja sie przewracam z boku na bok a te juz nawijaja z ranka i dwie strony nadrabialam:ppp
co do ciuszkow: nie mam NIC na tzw wiek 0 ani na 52-56cm, wszystko na 3 mce i w gore. sami handlarze mowili ze te ciuszki robia na narodziny te na 0 a potem sie okazuje ze dzidziol wiekszy i co?? nowe w kosz?? albo wydac?? a tak to przynajmniej ze w tych na 3 mce dluzej dzieci pochodza i dla nas tez to ulga finansowa ze po tygodniu mi juz nie wejdzie np w spioszki albo w kaftanik bo smignie w gore. najbardziej mnie rozbawila jedna pizamka ktora kupilam. pisze 56 cm a wielka jak na 9 mcy! oni chyba metki pokrecili:pppp

a co do proszku to ja upralam wszystko w persilu i mam zmiekczacz minidou (hipoalergiczny stosuje go od lat) , i ubranka i reczniczki i kocyki i pajacyki, wszystko w tym poprane. moja polozna nam mowila ze to czysty chwyt handlowy "proszek dla dzieci" i tp bo to jest ten sam proszek co dla nas w pudelku a ze wzgledu napisu "dla dzieci" 4 euro wiecej na pace niz normalny np. po drugie mowila ze jak sie do przegiecia wyjalawia dzidzie to potem dzidzia lapie alergie z byle czego i jest problem. ja np kupilam sterylizator do butelek i okazalo sie na c.... mi on potrzebny. polozna mowi ze butelki to w plynie do garow umyc a na koniec przelac wrzatkiem i to styknie. dzieci musza miec kontakt z naszymi bakteriami codziennymi zeby wlasnei nie lapac zadnych uczulen z byle powodu. to tyle wypracowania:)))

wlasnei sniadanko pochlaniam, potem na zakupy bo w lodowce mam troche swiatla, troche lodu i troche tunczyka dla kota a z tego potraw nei wyczaruje raczej:)) potem do mamy na obiad, potem segregacja ciuszkow ktore mam od jej znajomej i pewnie pod wieczor jak tu wparuje to bede czytac i czytac:))))

widzisz Dziuleczka to samo właśnie pisałam ... o tych proszkach .. ble ble ble .. ile w pampersach tych nawilżaczy, zapachniaczy i takich tam pierdołek a my mamy się myć w jeleniu żeby zapachu nie mieć ;/ brednie jak dzidzi będzie jechało od pieluchy juz od razu ...
 
Oj dziulka nie zgodzę sie z Tobą i wobec tego z Twoją położną. Nasze proszki i płyny do prania zawierają fosfoniany - srodki silnie uczulające, a proszek dla niemowlat , jest na bazie mydla całkiem poprostu. Na zwyklym proszku jest czesto napisane nawet ,ze nie stosowac przez osoby z wrazliwa skórą , sklonna do podraznien... tak np. jest napisane na persilu.
 
i jeszcze jedno pytanie: po co rozmieniać sie na drobne??????????????????????????

Też się zaczęłam zastanawiać,skoro w tamtej grupie jest to samo....

Natolin baw się dobrze, ale z umiarem:)

Dzisiaj jedziemy do jyska po koszyczki i kartony pod łóżeczko. Chcę tam upchać ciuszki, które są "na później", a potem wkładać te,które są już za małe...
 
Ostatnia edycja:
no to nie używaj proszków typu persil a zwykłych ..
Tak jak pisze jednak te dla dzieci też uczulają i to często - mam tego żywe dowody więc po co mam teraz prać i prać a potem się okaze że muszę wszystko robić od nowa, wszystko ma swój czas :)

Ja już idę teraz na kawkę z mężem (zbożową :D) no i zaczynamy robotę - a w tv Toy Story jakby która chciała pooglądać na tvp 1 chiiba ...:D

papa
 
ja uprałam wszystko w normalnym proszku i właśnie nastawiłam na dodatkowe płukanie i zobaczymy, wolałabym jednak nie prać drugi raz, bo nie lubię prasowania, a teraz to mnie jeszcze dodatkowo męczy...
jeśli chodzi o wesele to fajnie, fajnie, ale chodzi o to, że mi bardzo twardnieje brzuch jak dużo jestem na nogach i nawet siedzi mi się wtedy niewygodnie i tego się obawiam...
 
Ojj ja bym sobie poszła z chęcią na wesele. Ale niestety nakaz leżenia, wstawać tylko do wc i żeby coś upichcić. Ehh jeszcze 3 tygodnie, po 36 zacznę normalnie funkcjonować.
 
a ja po jedzonku padłam jak zwykle z taca w łózku. A teraz sie obijam i chyba czekam az mi kolezanka zadzwoni ze bedzie za 20-30 minut a ja niedosc ze w połowie sprzatania to ani nie umyta, ubrana i uczesana hihihi. Dopiero pary dostane. Ale nic forum nadrobie i cos zrobie.
A co do proszku to mam tak duzy zapas lovelli ze bede jej uzywac chyba ze dzidzi nie bedzie pasowało. Jak nie to bede prała wszystko swoje i meza w niej i tyle. Jak narazie wszystko pojechałam w tym proszku. Nawet nowe. A wyrałam wszystkie rzeczy jakie miałam. TYlko dwie bluzy bo mama kupiła a one sa na przeszło rok wiec sobie tylko to darowałam. Teraz jak patrze n łózeczko to mi sie smiac chce materac w foli, torby do szpitala wszlakie zapasy które kupiłam ostanio i nie wiem juz gdzie kłasc, posciel jeszcze nie uprana. No ale nic jak juz kurirze dojado to sie za to zabiore.
 
reklama
Ja też wyprałam wszystko w normalnym proszku. Płuczę w lenorze sensitive, ale tylko dlatego,że mi się zapach podobał. Właśnie piorę pościel oraz tetry. Popijam kawusię(normalną,sypaną:tak:) i zajadam słonecznik:-).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry